Przepraszam… Jak dostać obywatelstwo szwajcarskie?

Idziemy do kina w Szwajcarii.

Niedziela wieczór. O tej porze zabrałam się za pisanie posta. Miał być na zupełnie inny temat, ale pomyślałam, a może by tak pójść do kina? Przy okazji będę się czepiała Ciemniejszej strony Greya. Chociaż nie czytałam książek, ani nie widziałam filmu. Ale potrzebuję dla przykładu czepić się czasami konkretnego tytułu.
A na koniec zadam jeszcze zagadkę!

 

Gdy jestem w Polsce i chcę iść do kina, zaglądam do internetu, wybieram tytuł i kupuję bilet online. Tutaj w Szwajcarii, „początkującym” proponuję zakup biletu bezpośrednio w kasie kinowej. Jednak jeżeli chcecie to zrobić online, przygotowałam dla Was małą ściągawkę – podstawowe oznaczenia i klasyfikacja biletów w szwajcarskim kinie. Ale pamiętajcie, że ściąga nie musi zadziałać w każdym kantonie, ba… nawet nie w każdej gminie. Wiecie przecież jaka jest Szwajcaria.

 

Język filmu

Szwajcaria to kraj 4 języków. Załóżcie, że każdy film możecie obejrzeć w każdej z czterech wersji językowych, bo filmy w szwajcarskich kinach są najczęściej dubbingowane. To teoria. W praktyce jest to bardziej skomplikowane…

W zależności od regionu językowego, film który nas interesuje z pewnością będzie można obejrzeć w wersji audio zgodnej z regionem i czasami tylko w takiej. Czyli jeżeli mieszkamy w kantonie niemieckojęzycznym to Christian i Anastasia (sprawdziłam imiona) będą do siebie mówili po niemiecku, bo zakładam, że coś tam do siebie jednak mówią.

Zazwyczaj jednak dostępna jest również jakaś inna wersja językowa. A już z pewnością będzie tak w kantonach dwujęzycznych. Wtedy może się okazać, że Christian i Anastasia mówią doskonale nie tylko po niemiecku, ale np. po francusku. Francuski chyba bardziej pasuje do Greya.

Jak zatem wybrać odpowiedni seans i zasiąść w odpowiedniej sali kinowej? Trzeba poznać szyfry, które umieszczane są przy tytułach filmu. I tak dla przykładu:

  • D – oznaczać będzie westchnienia po niemiecku,
  • Fpo francusku,
  • Ipo włosku (też może być ciekawie).

Jeżeli jednak mierzi Was ta wizja, bo nie ma to jak westchnienia po angielsku, zawsze możecie wybrać seans z oryginalną wersją językową. Wtedy możecie napotkać np. taki szyfr:

  • E/d/f – oznacza to, że film ma wersję audio w języku angielskim, natomiast na ekranie zobaczycie napisy w języku niemieckim i francuskim! Tak, tak i lepiej nie pytajcie jaki procent ekranu zajmują wtedy napisy.

A szyfr:

  • S/p/d/f – dodam dla ułatwienia, że napisów w 3 różnych językach nie próbują upchnąć na jednym ekranie. Skrót ten oznacza, że usłyszycie język hiszpański, a napisy będziecie mogli przeczytać w językach niemieckim i francuskim.

Tutaj muszę zwrócić Waszą uwagę na fakt, że spora część kin nie podaje konkretnej informacji o oryginalnym języku audio i używa oznaczenia O. Możecie zatem napotkać szyfr:

O/d – jest to informacja mówiąca mniej więcej tyle: spodziewaj się oryginalnego języka, a jaki on będzie usłyszysz na sali. Ale spokojnie (w tym przykładzie jest literka d) – napisy będą po niemiecku.

Ale uważajcie, bo może się np. okazać, że przy tytule było tylko Tr, a wtedy film obejrzycie po turecku i nie będzie podpowiedzi w postaci napisów. :P

 

To skoro już wiemy, jak wybrać język w jakim mają do siebie szeptać Christian i Anastasia, sprawdźmy czy w ogóle będzie nam dane usłyszeć i zobaczyć te szepty.

