Top

Luty jest dziwnym miesiącem. Mam wrażenie, że wszyscy zastygli w oczekiwaniu na wiosnę. Mało kto znajduje siły i motywację do działania. Jak ktoś dobrze rozpędził się w styczniu to może w lutym jeszcze jakoś ciągnie. Częściej siłą rozpędu niż rzeczywistą energią.

Dla mnie luty jest również trudny. Chociaż muszę przyznać, że np. pogoda jest w tym roku naprawdę łaskawa. Zimę mamy ze śniegiem. Jednocześnie słońce świeci tak często i intensywnie, że nasze ponad 2 metrowe okna są często przysłonięte żaluzjami lub markizami.

Dzisiaj zauważyłam bazie na krzakach. Kochani, wiosna idzie! Trzeba budzić się z zimowego letargu. Otrząsnąć z zimowego snu. Na dziale z kwiatami lawendę już sprzedają. Naprawdę wiosna idzie!

kotek bazie03

 

 

Baziowe kotki przypomniały mi pewną historyjkę.

Igorek oglądał kiedyś moją ulubioną bransoletkę i dopytywał się o znaczenie poszczególnych elementów. Np. Igorka imię wygrawerowane jest na misiu. Moje na kocie, co bardzo zaskoczyło naszego młodszego syna.

Ja jestem Misiem, bo tak na mnie mówiliście jak byłem mały.

A dlaczego Ty jesteś Kotek?

Bo Tata tak czasem mówi.

Igorek zaskoczony:

To Tata mówi na ciebie Kicia?!

Nie, czasami Mąż mówi – Kotek. Cóż, nie zawsze jesteśmy oryginalni.

 

 

Dużo pozytywnej energii Wam życzę.
Szukajcie wiosny. Okazuje się, że już w lutym można ją odnaleźć.