Top

Na styku czterech krajów: Szwajcarii, Niemiec, Austrii i Księstwa Liechtensteinu, we wschodniej części Szwajcarii leży Sankt Gallen. Kiedy luzowanie pandemicznych obostrzeń otworzyło muzea, wiedziałam, że tylko pogoda może nas powstrzymać przed wycieczką do tego miasta.

 

Chociaż pogodę mieliśmy w kratkę, a spacer zakończyliśmy szybciej, bo przegonił nas deszcz, to warto było pokonać 150 km, aby kolejny raz zwiedzić starówkę Sankt Gallen, a przede wszystkim tamtejszą katedrę i bibliotekę.

 

 

Opactwo Sankt Gallen

 

Barokowa katedra w Sankt Gallen jest częścią Opactwa św. Galla. Nazwa pochodzi od imienia irlandzkiego misjonarza św. Gallusa, który w tym miejscu w VII wieku założył klasztor. Sto lat później miasto było już znaczącym ośrodkiem zakonnym stając się opactwem by w roku 747 przyjąć zasady benedyktyńskie. Zasady te nakazywały m.in. kontemplacyjne studiowanie ksiąg, co w bezpośredni sposób przyczyniło się do powstania biblioteki. Dzisiaj to jedna z najstarszych klasztornych bibliotek na świecie i najstarsza i najpiękniejsza biblioteka w Szwajcarii.

 

 

 

Biblioteka opactwa św. Galla

 

Bezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego muszą bracia w oznaczonym czasie zajmować się pracą fizyczną, a z drugiej strony w oznaczonych godzinach czytaniem książek przepojonych duchem Bożym…

 

Opacka biblioteka w Sankt Gallen posiada w swoich zbiorach około 170 tysięcy woluminów, wśród nich manuskrypty, które liczą ponad 1000 lat. To nieprawdopodobne, ale zasoby biblioteczne są powszechnie udostępniane, ale książki pochodzące sprzed 1900 roku muszą być czytane w specjalnej czytelni.

 

Sala biblioteczna, którą można zwiedzać urządzona jest w stylu barokowo-rokokowym. Nie jest zbyt duża, ale ma niesamowity klimat. Jest naprawdę piękna!

 

Zwiedzanie jest płatne: 18 CHF bilet normalny, 12 CHF bilet dla uczniów i studentów (kwoty na 2021 rok). Dzieci poniżej 16 roku życia mogą wejść bezpłatnie, ale pod opieką rodzica. Dla takich dzieci też pobiera się bilet w kasie. Przed wejściem na salę trzeba założyć filcowe kapcie. Wewnątrz nie można robić zdjęć, ale podczas naszego zwiedzania, pani która pilnowała sali bardzo często z niej wychodziła, więc okazja dla odważniejszych fotografów była. Jednak oficjalnie obowiązuje bezwzględny zakaz fotografowania.

 

Od godziny zaś 10 aż do 12 mają spędzać czas na czytaniu. Skoro zaś po godzinie 12 wstaną od stołu, niech spoczywają przy zachowaniu bezwzględnego milczenia na swoich łóżkach; kto jednak przenosi czytanie, ten niech czyta sam dla siebie, aby nie przeszkadzał drugiemu.

Cytaty pochodzą z dokumentu „Reguła zakonu benedyktynów”.

 

 

 

Starówka Sankt Gallen

 

Budynki opactwa wraz z katedrą i biblioteką wpisane są na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, ale całe Stare Miasto warte jest spaceru. Piękne kamienice, a szczególnie bogato zdobione wykusze są imponujące i świadczą nie tylko o latach świetności, ale także bogactwie mieszkańców Sankt Gallen.

 

 

Jak na kapryśną pogodę i raczej szybkie zwiedzanie zrobiłam w Sankt Gallen dużo zdjęć. Dlatego aby zbytnio nie obciążyć strony przygotowałam kolaże z wybranych zdjęć. Ostatecznie nie mogłam się jednak powstrzymać przed wrzuceniem, chociaż części fotek. Myślę, że szczególnie wykusze kamienic warto obejrzeć na pojedynczych ujęciach, stąd dodatkowo poniższa galeria.

 

 

Sankt Gallen jest eleganckim miastem, starówka zamknięta jest dla ruchu samochodowego. My parkowaliśmy w dużym podziemnym parkingu Cityparking Burggraben (Burggraben 16). Inne opcje to np. Einstein Parking (Wassergasse 7), Parkgarage Oberer Graben (Oberer Graben).

 

Chociaż za zwiedzanie Biblioteki opactwa św. Galla trzeba zapłacić, to uważam, że warto to zrobić. Na pocieszenie pozostaje fakt, że barokowe wnętrze Katedry świętych Galla i Otmara* można podziwiać bezpłatnie, tak jak i wyjątkową zabudowę starówki Sankt Gallen.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

 


*pełna nazwa, pochodząca od założycieli

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

Colmar

Francja