Top

Dzisiaj przekraczaliśmy granice trzech krajów – Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry i Albanii. Trzystukilometrowa trasa była najtrudniejszym odcinkiem z dotychczas pokonanych. Jazda przez Czarnogórę, to sprawdzian dla człowieka, samochodu i nawigacji. Jakoś go zdaliśmy, ale już boli mnie brzuch, gdy pomyślę, że za parę dni czeka nas powtórka.😱

 

 

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrych rzeczy. Powrót kontroli paszportowych na granicach, przypomniał nam jak wygodne jest podróżowanie po zjednoczonej Europie bez wyciągania paszportu. Czarnogóra i Albania nie należą do Unii Europejskiej, ale gdy cztery lata temu przekraczaliśmy granice tych państw, kolejki były znacznie mniejsze, a kontrole mniej skrupulatne. Poza paszportami, kartą pojazdu i zieloną kartą, bardzo dokładnie sprawdzono także nasze paszporty szczepionkowe. Widzieliśmy samochody zawracane z granicy i podejrzewamy, że mogły to być osoby bez odpowiednich zaświadczeń o zaszczepieniu lub negatywnym teście na COVID-19.

 

 

W okolicach godziny 16 dotarliśmy wreszcie do wynajętego przez nas apartamentu, który cztery lata temu pokazywałam już na blogu, ale z pewnością w najbliższych dniach wstawię kilka nowych zdjęć tej miejscówki. Tymczasem rozpoczynamy wypoczynkową część naszego urlopu i mam nadzieję, że będzie to baaaardzo leniwa część.😎😎😎

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Urlop 2021-dzień 4

Bośnia i Hercegowina