Igorek, który od jakiegoś czasu jest już Igorem, postanowił sam złożyć sobie komputer.
Podekscytowany opowiadał nam o różnych częściach, parametrach, a nawet wyglądzie i oświetleniu poszczególnych elementów, z których lada moment powstać ma komputer. Jednak jak się okazało, największą dumą napawa Igorka nie sam fakt złożenia komputera, ale to, że elementy z których on powstanie zostały kupione na rynku wtórnym i cechuje je energooszczędność.
-Teraz to już w ogóle jestem totalnym ekologistą.
Oświadczył Igorek z dumą.
Nas także duma rozpiera. Z tego i również pozostałych powodów.
-A Tata dzisiaj przyjeżdża? -Nie Igorku, pojechał z Markiem do wujka-księdza. Ty też tam kiedyś…
Igorek wychodzi do kolegi. -Do której mogę zostać? -Bis fünf Uhr. Powiedziałam po niemiecku. Na co…
Wczoraj wszyscy pojechaliśmy do ZOO w Bazylei. Po wizycie zapytałam dzieci o wrażenia: – Grzesiu, co…
Niedawno byliśmy w Bazylei, w tamtejszym ZOO. A skoro padło słowo Bazylea – przypomniała mi się…
Pogoda nadal okropna – pada, jest zimno, a przecież mamy już czerwiec. Na autostradzie korki, a ja…
Dzisiaj na tarasie Bartuś zobaczył pająka – panowie się nie polubili. Igorek, który generalnie lubi…