Top

Chwaliłam się (i przechwaliłam), że pierwszy raz w historii będziemy trzy tygodnie na urlopie. Wszystko było zaplanowane, opłacone i dopięte na ostatni guzik, ale to by jednak było zbyt piękne…Zgodnie z planem spędziliśmy właściwie tylko pierwszy tydzień - tydzień dojazdu