Top

Lepiej uprzedzę - to będzie długi post, ale na pocieszenie, a może na zachętę dodam, że ma sporo zdjęć. Na zdjęciach parter domu, który wynajmujemy w Stanach. Tak jak wygląda po 9 miesiącach od wprowadzenia się. Bez instagramowych romantycznych zbliżeń,

Kalendarz pokazuje, że mamy już jesień. Patrząc za okno jakoś trudno mi w to uwierzyć. I chociaż generalnie wolę narzekać, że jest za gorąco niż za zimno, to przyznam, że trochę tymi temperaturami jestem już zmęczona. Wiem, że i tutaj

Nasze ferie wiosenne dobiegają końca. Pogoda nie była ani trochę wiosenna. Nie wiem czy na palcach jednej ręki dałoby się zliczyć dni z odrobiną słońca i bez deszczu. Dzisiaj, chyba na osłodę, pogoda jest zadziwiająco ładna. Za to od soboty

Leżę w łóżku i przy wtórze kichnięć i kaszlu czytam zaległe wpisy blogowe i jak zwykle dopada mnie myśl, aby pozostać tylko przy czytaniu. Blogerski świat jest przesycony. Nie tylko samymi blogami, ale również towarzyszącymi im mediami społecznościowymi. Nie wiem

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie