Zainstaluj Disqus dla Czytelnika

Dzisiejszy post piszę z pozycji czytelnika blogów. Czytam ich sporo, wiele wpisów komentuję. Jeżeli treść mnie zainteresowała. Jeżeli lubię dane miejsce. Jeżeli nie mogę, nie chcę powstrzymać się od głosu – żaden system komentowania nie jest w stanie mnie zniechęcić. Zrobię wszystko. ;)

Wklepię dane w rozliczne okienka, podam kod cyfrowy, rozwiążę rebus obrazkowy. Zaloguję się przez WordPress, Google i Facebook. Mogę podać nawet grupę krwi lub rozmiar buta. Lubię i chcę komentować i chyba nic i nikt mnie nie powstrzyma, ale mimo to proszę

Zrób to dla mnie,
dla Twojego Czytelnika
– zainstaluj u siebie Disqus

 

Zostawiłam u Ciebie komentarz. Czekam na Twoją odpowiedź. Wiem, że masz także inne zajęcia. Może odpowiesz mi wieczorem, może robisz to raz na tydzień, a może jeszcze nie zauważyłeś mojej obecności. Ile razy mam użyć przycisku odśwież, w nadziei na ujrzenie odpowiedzi. A co jeśli nie wytrzymam napięcia. ;)

 

dlaczego warto założyć konto na disqus

 

A może Disqus powinien być obowiązkowy

Osoby, które w ogóle z niego nie korzystają mogą nie rozumieć mojej postawy. Ale jeżeli sam korzystasz z Disqus, wiesz do czego piję. Nie mów, że nie jest Ci miło, gdy na dymku obok Twojego imienia, pseudonimu lub nazwy pojawia się cyferka. Znak, że ktoś zareagował. Odpowiedział na komentarz, może dał plusa.

Z ciekawością zaglądasz w otwierający się panel i wszystko już wiesz. :) Kto, na jakim blogu, na jaki temat i najważniejsze – jak zareagował. Miłe – prawda? Szybkie – prawda? Dlaczego nie sprawisz takiej frajdy swojemu Czytelnikowi? Z szacunku do Niego i czasu jaki poświęca. Dla Jego przyjemności. W nadziei na poszerzenie dialogu i zacieśnienie znajomości. :)

 

Też miałam wątpliwości

O Disqus pisałam już kilka razy. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Dopiero drugie podejście zaowocowało przyjaźnią, a jeszcze długo byłam podejrzliwa. Stracę stare komentarze. Zniechęcę rejestracją.¹ Spowolnię stronę. Nie muszę mieć tego co wszyscy. ;)

 

Nie musisz

Nie musisz, nie chcesz, nie podoba Ci się. Twój blog – Ty go urządzasz. Jesteś zadowolony ze swojego sytemu komentarzy. Świetnie! :) Czy Twój Czytelnik jest zadowolony równie mocno jak Ty?

zainstaluj disqus dla czytelnika

 

Post siedział mi w głowie od czasu przeczytania wpisu u Magdy – Dlaczego nie czytam brzydkich blogów bez Disqusa. Nie jestem aż tak krytyczna, ale po części się z Magdą zgadzam. Ostatecznie do kolejnego manifestu za Disqus, zmobilizował mnie udział w zakończonym dzisiaj wyzwaniu blogowym.

Przez ten tydzień odwiedziłam sporą liczbę nowych miejsc. Zostawiałam komentarze. Jestem ciekawa reakcji na nie. Wyobrażacie sobie jaka czeka mnie syzyfowa praca, aby sprawdzić czy dostałam jakieś odpowiedzi.

Tak, wiem, będę się powtarzała – Disqus to ukłon w stronę Czytelnika. Czy jednak warto trzymać się starych przyzwyczajeń, skoro w tak prosty sposób możemy ułatwić Czytelnikowi życie? A może się odwdzięczy liczniejszymi komentarzami? :) A jeżeli to sposób komentowania ma Go odstraszyć. Cóż – mnie nie odstraszy, a Ciebie coś powstrzyma przed komentowaniem? :)


¹ Jeżeli w ustawieniach zaznaczymy odpowiednią opcję, na blogu można będzie komentować bez posiadania zarejestrowanego konta -jako gość. :)

 

  • Tak tak, disqus jest najwygodniejszy!

  • Dzięki. Trzymaj kciuki. :-)

  • Iza

    Ja sobie bardzo chwalę. Disqus zamienia komentowanie w rozmowę. Nawet jeżeli kosztem kilku komentarzy mniej, to i tak warto. Powodzenia przy instalacji. Ja dosłownie dwa dni temu instalowałam na innym blogu (blogspot) i poszło bez problemu. Zaimportowane stare komentarze nie wyglądają fajnie, ale są. A nowe szybko poprawią wygląd, a przede wszystkim użyteczność bloga. Jeszcze raz powodzenia. :)

  • Zastanawiałam się, wahałam, odliczałam plusy i minusy . Właściwie jestem już na tak. Ale Twój wpis postawił kropkę nad i. :-) Zakładam disqusa. Nie w tej chwili oczywiście, ale w ciągu najbliższych dni. :-)

  • W szablonie przy nag

  • Iza

    Stare komentarze nie wgrały się Wam na WordPressie? Myślałam, że problem raczej dotyczy Blogera. :/ to jest platforma .com czy .org? Ja bym starych komentarzy nie ruszała – może jednak uda się je wczytać, a nawet jak nie to zostaną na pamiątkę. :)

  • Właśnie jestem świeżo po instalacji disqusa. Szukałem informacji odnośnie zniknięcia starych komentarzy, znalazłem odpowiedź u Ciebie, dziękuję. Co zrobić, ze starymi komentarzami? Skasować z wordpressa?
    Masz rację jeśli ktoś chce zostawić komentarz to nic go nie powstrzyma. Jednak w obecnych czasach już długi czas ładowania strony potrafi zniechęcić. Kto pamięta czasy modemów telefonicznych, kiedy to mp3 ściągało się kilka godzin ;-) . Przyznam szczerze, że widząc disqusa na innym blogu zdecydowanie częściej komentowałem. Pozdrawiam i polecam, im szybciej, tym mniej komentarzy stracicie!

  • Magdalena Sobol

    Nie mam pojęcia dlaczego straciłam. Nie jestem biegła w tym temacie i nikt nie potrafił mi pomóc więc wszystko straciłam.

  • Magdalena Sobol

    Wiem że przez jakiś czas był problem i dziewczyny się skarżyły. Ale jak już jest ok to się cieszę :-)

  • Iza

    Kilka miesięcy temu podobno był problem z komentarzami na blogerze, ale ostatnio widziałam informacje, że problem został naprawiony. Mimo to, rozumiem strach przed utratą starych komentarzy, ale z drugiej strony warto chyba zaryzykować. :)

  • http://www.takiemojeoderwanie.pl
    Wszystko nadrobie jak będę na laptopie :-) spróbuję dzisiaj go zainstalować

  • Iza

    a tak z ciekawości – jaki jest adres Twojego bloga? chciałam odwiedzić, ale nie masz go wpisanego w profilu Disqus. A to procentuje – może dopiszesz u siebie tą informację? :) http://fragmentator.pl/edytuj-swoj-profil-disqus/

  • Nie chcę wyjść na ignorantkę, ale eee… nie można?
    Ja jak kilka miesięcy się przenosiłam, to wszystko zostało zaimportowane bez problemu :)

  • Iza

    Czytałam gdzieś ostatnio, że problem ze znikającymi komentarzami zniknął, ale rozumiem strach przed utratą komentarzy. Ale czemu straciłaś komentarzy przy przenosinach :? Ja łączyłam dwa blogi przy przenosinach i szczęśliwie nic takiego się nie stało, ale pewnie zawsze jakieś ryzyko jest. Mimo wszystko ja bym chyba zaryzykowała skoro błąd po stronie Disqus został naprawiony. :)

  • Magdalena Sobol

    Genialny by był gdyby można było importować stare komentarze

  • Magdalena Sobol

    Dokładnie tego się obawiam! Też straciłam wszystkie komentarze po przejściu na własną witrynę i to mnie powstrzymuje przed zainstalowaniem Disqusa.

  • Magdalena Sobol

    Właśnie się przymierzam do zainstalowania tylko mam obawy czy przeniosę dotychczasowe komentarze? Czy nie znikną? Już straciłam wszystkie komentarze czytelników po przeniesieniu bloga na własną witrynę i bolało jak cholera. Do teraz nie mogę się z tym pogodzić.

    • Iza

      ssss

    • Magdalena Sobol

      Dokładnie tego się obawiam! Też straciłam wszystkie komentarze po przejściu na własną witrynę i to mnie powstrzymuje przed zainstalowaniem Disqusa.

  • Iza, powiem Ci, że dwa dni nad tym myślałam, czy zostawić tego Disqus, czy nie. To była ciężka decyzja, ale w końcu postanowiłam go odinstalować, bo te wszystkie komentarze, to jest historia rozwijania się mojego bloga. Gdyby nie te osoby i to co napisały, to tego bloga by nie było. Także stwierdziłam, że skoro przez 10 miesięcy jakoś się obyłam bez Disqus, to dam radę jeszcze trochę. Na pewno za jakiś czas znajdzie się rozwiązanie tej sytuacji:). Pozdrawiam Cię serdecznie Ania,

  • Powiem szczerze, że przez 3 miesiące byłam na blogerze bez Disqus. Przenosząc się na własną domenę straciłam wiele cennych komentarzy, nie byłam z tego faktu zadowolona, ale dokonałam wyboru. Tak jak napisałaś tracąc pewne komentarze, dajemy sobie szanse na kolejne, nowe…

