Top

Elefanta to wyspa oddalona od Bombaju o 10 km. Chociaż dostanie się tam wymaga opuszczenia granic miasta, to obowiązkowa pozycja na liście „must see in Mumbai”. Jeśli masz czas, warto się tam wybrać.

 

Kiedyś wyspa nosiła nazwę Gharapuri. Portugalczycy przemianowali ją na Elefantę, gdy odkryli na wyspie wielką rzeźbę słonia, ale to nie ona okazała się jej największym skarbem, tylko

 

Groty Elefanty

Groty Elefanty to zespół hinduskich oraz buddyjskich świątyń wykutych w skale, datowanych na VII–IX wiek (niektóre źródła podają V-VII wiek). Zabytek znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Świątynie zostały bardzo zniszczone, większość z nich jest pusta, w niewielkiej części zachowały się wykute w kamieniu rzeźby, które ukazują hinduską i buddyjską mitologię.

 

Jaskinie wykute zostały w bazaltowej skale. Kiedyś wszystkie ściany i rzeźby były kolorowe, dzisiaj niestety tego nie widać. Wnętrza są bardzo zniszczone, wiele płaskorzeźb jest w fatalnym stanie, to wina nie tylko upływu czasu, Portugalczycy używali świątyń jako składu broni i prochu, a żołnierze z zamiłowaniem trenowali celność na rzeźbionych postaciach bogów.

 

Najbardziej okazała jest główna jaskinia – Mahesamurti (Jaskinia Śiwy). To duża grota wsparta kolumnami, w której zachowały się liczne płaskorzeźby i rzeźby. Największy posąg to Trimurti Sadashiva (łączy trzech bogów w jedną postać o trzech twarzach – trójca hinduistyczna). Wysokie na 20 stóp popiersie trójgłowego Śiwy ukazuje trzy wcielenia: po prawej stronie Brahma jako stwórca, twarz w koronie w środku to Wisznu jako obrońca, po lewej stronie Shiva jako niszczyciel. Wśród postaci na ścianach groty można odnaleźć  min.: Pana Tańca (Nataraja) i Pana Jogi (Yogishvara).

 

Mimo fatalnego stanu, miejsce nadal robi wrażenie i aż żal myśleć jak piękne, wręcz oszałamiające musiało być w latach swojej świetności. Odwiedzając Bombaj naprawdę warto wybrać się do Grot Elefanty.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

Należy pamiętać, aby groty zwiedzać za dnia, bo nie ma tam doprowadzonej elektryczności, przynajmniej nie było do dnia, w którym my je zwiedzaliśmy (listopad 2016). To trudne warunki do robienia zdjęć, nasze nie są najlepszej jakości. Mimo wszystko dają obraz tego, jak pięknie musiały kiedyś być Groty Elefanty.

 

 

Jak zwiedzić Groty Elefanty?

Na Elefantę można dotrzeć małymi promami, które odpływają spod Bramy Indii. Tam kupujemy bilet tylko na prom. Rejs w jedną stronę trwa około godziny. Bilety wstępu do grot kupuje się na wyspie. Można także wykupić wycieczkę zorganizowaną, my jeszcze przed wyjazdem do Indii wykupiliśmy taką usługę. Obejmowała ona bilety wstępu na prom oraz na wyspę oraz przewodnika po Grotach Elefanty. W internecie można znaleźć bardzo dużo najróżniejszych ofert.

Prom cumuje u szczytu falochronu. Trzeba przejść około pół kilometra, aby znaleźć się na wyspie. Taką odległość spokojnie można pokonać pieszo, albo kolorową kolejką wąskotorową. To całkiem dobry sposób, aby uciec od sprzedawców z licznych stoisk rozstawionych po drodze. Chociaż ucieczka jest złudna, bo tam gdzie wysiądziemy stragany też będą i… dalej też, jeszcze więcej straganów.

 

Tylko teraz droga zamienia się we wspinaczkę po schodach. Problemem nie jest 125 stopni, po których trzeba się wspiąć, tylko żar lejący się z nieba oraz ilość ludzi przez jaką przy okazji trzeba się przecisnąć. Na bardziej wygodnych turystów czekają lektyki, wspinaczkę na wzgórze można odbyć siedząc na krześle.

 

My mieliśmy to szczęście, że na Elefantę przypłynęliśmy pierwszym promem. Stoiska dopiero się rozkładały, więc przynajmniej w jedną stronę ścisk turystów oraz sprzedawców był mniejszy. Za to małpy panoszyły się wszędzie. I chociaż sprawiają wrażenie przyjaznych, warto na nie uważać. To nie maskotki. Potrafią zabierać rzeczy, zdarzały się przypadki pogryzień. Kozy i krowy wydały mi się łagodniejsze.😏

 

 

Poza zwiedzaniem grot, wyspa Elefanta oferuje także widok na panoramę Bombaju. Można wspiąć się na sam szczyt wzgórza, skąd przy dobrej widoczności rozciąga się widok na miasto. Nie wiem czy przy tamtejszym zanieczyszczeniu powietrza taka przejrzystość powietrza kiedykolwiek jest, ale zawsze warto spróbować. Nam nie specjalnie się poszczęściło.😜

 

W mojej ocenie rejs na wyspę Elefanta to atrakcja na pół dnia. Jeśli tylko dysponujecie luźnymi 4 godzinami, warto się tam wybrać. W innym przypadku Bombaj dostarczy wystarczających wrażeń. My w Bombaju byliśmy 3 dni, więc dla nas Groty Elefanty były obowiązkowym punktem na liście miejsc, które chcieliśmy zobaczyć.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ: