Top

Październik to dla nas czas ferii jesiennych, które zazwyczaj spędzamy w Polsce. W tym roku wyjątkowo nie pojechaliśmy do Łodzi, naszego rodzinnego miasta. Ale ponieważ jesienne ferie trwają u nas aż 3 tygodnie, Mąż spontanicznie oddelegował mnie i chłopców na… Majorkę.

 

majorka-02

 

Z domu wyjeżdżałam przeziębiona licząc na to, że na miejscu wydobrzeję. Jednak kąpiele w zimnej wodzie (woda ma piękny kolor, nie można się jej oprzeć), wspinaczka w pełnym słońcu (teren pagórkowaty) oraz klimatyzacja sprawiły, że na miejscu szybko rozłożyłam się na dobre.

 

majorka-03

 

Nie zrealizowaliśmy prawie nic z zakładanego planu zwiedzania. Ze względu na moje samopoczucie, zaskakującą nas pogodę oraz odległości. Również dlatego, że ten wyjazd miał być przede wszystkim frajdą dla chłopców. Zasłużony odpoczynek od szkoły i… wczesnego wstawania.

 

majorka-06

 

Nasz hotel znajdował się w dzielnicy Sant Agustí. Od centrum Palmy dzieliło nas 40 minut jazdy autobusem. A to dopiero początek, bo większość interesujących mnie miejsc, znajduje się po przeciwnej stronie wyspy lub po przekątnej. To spore odległości jeżeli nie porusza się samochodem, a jedynie komunikacją publiczną.

 

majorka-007

 

Sporo, gdy chce się zaplanować całodniową wycieczkę, a z łóżek trzeba ściągnąć dwóch nastolatków, którzy przypominają „mama, przecież mamy ferie”. Jeszcze więcej, gdy zwiedzanie ma konkurować z plażą lub basenem.

 

majorka-05

 

Jednak nie ma tego złego. Fakt. Nie spenetrowaliśmy Majorki. Za to spędziłam z moimi synami kilka dni na długich spacerach, rozmowach i relaksie. I nawet złapaliśmy trochę promieni słońca, co o tej porze roku bywa bezcenne.

 

majorka-04

 

Ten wyjazd był nowym doświadczeniem o tyle, że pierwszy raz byłam z chłopcami sama gdzieś indziej niż w Polsce. I chociaż brakowało mi Męża, to okazało się, że daliśmy radę. Majorka może nie do końca odkryta, ale zdobyta. 😉

 

majorka-01

 

Ferie jesienne dobiegają końca. Chłopcy już odliczają dni do przerwy świątecznej. A ja jestem wdzięczna za czas, który mogliśmy razem spędzić i to w tak pięknych okolicznościach przyrody. 🙂

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Subscribe
Powiadom o
guest

17 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mama Globtroterka
5 lat temu

Super ferie 🙂

Iza
Iza
5 lat temu

Spokojne i budujące. Mam fajnych chłopaków. Dobrze się dogadywaliśmy. Oby jak najdłużej. Nie jestem gotowa na okres buntu itp. 🙂

Piotr Komander
5 lat temu

A ja mam, Izo, ostatnie wieści z Łodzi. Przyjechałem tu po kilku latach nieobecności i muszę przyznać, że miasto wreszcie nabiera blichtru i elegancji. Ma w sobie niespotykaną wcześniej energię. Jest czysto, barwnie i nawet ponura jesień nie była w stanie zgasić wigoru i rozpędu.
Dla mnie to jedno z większych tegorocznych zaskoczeń. Aż chciałoby się napisać – żałuj, że Cię tu nie było.

Iza
Iza
5 lat temu
Reply to  Piotr Komander

Ależ ja żałuję. Gdyby tylko było możliwe przebywanie w dwóch miejscach jednocześnie…
Gdy w zeszłym roku byłam na Festiwalu Światła, to nie tyle same pokazy, co właśnie Łódź zrobiła na mnie największe wrażenie. Zrobiłam też sobie objazd szlakiem murali, więc widziałam różne zakamarki miasta (nie tylko te odświeżone), ale i tak mi się podobało. Prawie 30 lat spędzonych w tym mieście musiało we mnie coś zostawić. 🙂
Mój Mąż był niedawno w Warszawie (za którą delikatnie mówiąc nie przepadał ;)) i wrócił zachwycony. Gdy byliśmy jakiś czas temu we Wrocławiu, Krakowie – też nam się podobało. Polska chyba rozkwita! 😀 Oby tylko się to nie zatrzymało.

