Top

Miesiąc październik kolejny raz mija mi pod znakiem lektur. Wszelakich. Nadrabiam czytanie książek, instrukcji, poradników, ale również blogów. Gdy tak przeglądam kolejne pozycje utwierdzam się w przekonaniu, że nigdy nie będę poważnym blogerem. Poważnym w sensie sławnym, wielkim, rozpoznawalnym, wielbionym.

Nasz Igorek jest bardziej szwajcarski od niejednego Szwajcara w swojej klasie. Nie jest to może trudne, bo takich rodowitych Szwajcarów, na 22 osoby w klasie, jest chyba czterech. Mówiąc rodowity mam na myśli fakt, że oboje rodzice są Szwajcarami i

Archiwizacja i przechowywanie zdjęć   Podczas naszej wakacyjnej nieobecności zepsuł nam się dysk zewnętrzny, na którym od lat gromadziliśmy wszystkie zdjęcia. Nie wiem ile lat u nas stał, ale wiem, że wgraliśmy na niego nawet te zdjęcia, które były zrobione na długo przed

Leżę w łóżku i przy wtórze kichnięć i kaszlu czytam zaległe wpisy blogowe i jak zwykle dopada mnie myśl, aby pozostać tylko przy czytaniu. Blogerski świat jest przesycony. Nie tylko samymi blogami, ale również towarzyszącymi im mediami społecznościowymi. Nie wiem

Gdy wyjeżdżaliśmy na ferie jesienne, wydawało mi się, że pobyt w Polsce nie spowoduje żadnych przestojów na blogu. Miałam rozpisane tematy postów i przygotowane zdjęcia. Dzisiaj zerknęłam na blogowy kalendarz i widzę, że ostatni wpis pojawił się grubo ponad tydzień

Próbuję zebrać myśli i przypomnieć sobie jak wyglądał miesiąc wrzesień, ale przyznam, że mam mętlik w głowie. Tym razem zacznę chyba od końca.   Od tygodnia jestem z chłopcami z Polsce. Pierwszy tydzień naszych jesiennych ferii upłynął nam na odwiedzaniu lekarzy. Wszyscy