Top

Liczyłam na to, że skoro lato przyszło później, to przynajmniej dłużej zostanie… Niestety, mamy połowę sierpnia, a u nas na tarasie pojawiły się już trawy i wrzosy. Uwielbiam wszystkie trawy, ale szczególnie upodobałam sobie czerwone gatunki. Wrzosy również należą do moich ulubieńców i jedyny minus ich pojawienia się to fakt, iż nieubłaganie zapowiadają jesień, a ja mam straszliwe niedobory lata, słońca i ciepła. Cóż – cieszę oczy i trzymam kciuki, aby jesień zbyt szybko nie ustąpiła miejsca ziemie, brrrr…..

 

 

Na pierwszym planie widać Phylliopsis 'Sprite' to karłowa (do 30 cm wys. i 40 cm szer.), zimozielona krzewinka z rodziny wrzosowatych. Kwiatki są „mięsiste”, dzwonkowate, różowe, większe, ale jakby delikatniejsze od wrzosu. Nie wymaga strzyżenia, chociaż starsze roślinki po kwitnieniu można ciąć w celu utrzymania gęstego i zwartego pokroju. Wymaga torfowego wilgotnego podłoża, lekko kwaśnego, czyli typowego dla roślin wrzosowatych.

 

Do zakupu tej roślinki zachęciły mnie dwie rzeczy, które przeczytałam na etykiecie. Po pierwsze roślinka ma rosnąć zarówno w słońcu, jak i cieniu (rozproszonym). Po drugie – ma ona kwitnąć dwa razy w roku: wiosną (marzec, kwiecień, maj) oraz późnym latem (sierpień, wrzesień). Na etykiecie jest również oznaczenie, iż roślina powinna wytrzymać mróz do -20 stopni, u mnie nie jest posadzona w gruncie, a w zwykłej plastikowej donicy, zamierzam ją okryć na zimę gałązkami iglaków. Teraz już przekwitła, ale naprawdę kwiatów było bardzo dużo, roślinka jest bardzo ozdobna.

 

 

Trawa na pierwszym planie to Rozplenica japońska 'Fireworks', jest pasiasta i bardziej różowa od odmiany w tle – ’Rubrum'. Trawy te bardzo trudno zimują, najlepiej sadzić je w pojemnikach, które na zimę można schować w chłodnym pomieszczeniu (temperatura nie może spadać poniżej 4 stopni). Ja pierwsze egzemplarze zostawiałam na zimę na tarasie, związane w snopek i okryte, a i tak nigdy żadna w ten sposób nie przezimowała.

 

Równie niebezpieczne co mrozy jest przelanie rośliny w okresie spoczynku, dlatego naprawdę najlepiej schować ją na zimę. Trawy te dobrze rosną w słonecznym miejscu, wtedy nabierają niesamowitych barw. Lubią wilgotne, ale przepuszczalne podłoże, bogate w składniki odżywcze, przesuszone szybciej przekwitają. Kwitną późno – sierpień, wrzesień. Wiosną trawy przycinamy.

 

 

W tle wrzosy, u mnie rosną w podłużnych pojemnikach. Przycinam w marcu, ale i tak sadzę świeże co dwa (góra trzy lata). Myślę, że w gruncie i większych skupiskach dłużej prezentują się ładnie, aby naprawdę ładnie wyglądały w donicy ja muszę je wymieniać.

 

 

Pięknego dnia Wam życzę.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ: