Top

Chociaż Vessel widziałam na własne oczy, to patrząc na zdjęcia zdarza mi się pomyśleć: łał, świetna wizualizacja komputerowa. I niestety może tylko wizualizacją powinno Vessel pozostać.

 

Pierwsze podejście do Vessel zrobiliśmy w lipcu 2020 roku. Niesamowitą konstrukcję mogliśmy wtedy podziwiać tylko z zewnątrz. Do środka nie było wstępu. Pomyślałam wtedy, że bardzo bym chciała tam wrócić i zobaczyć Vessel także od środka.

 

Gdy okazało się, że w Nowym Jorku spędzimy wydłużony czerwcowy weekend, Vessel szybko wylądowało na mojej liście „NYC must-see”.

 

The Vessel

Lokalizacja: Nowy Jork, 20 Hudson Yards

 

 

Dwa lata czekałam na okazję, aby wspiąć się po labiryncie wewnętrznych schodów i platform Vessel. Niestety tym razem również nie było to możliwe i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek będzie. Dlaczego?

 

The Vessel otwarto w marcu 2019. Niestety 50 metrowa konstrukcja szybko została wykorzystana na miejsce samobójczego skoku. Chociaż firma zarządzająca budowlą wprowadziła dodatkowe obostrzenia oraz opłatę za wstęp (początkowo wstęp był bezpłatny), nie zapobiegło to kolejnemu samobójstwu.

 

Dlatego w lipcu 2021 roku ostatecznie zabroniono wstępu na wyższe partie budynku. Na tę chwilę (czerwiec 2022) możliwe jest wejście do wnętrza konstrukcji, na mały placyk w środku. Schody i windy nie są dostępne, a cały budynek jest pod nieustającym nadzorem.

 

 Jak oglądać zdjęcia? Kliknij w galerię lub grafikę – zdjęcie wyświetli się w oryginalnym rozmiarze.

 

 

Los Vessel jest niepewny. Są nawet apele o wyburzenie konstrukcji, bez względu na to, czy budowla może stać się bezpieczna. Konstruktorzy futurystycznego plastra miodu (złośliwi nazywają konstrukcję kebabem) nie chcą montować wysokich barier, twierdząc, że zakłócą one wyraz artystyczny budynku.

 

Historia Vessel okazuje się bardzo smutna. Piękny budynek z tragicznym piętnem. Ale nawet przy tak niesamowitych konstrukcjach, wartość artystyczna nie może być przedkłada nad ludzkie życie.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

@Fragmentator

Fragmenty codzienności i naszych podróży na Instagramie

Edge

PODRÓŻE