Top

 

 

Igorek wychodzi do kolegi.

 

-Do której mogę zostać?

-Bis fünf Uhr.

 

Powiedziałam po niemiecku. Na co oburzony Igorek reaguje:

 

-Ale ja mówię po szwajcarsku!

 

Ok, myślę, niech będzie po szwajcarsku. Pytam Igorka:

 

-To jak to będzie po szwajcarsku?

 

Igorek chwilę główkuje po czym z triumfem oznajmia:

 

-Bis fünf Uhr!

 

Czyli jednak zagada do kolegi po niemiecku.🤨

 

 

 

W domu mówimy po polsku.

W szkole i w przedszkolu dzieci mają mówić po niemiecku,

ale z kolegą rozmawia się po szwajcarsku.

Małemu Człowiekowi może się to wszystko czasami pomylić.🤪

 

 

Bis fünf Uhr po szwajcarsku to:

-Bisz fojfi.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

Nowy Jork 2011

PODRÓŻE