Top

Parę lat temu przeczytałam powieść pt. „Wyznania Gejszy” (Arthur Golden), która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale przede wszystkim zaskoczyła opisem – powiedzmy – cielesnego aspektu życia gejszy.

 

Ostatnio skończyłam czytać książkę „Gejsza z Gion” (Mineko Iwasaki) i jestem w kropce.

 

 

 

Obie publikacje opowiadają historię Mineko Iwasaki.

 

Pierwsza z nich została (podobno) napisana na podstawie historii opowiedzianych autorowi przez Mineko (imię z urodzenia Sayuri).

 

Druga – jest autobiografią, napisaną przez samą Mineko (imię z urodzenia Masako).

 

Historie tak bardzo różnią się od siebie, że bardzo mnie ciekawi, która jest prawdziwa (należy chyba założyć, że autobiografia). Różni je przede wszystkim ukazanie aspektu seksualnego. Porównując treść obu historii – można wnioskować, że Sayuri nie była maiko, a później geiko tylko

 

oiran i tayu (kurtyzany, ekskluzywne prostytutki) całkiem legalnie uprawiały swoją profesję, choć były kształcone w tradycyjnych dziedzinach sztuki. Młode oiran też miały swoje mizuage, lecz w ich przypadku chodziło raczej o uroczystą deflorację, dokonywaną przez klienta, który słono płacił za ten przywilej. (Zbieżność nazw stała się przyczyną wielu nieporozumień co do znaczenia roli gejszy).

 

Jestem ciekawa o tyle, że pierwsza pozycja jest o wiele głośniejsza, powstał na jej podstawie film. Jeżeli prawdziwy jest jednak obraz przedstawiony w drugiej pozycji (Gejsza z Gion), to pokazuje to dobitnie, jak błędne jest postrzeganie znaczenia roli gejszy.

 

Osobiście wolę wierzyć, że jednak prawdziwa gejsza była maiko – („kobietą tańca”) i geiko – („człowiekiem sztuki”) i sama ostatecznie decydowała o tym, komu i czy chce oddać swoje ciało.

 

 


P.S. Prawdziwe geiko mieliśmy szczęście zobaczyć w Kioto, podczas naszej krótkiej podróży do Japonii. Trochę opisów i mnóstwo zdjęć znajdziecie w tych wpisach – zapraszam gorąco.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie