Top

Zastanawiałam się, czy nie dorobić do tej historii jakiejś ideologii lub chociaż legendy. 😉 W końcu to wyjazd w ramach mojego urodzinowego prezentu. Okrągłych urodzin i to z tą już poważniejszą cyfrą z przodu. Mogę np. powiedzieć, że dlatego Kuba, bo Mój Mąż mówi na mnie Kubuś. Właściwie Kubutek, Kubu lub Kubusiant. Ale źródło pochodzi od Kubusia, a przecież Kubuś powinien zobaczyć Kubę… 🙂

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

Prawda jest jednak taka, że zdecydowały – czas i polityka. Ponieważ Ameryka popuszcza pasa i łagodzi embargo nałożone na Kubę, kwestią czasu i to niedługiego są zmiany jakie nastąpią w tym kraju. A Kubę chciałam zobaczyć pozbawioną amerykańskiej sztuczności i blichtru. Bo z racji bliskości obu krajów pewne jest, że za jakiś czas ulica kubańska będzie wyglądała inaczej.

 

 

Izolacja Kuby i ustrój zaprowadzony przez Fidela Castro doprowadziły kraj do rozpaczliwego stanu. Zastanawiałam się, czy u nas mogło tak to wyglądać za czasów najgłębszego socjalizmu. Bieda, którą widać na każdym kroku jest porażająca. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wydaje mi się, że „w ciepłych krajach” bardziej ją widać.

 

 

Inny klimat i inna kultura wyostrzają biedę. Nasz klimat zmusza nas do pewnych działań – nie możesz mieć okien bez szyb, a zimy nie przechodzisz klapkach. Im ostrzejszy klimat tym człowiek musi być bardziej zaradny, to się sprawdza nawet w dzisiejszych czasach. To oczywiście nie zmienia faktu, że trzeba mieć, chociaż minimalne pole do tego, aby tą zaradnością się wykazać.

 

 

I Kubańczycy się nią wykazują. Na różne sposoby i w różnym stylu, ale trzeba im przyznać, że jest to zupełnie inny styl niż np. w krajach arabskich. Nawet w Chinach częściej dało się odczuć, że ludzie kombinują w gorszym tego słowa znaczeniu. Kubańczycy mają w sobie pewien rodzaj szlachetności. Jak wszędzie zdarzają się wyjątki, ale nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałam tylu uśmiechających się ludzi.

 

 

Nasz pobyt na Kubie był bardzo skrajny. Okropne warunki w hotelu z opcją all inclusive i pakietem VIP. Idealna pogoda, super plaża i zatęchłe leżaki pamiętające młodego Castro. Wielobarwna Hawana i kolorowy Trynidad z brudem mijanych wiosek, dziesiątkami ludzi stojących przy drogach i uśmiechem starszej pani czekającej na wizytę u lekarza.

 

 

Spędziliśmy na Kubie zbyt mało czasu, aby odkryć ten kraj, ale wystarczająco dużo, aby kolejny raz docenić miejsce i czas, w którym my możemy mieszkać i żyć. Bo chociaż lata 40 i 50 były dla Kuby okresem największej prosperity, to przecież świat poszedł naprzód. A piękno Kuby z tamtych lat już dawno pokrył nie tylko kurz, ale gruba warstwa brudu i nędzy. Jestem zdumiona i zauroczona, że nie sięgnęło to serc Kubańczyków.

 


Z racji pecha technologicznego, który dopadł nas nawet na Kubie, większość zdjęć zawartych w tym poście oglądacie dzięki uprzejmości mojego telefonu? oraz zapałowi Mojego Męża??.  Wszystkie zdjęcia w galeriach można oglądać w powiększeniu, po kliknięciu na jedno z nich.

 

Na Kubę trafiliśmy ponownie pod koniec kwietnia 2019. Byliśmy tylko w Hawanie, za to spędziliśmy tam aż 3 dni, bo chcieliśmy w pełni nacieszyć się atmosferą tego niesamowitego miejsca.❤️

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
BasiaK
6 lat temu

A mimo wszystko się uśmiechają. Ja też mam taki plan na ten rok, uśmiechać się, mimo wszystko. Dziękuję za kolejną wycieczkę, czekam na następne. I niech ten pech technologiczny w końcu Was opuści. Ile można? Ale usmiechajcie się, mimo wszystko. 🙂

Iza
Iza
6 lat temu
Reply to  BasiaK

Wiesz Basiu, przy tej ilości zdarzeń, to już nic innego nam nie pozostaje jak śmiech. Z najnowszych rzeczy- padł nam domowy telefon. Miał dotykowy panel i ten przestał działać, a był całkiem nowy, nawet nie wiem czy miał rok. Poważnie rozpatruję odczynienie jakiś czarów. 😉
Miło mi, że wybrałaś się ze mną na wycieczkę. Za oknem zima, mało kolorów, a Kuba dla kontrastu ciepła i kolorowa. 🙂

BasiaK
6 lat temu
Reply to  Iza

Nie, to już jest przegięcie z tym telefonem. Bijecie rekordy. Już naprawdę wystarczy, bo niedługo zamiast pytać Cię – co słychać, wszyscy będą pytali – co się znów zepsuło.;-) Patrzę sobie na Kubę u Ciebie, bo realnie rzecz biorąc małe mam szanse, by tam kiedykolwiek pojechać. Dlatego lubię takie podróże wirtualne. 🙂 A teraz zimą najbardziej te z ciepłych krajów. 🙂

Iza
Iza
6 lat temu
Reply to  BasiaK

Wiem, aż mi samej nie chce się wierzyć, ale co ja mam zrobić – wsiadam dzisiaj do samochodu, odpalam nawigację, bo w całkiem nowe miejsce jechałam, a ona nic, całą drogę milczała. Wszystkie ustawienia sprawdziłam, radio działało, telefon działał, tylko ta nawigacja jak akurat potrzebna, to najmniejszego dźwięku z siebie nie wydała. Gdy po 1,5h wracałam do domu, drogę już znałam, to nawigacja gadała jak najęta. No czy to nie jest złośliwość rzeczy martwych. I to jaka złośliwa złośliwość. 😛

Bookworm
6 lat temu
Reply to  Iza

Oj, tak po prostu bywa. Przy mnie znowu nasilają się zakłócenia w radiu FM. Chyba zbieram wszystkie ładunki elektrostatyczne – którymi czasem rażę tych, co zbyt blisko podejdą 😀 A czasem wysiadają przez to urządzenia domowe. Widać jakaś niekorzystna energia.

BasiaK
6 lat temu
Reply to  Bookworm

No patrz, a u mnie odwrotnie, jak podchodzę to radio gra, gdy się oddalam, przestaje. 😀

Agnieszka Wieczorek
6 lat temu

Chciałabym odwiedzić Kubę, to jedno z pierwszych miejsc do zobaczenia na mojej liście :))) Podziwiam ludzi, którzy są szczęśliwi i życzliwi mimo wszystko :)))

Bookworm
6 lat temu

Tego mi było trzeba. Powiewu ciepła. Siedzę sobie i dumam jak to wieczorem będzie na ośnieżonych ulicach a tu piękne, rozgrzewające zdjęcia. Dziękuję 🙂

Iza
Iza
6 lat temu
Reply to  Bookworm

Na ośnieżonych ulicach będzie może trochę ślisko, ale zapewne pięknie 🙂 co nie przeszkadza temu, aby w zaciszu domu pooglądać takie energetyczne zdjęcia. Przyznam, że ja w swoich zbiorach mam niewiele zimowych zdjęć. Lubię zimę oglądać na zdjęciach, ale jako takiej zimy nie lubię, a zdjęcia same się nie zrobią, nie z wysokości kanapy w ciepłym salonie. 😉

Ehdi Mars
6 lat temu

Kuba mnie fascynuje, właśnie kilka dni temu miałam rozmowę na ten temat ze znajomym, który spędził ostatnie dwa tygodnie na Kubie, naprawdę niesamowity kraj kontrastów.

Iza
Iza
6 lat temu
Reply to  Ehdi Mars

Kuba to olbrzymie kontrasty, a co dziwne nawet bieda jest tam „na oko” bardziej kolorowa, np. rozpadająca się chałupka, ale świeżo pomalowana jaskrawą farbą. Jednak jak się zajrzy pod te kolory, to widok potrafi być bardzo przejmujący. I często także imponujący – mam na myśli postawę ludzi. 🙂

Joanna Julia Sokołowska

Iza, rewelacyjne te ujęcia!
Nam też się marzy Kuba „pozbawioną amerykańskiej sztuczności i blichtru” i wiem, że taka pozostanie bardzo niedługo, dlatego trzeba się spieszyć. To samo mówi się np. o Birmie… Tak bardzo chciałabym zobaczyć te wszystkie miejsca, zanim się zmienią i upodobnią do reszty, skomercjalizują, zamerykanizują, dadzą zasypać śmieciem konsumpcji… Tylko skąd brać na te wszystkie podróże czas – bo niestety wszędzie nie pojadę! I ta świadomość mnie nieco smuci…

Iza
Iza
6 lat temu

Wytrwałością, a nie „na czas” je zdobędziesz 😀 Ja np. jako matka nie wybiorę się w tej chwili w niektóre miejsca, gdybym nie miała rodziny, to pewnie bym była odważniejsza, ale dla mnie w tej chwili priorytetem jest zawsze odpowiedź „a co z bezpieczeństwem”. Oczywiście wiem, że w domu może mi spać obraz na głowę 😉 tym bardziej, że wielkich rozmiarów wisi np. nad łóżkiem, ale jednak muszę o tym myśleć i chociaż mamy ochotę na różne miejsca, to jest masa okoliczności, które muszą być spełnione aby się w konkretne miejsce wybrać, więc siłą rzeczy nie odkryjemy wszystkiego co nam wpadnie do głowy, ale świat jest duży – i tak jest co podziwiać. 😀

Marek | Siemano z rana

Otóż to – zobaczyć Kubę, taką prawdziwą do szpiku, bez amerykańskich naleciałości, to jedno z moich marzeń, które nieco komplikuje się przez niewielkà ilość lotów w ten rejon świata. Dużo częściej trafiają się tanie loty do Azji, którą uwielbiam, ale po kilku podróżach człowiek chętnie sprawfziłby też inne destynacje 🙂

Iza
Iza
5 lat temu

Faktycznie, do Azji łatwiej znaleźć loty w fajnej cenie. My na Kubę lecieliśmy przez Kanadę, bo skorzystaliśmy z oferty kanadyjskiego biura podróży. Zazwyczaj wszystko organizujemy sami, ale to był bardzo krótki wyjazd, do tego wszystko idealnie musiało się zgrać z innymi terminami i biuro okazało się najbezpieczniejszą opcją. Natomiast na miejscu już organizowaliśmy sobie czas sami. Myślę, że już dzisiaj oferta może być większa, a i ceny połączeń z Kubą też zaczną spadać. Inna sprawa, że gdy to nastąpi, dzisiejsza Kuba zacznie zanikać. Z drugiej strony, tam jest tyle biedy i tyle lat do nadgonienia, że jednak trochę czasu minie nim zaniknie dzisiejszy koloryt. I chociaż odpadająca farba potrafi na zdjęciach wyglądać bardzo malowniczo, to uczciwie trzeba przyznać, że chociaż ludzie są tam piękni i z natury pogodni, to żyją bardzo często w prawdziwie podłych warunkach. I im taka zmiana i wejście w XXI wiek się należy. Życzę spełnienia podróżniczego marzenia. Sama wiem, że odmiana (zmiana podróżniczych szlaków) bywa bardzo orzeźwiająca. 🙂

Zuzorro
4 lat temu

Bardzo mi się podobają zdjęcia, mam nadzieję, że ja tez zdążę ją odwiedzić, nim coś się tam pozmienia. Szkoda, że nowoczesność i dzisiejszy świat coraz bardziej wdziera się w takie fajne, klimatyczne miejsca.

Iza
Iza
4 lat temu
Reply to  Zuzorro

Dla nas turystów, to faktycznie nie jest fajne, bo znika ten koloryt, który nas tam przyciąga. Z drugiej strony, dla tych ludzi tam, to może być olbrzymia szansa. Ale podobno drastyczne zmiany ciągle Kubie nie grożą. Jest czas. 😀

Patryk
Patryk
3 miesięcy temu

Super blog, trafiłem przypadkiem, i zostanę chyba na dłużej, w przyszłym roku wybieram się na Kubę, i kilka innych wysp, przyda się trochę cennych porad, w zasadzie to po pierwszym rejsie na Karaiby, które kompletnie skradły moje serce, uważam ten czas za najpiękniejszą przygodę w życiu. Obiecałem sobie, że zrobię całe Karaiby, po choć by najmniejszą wysepkę, potem dopiero ruszam dalej w świat, Dziękuję za naprawdę dobrą robotę, pozdrawiam serdecznie.

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

18
0
Would love your thoughts, please comment.x