 

Klasyfikacja wiekowa

Najczęściej przy tytułach filmu spotkacie się z podwójnym zapisem, czyli np.:

  • 14/12J – oznacza to, że film dozwolony jest od 14 lat, jednak dopuszcza się dzieci w wieku 12 lat, pod warunkiem, że dorosły wyraża na to zgodę i będzie towarzyszył dziecku.

Teoretycznie oznacza to, że dorosły powinien być z dzieckiem na sali, ale mi zdarzało się wyrazić zgodę w obecności obsługi kina, ale na salę kinową nie wchodziłam. Nie wiem jednak czy taki numer przejdzie w każdym kinie?

Taki zapis wynika z przepisu Kodeksu Cywilnego, który mówi, że: dzieci i młodzież mogą oglądać filmy, które są sklasyfikowane jedną kategorię wiekową wyżej (maksymalne odchylenie do dwóch), pod warunkiem, że w kinie są one w towarzystwie osoby, która sprawuje nad nimi władzę rodzicielską.

Możecie zatem spotkać różne kombinacje oznaczeń np.: 14/12J ; 8/6J ; 10/6J ale też 16J ; 0/16J ; 16/0J.

 

I tutaj wspomniana zagadka, bo nie wiem czy możemy wspólnie obejrzeć Christiana i Anastasię? :)

Wiecie do jakiej kategorii wiekowej zakwalifikowano Ciemniejszą stronę Greya, w Polsce? A kto w Szwajcarii (w moim kantonie1) pójdzie ze mną do kina, skoro oznaczenie widniejące przy tytule filmu to: 0/16J ?

 

 

Ciekawostka: W Szwajcarskich kinach zawsze jest przerwa w trakcie seansu! Serio, jeszcze nigdy nie obejrzałam filmu w jednym ciągu. Przerwa czasami jest bardzo krótka, taka na szybkie siusiu i to bez kolejki w toalecie, ale jest. Dlatego nie martwcie się jeżeli bohaterowie niespodziewanie znikną z ekranu. To nie awaria, to zamierzona przerwa.

 

 


1 Klasyfikacja wiekowa tego samego filmu może się różnić między kantonami.

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Rae

    Akurat na Greya się do kina nie wybieram, więc nie obchodziło mnie w jakiej jest kategorii, ale rzut oka na stronę Multikina powiedział, że od 15 lat, a w Cinema jest jakieś dziwne oznaczenie (inne niż przy innych filmach), które chyba oznacza, że od 16 lat. Co gorsza napisali tam, że to dramat! Świat schodzi na psy
    A to O/16J to obstawiam, że film dla dorosłych/16 lat za zgodą rodzica

    • Bo to jest dramat, a może i tragedia

    • Iza

      0/16J oznacza, bezwzględnie od 16 lat, obecność rodzica nie pomoże. PS. Przepraszam, że się nie odzywam, ale mam powikłania po wirusie. Nie jestem w formie. Jeżdżę raz w tygodniu na kroplówkę i zastrzyki witaminowe. Łykam masę leków, ale resztki energii muszę poświęcić chłopcom i obowiązkom domowym, tym bardziej, że 3 tydzień jestem sama, bo mąż na wyjazdach służbowych.

  • Jak wyglądają napisy w dwóch językach? Strasznie zagmatwane ale przynajmniej każdy jest usatysfakcjonowany. Nie szłabym do kina z dzieckiem poniżej 14 roku życia na Greya.

  • Chyba faktycznie łatwiej kupić bilety w kasie i się „dogadać” co i jak

    • Iza

      Tu gdzie ja mieszkam nie jest aż tak trudno. Mała miejscowość, filmy raczej z niemieckim dubbingiem (standard), ale ja raczej wybieram seanse z oryginalną ścieżką dialogową.