Top

Siedzę z chłopcami przy stole. Jemy kolację. Bartusiowi i Igorkowi rozwiązują się przy jedzeniu języki. Ja jestem przede wszystkim słuchaczem, więc w efekcie najszybciej kończę jeść.

Różni nas także to, że to co dla mnie już tylko ciepłe, dla chłopców nadal jest gorące. Fakt, że moja porcja zniknęła już z talerza, jest dla nich zawsze wielce zaskakujący. Magia.?

 

Jedna z ostatnich rozmów przy talerzu parówek.

parówki

 

 

-Ty już jesz? Przecież jest gorące.

-Nie jest gorące.

Igorek z wielką pewnością w głosie:

-Niemożliwe.
Jak jest dużo parówek,
to one wcale tak szybko nie stygną.
One leżą na talerzu,
przytulają się i oddają sobie ciepło.
To prawo fizyki.

 

 

Ja zostałam oświecona, a Wy? ?

 

 


źródło zdjęć: PEXELS

 

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Life by Ewelina
6 lat temu

Haha prawo fizyki! 🙂 Normanie mnie rozwalił 🙂 Ale ma trochę racji, przytulające się parówki dłużej stygną 😉

Iza
Iza
6 lat temu

Na moich chłopaków takie straszenie także nie działa 😉

Rae
Rae
6 lat temu

Bardzo przytulaste parówki macie w Szwajcarii 😀 Ale generalnie to ma rację 😉 Jak się parówki przytulają, to wolniej stygną 😉
A mój młody tak samo, najchętniej jadłby wszystko zimne (i bardzo zabawnie jest jak babcie wołają go, strasząc wg nich: chodź, bo wystygnie i będziesz jadł zimne – nijak nie dociera, że to absolutnie go nie zachęci do szybszego przyjścia)

Sosnowa 11
6 lat temu

Brawo Igor! 😀

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

4
0
Would love your thoughts, please comment.x