Piotr Komander
5 lat temu
Reply to  Iza

Sporo jeżdżę po kraju i muszę Ci powiedzieć, że wbrew opinii wielu smutnych malkontentów, nie tylko rozkwita, ale energicznie w tym rozkwicie przyspiesza. Też trzymam kciuki.

Dawid Lasociński/Swiathegemona

Chyba dobrze, że w październiku nie przyjechałaś do Łodzi, bo u nas pogoda nad wyraz paskudna, a na Majorce pięknie 🙂

Iza
Iza
5 lat temu

To właściwie była taka tradycja, że październik spędzamy w Łodzi. I liczymy się wtedy z każdą pogodą. 🙂 Te wyjazdy mają znaczenie rodzinne i towarzyskie, chociaż pamiętam, że np. w zeszłym roku pogoda była fenomenalna. Tegoroczny „wyłam” miał oczywiście swoje plusy, a pogoda była chyba tym największym. 😀 PS. Byłeś na Festiwalu Światła? Ja w zeszłym roku byłam trochę rozczarowana. :/

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Reply to  Iza

Na festiwalu światła byłem tylko raz, 2 lata temu i muszę przyznać, że podobał mi się. Na tle różnych beznadziejnych inicjatyw władz miasta, festiwal światła wydaje się jedną z niewielu sensownych imprez łódzkich. Największą uciążliwość stanowią tłumy ludzi, trudno się jest przez nie przebić.
A w tym roku zamiast na festiwalu światła byłem na Morawach. W Łodzi podobno lało, a w Czechach była całkiem przyzwoita pogoda 🙂

Rae
Rae
5 lat temu

Akumulatory naładowane? Naładowane! Więc plus.
A do tego jest jeszcze pretekst, żeby tam pojechać znowu, żeby pozwiedzać – to drugi plus 😉
Same plusy 😉

Iza
Iza
5 lat temu
Reply to  Rae

Pewnie, że plusy. Nie narzekam. Tylko oczywiście lepsza kondycja zdrowotna, tak czy inaczej by mi poprawiła humor. 🙂

Agnieszka Wieczorek
5 lat temu

Odpoczynek jest najważniejszy. Zwiedzanie owszem fajna sprawa, ale najważniejsze żeby odpocząć i zregenerować siły, tak aby potem móc działać. Na zwiedzanie przyjdzie jeszcze czas 🙂

Iza
Iza
5 lat temu

Dużo chodziłam z chłopcami na miejscu. Nie ma to jak Pokemon Go i jajka, które wykluwają się po przejściu 10 km. 😉

Aneta Jokisz
5 lat temu

Najważniejsze, że chłopaki odpoczęli. Ty już zdrowa czy jeszcze Cię trzyma?

Joanna Julia Sokołowska

Pod ostatnim wypisem zamknęłaś komentarze, zatem napiszę tu. Przyjdzie moment, że zechcesz tu wrócić. Ja swojego bloga podróżniczego w zasadzie porzuciłam na 2 lata (a może dłużej), aż mnie znowu naszło. Zatem broń boszz, nie usuwaj! Nie wolno. Zbyt pięknie tu jest!
Buziaki!

Iza
Iza
5 lat temu

Nie, nie, nie usunę. Kiedyś straciłam swoje miejsce w sieci i do dzisiaj mi go żal. Nigdy nie pisałam regularnie, ale chyba nigdy nie miałam aż tak długiej przerwy, ale ponieważ wiem, że zawsze lubiłam pisać, to mam nadzieję jak najszybciej do tego wrócić.
A komentarze zamknęłam, bo temat jest dla mnie zbyt osobisty, a przyznam, że trochę się ewentualnych komentarzy obawiałam. :*

Praktykantka
5 lat temu

Piękne miejsce i piękne zdjęcia:)

Basia / Pociąg do życia

Spędzanie czasu z bliskimi jest najważniejsze, nieważne gdzie się jest. A chłopcy szybko rosną, więc bardzo dobrze się stało, że wyszło tak a nie inaczej. 🙂 Fajną rodzinką jesteście, wiesz? 🙂

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

17
0
Would love your thoughts, please comment.x

Wrzesień. Co się u nas działo.

podsumowanie miesiąca

Amsterdam

Holandia