Top

Dzisiaj wieczorem jedziemy do Como. Jak to często bywa, zawsze mam napięty grafik do ostatniej minuty. Tym razem głównie przez zajęcia chłopaków.

 

Igorek ma basen od 17.45 do 18.20, a Bartuś trening piłki nożnej od 18.15 do 19.45. Koleżanka wyszła dzisiaj ze szpitala i obiecałam, że ją odwiedzę. Do tego Bartuś ma w piątki dwa razy szkołę, a drugi blok zaczyna dopiero o 14.20.

 

Nie wspomnę o tym, że muszę nas spakować, zrobić zakupy, kanapki na podróż, ogarnąć mieszkanie, poodkurzać, podlać kwiaty na tarasie i podać wszystkim obiad. :) Postanowiłam zaczekać na powrót chłopców ze szkoły, nałożyłam im jedzenie i wyszłam. 

Tuż przed godziną 14 zadzwoniłam do domu, aby sprawdzić czy Bartuś wyszedł do szkoły. Bardzo długo czekałam, aż telefon zostanie odebrany, już zaczęłam się niepokoić, pomyślałam, że może Igorek wyszedł z bratem??? W końcu jednak Mały odebrał telefon.


– Cześć Igorku, Bartuś juź wyszedł do szkoły?

– Tak, przed chwilą. A ja się będę teraz kąpał.

– Ale dlaczego teraz.

– Przecież wczoraj mówiłaś, że jak wrócę ze szkoły to mam się wykąpać.

– To już poczekaj na mnie. Nie wchodź do wanny jak jesteś sam, nikogo nie ma w domu.

– Ale ja nie wchodzę do wanny, ja już jestem pod prysznicem.


– Teraz jesteś pod prysznicem? To jak odebrałeś telefon?

– No właśnie musiałem wyjść…

– Ojej, to przepraszam, nie musiałeś wychodzić. Chociaż to lepiej bo inaczej bym się martwiła, nie wiedziałabym co się dzieje, dlaczego nie odbierasz.

– No właśnie tak pomyślałem. Najpierw nie słyszałem, że dzwonisz, ale jak usłyszałem to pobiegłem, tylko podłoga jest trochę mokra i jedna stopa się odcisnęła na kanapie jak brałem telefon.



Rozpiera mnie duma i wzruszenie z wielu powodów:

 

Igorek zaimponował mi, że pamiętał o kąpieli. Mimo iż został sam – postanowił się wykąpać. Był tak rozsądny, że wybrał prysznic. Wybiegł z łazienki bo pomyślał, że mogę się martwić jeśli nie odbierze. I nawet to, że zauważył, że zostawia mokre ślady, mnie wzrusza.

 

Igorek kolejny raz pokazał wielkie serce. Jest bardzo uczuciowy, opiekuńczy i wrażliwy. Inna sprawa, że jednak muszę go poprosić, aby nie brał kąpieli jak jest sam, nawet pod prysznicem, mimo wszystko na taką samodzielność ma jeszcze czas. KCI.