Top

To były dla nas wyjątkowe wakacje. W Szwajcarii letnia przerwa trwała 5 tygodni, tutaj 10! Dla nas to nowość, a zagospodarowanie dwa razy dłuższych wakacji to wyzwanie. Czas szybko minął, ale nie wiem czy szwajcarski podział roku szkolnego nie jest fajniejszy. Chłopcy co prawda nie narzekali na dwumiesięczną przerwę od szkoły, ale w trakcie roku szkolnego brakuje im dłuższych przerw świątecznych oraz ferii.

W te wakacje zmierzyliśmy się także ze sporym wyzwaniem rodzicielskim. Zgodziliśmy się na samodzielny wyjazd Bartka, który sam poleciał do Europy. Spędził blisko 3 tygodnie w Polsce i w Szwajcarii. W Polsce Bartek był pod opieką rodziny, a w Szwajcarii pomieszkiwał u swoich kolegów z dawnej klasy oraz naszych znajomych.

Letnie przerwa wakacyjna w szkołach naszych Synów trwała od 27 maja do 4 sierpnia, ale gdyby dołożyli nam jeszcze jakieś dwa tygodnie, to nikt z nas by nie narzekał.😎

 

 

Meksyk

W czerwcu spędziłam z Chłopcami tydzień w Meksyku, w Cancun. Przede wszystkim leniuchowaliśmy, ale wybraliśmy się także na dwie zorganizowane wycieczki. Widzieliśmy jeden z nowych 7 cudów świata, prekolumbijskie miasto założone przez Majów – Chichén Itzá. Pojechaliśmy także do Tulum, zobaczyć ruiny miasta Majów, położone na 12-metrowym klifie Morza Karaibskiego. I dwa razy pływaliśmy w cenotach – wapiennych, naturalnych zbiornikach wypełnionych słodką wodą.

Cancún

 

Chichén Itzá

 

Tulum

 

cenoty

 

 

 

Kanada

Na początku lipca spędziłam z Mężem skrócony weekend w Montrealu. Przyleciałam w piątek po południu, a wylatywaliśmy w niedzielę rano. Co zapamiętałam z tego wyjazdu? Tragicznie zorganizowane procedury paszportowe na lotnisku. A z samego miasta: dzielnicę Ville-Marie z niesamowitą Bazyliką Notre-Dame. Kolorowe murale w całym mieście i fajną włoską restaurację przy Place Jacques-Cartier.

Montreal

 

 

 

Stany Zjednoczone

Głównym celem tegorocznych wakacji był Wielki Kanion. W prostej linii to ponad 3 tysiące kilometrów, a skoro mieliśmy pokonać trasę dwukrotnie, trzeba ją było odrobinę uatrakcyjnić, dodaliśmy więc Park Yellowstone, a całość podzieliliśmy na mniejsze odcinki.

W efekcie w 16 dni przejechaliśmy ponad 8 tysięcy kilometrów przez 18 stanów: Georgia, Tennessee, Kentucky, Illinois, Missouri, Kansas, Colorado, Wyoming, Montana, Idaho, Utah, Arizona, New Mexico, Texas, Oklahoma, Arkansas, Mississippi, Alabama.

Spaliśmy w 15 hotelach i zatrzymaliśmy się w 24 miejscach, nie licząc chwilowych postojów na zrobienie zdjęcia, stacji benzynowych, restauracji oraz przystanków na terenie Parków Yellowstone i Wielkiego Kanionu. To nie były wakacje, na których się odpoczywa, ale to były wakacje, których się nie zapomina.😃

 

A gdzie Wy dotarliście lub może dopiero się wybieracie na tegoroczne wakacje?

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ: