Podczas obiadu Igorek przepytywał mnie z tematu „historia powstania naszej rodziny”.
Padło szereg pytań, w tym to, sięgające samego początku, czyli jak się odnaleźliśmy w tym wielkim świecie?
-Mama, a Ty gdzie poznałaś Tatę?
-W Internecie.
Mały łapiąc się za głowę:
-W Internecie! To nie mogłaś gdzieś w przyrodzie!
Tak, dzisiaj wyzwaniem jest poznać kogoś w przyrodzie (w realu). Ponad dwanaście lat temu zawiązanie znajomości przez Internet było egzotyką. Dzisiaj jest odwrotnie.
A u Was była przyroda w tle?
-A Tata dzisiaj przyjeżdża? -Nie Igorku, pojechał z Markiem do wujka-księdza. Ty też tam kiedyś…
Igorek wychodzi do kolegi. -Do której mogę zostać? -Bis fünf Uhr. Powiedziałam po niemiecku. Na co…
Wczoraj wszyscy pojechaliśmy do ZOO w Bazylei. Po wizycie zapytałam dzieci o wrażenia: – Grzesiu, co…
Niedawno byliśmy w Bazylei, w tamtejszym ZOO. A skoro padło słowo Bazylea – przypomniała mi się…
Pogoda nadal okropna – pada, jest zimno, a przecież mamy już czerwiec. Na autostradzie korki, a ja…
Dzisiaj na tarasie Bartuś zobaczył pająka – panowie się nie polubili. Igorek, który generalnie lubi…