  • Iza

    Jak się okazuje nie wszystkim dany. Dziewczyny, które dzisiaj na blogspot chcą mieć Disqus, nie mają możliwości zaimportowania starych komentarzy. To ogromna wada, z powodu której wiele z nich jednak rezygnuje. I o dziwo Disqus nic z tym nie robi. A miała być jedna z większych zalet – jeden system dla różnych platform. Miało być zacieranie różnic, a jest podkreślanie. Nie wiem czy to dobrze i nie wiem czemu nadal nie ma rozwiązania problemu. :/

  • Iza

    Widzę, że jednak odinstalowałaś Disqus. Rozumiem, że żal Ci komentarzy, które już masz, szczególnie, że nie jest ich mało. Cóż, możemy zachwalać Disqus, ale jeżeli szybko nie naprawią tego problemu z importem komentarzy na Blogerze, to dobre opinie WordPressowców nie wystarczą, a szkoda. :(

  • Ja również komentuje blogi bez Disqus, ale masz rację – Disqus to ukłon w stronę czytelnika i niesamowity komfort komentowania:)

  • Serio? W takim razie mam kolejny + dlaczego warto być na swoim ;)

  • Iza

    Od niedawna jest z tym problem, kiedyś odbywało się to bez problemu. Teraz nawet sam Disqus potwierdza, że nie można importować starych blogspotowych komentarzy. Chociaż zapewniają, że to tymczasowych problem, to cały czas nie ma rozwiązania. :/

  • Ale jak to? Instalacja disqusa na blogspocie jest bezproblemowa a komentarze można zaimportować :)

  • Wczoraj zamontowałam sobie Disqus, ale myślę czy go nie odinstalować. Kiedy chciałam pobrać stare komentarze z bloggera pojawiła się informacja, że od 20.04 ta funkcja nie działa:(. Teraz mam Disquis, ale bez starych komentarzy i trochę mi ich szkoda, bo ludzi poświęcili swój czas, żeby je zostawić na moim blogu.

  • Iza

    Zauważyłam, że już wiele osób tak właśnie mówi. "Nie komentuję, bo nie ma Disqus." Są miejsca, do których mam sentyment lub zwyczajnie je lubię i komentuję pomimo braku Disqus, ale rzeczywiście na nowym blogu, w nowym miejscu – mam mniejszy zapał do komentowania jeżeli jest inny system, ale np. na blogach opartych o blogspot zainstalowanie dzisiaj Disqus jest co najmniej kłopotliwe i nawet jeżeli dziewczyny mają ochotę na Disqus, to wizja utraty komentarzy skutecznie je odstrasza. Ja to rozumiem, ale robi się trochę błędne koło, skoro może komentarzy by przybyło gdyby Disqus był. :/

  • To znaczy wiesz, to nie jest tak że w ogóle nie czytam tych bez disqusa, zerkam czasami, ale praktycznie nigdy nie komentuje i nie czuję się Związana z takim blogiem :)

  • Iza

    Mimo wszystko w ten sposób można pomijać naprawdę wartościowe miejsca. Dla mnie to treść jest kryterium, ale gdyby Disqus był na blogach obowiązkowy, to wcale bym się nie obraziła. ;)

  • Nie komentuję, a w efekcie i nie czytam blogów, na których nie ma disqusa. Sorry not sorry, ale cenię sobie mój czas i komfort przeglądania Internetu. Disqus jest narzędziem absolutnie genialnym i nie wyobrażam sobie blogowania bez tego systemu!

    • Iza

      Mimo wszystko w ten sposób można pomijać naprawdę wartościowe miejsca. Dla mnie to treść jest kryterium, ale gdyby Disqus był na blogach obowiązkowy, to wcale bym się nie obraziła. ;)

      • Monika Gagat

        To znaczy wiesz, to nie jest tak że w ogóle nie czytam tych bez disqusa, zerkam czasami, ale praktycznie nigdy nie komentuje i nie czuję się Związana z takim blogiem :)

        • Iza

          Zauważyłam, że już wiele osób tak właśnie mówi. „Nie komentuję, bo nie ma Disqus.” Są miejsca, do których mam sentyment lub zwyczajnie je lubię i komentuję pomimo braku Disqus, ale rzeczywiście na nowym blogu, w nowym miejscu – mam mniejszy zapał do komentowania jeżeli jest inny system, ale np. na blogach opartych o blogspot zainstalowanie dzisiaj Disqus jest co najmniej kłopotliwe i nawet jeżeli dziewczyny mają ochotę na Disqus, to wizja utraty komentarzy skutecznie je odstrasza. Ja to rozumiem, ale robi się trochę błędne koło, skoro może komentarzy by przybyło gdyby Disqus był. :/

          • Monika Gagat

            Ale jak to? Instalacja disqusa na blogspocie jest bezproblemowa a komentarze można zaimportować :)

          • Iza

            Jak się okazuje nie wszystkim dany. Dziewczyny, które dzisiaj na blogspot chcą mieć Disqus, nie mają możliwości zaimportowania starych komentarzy. To ogromna wada, z powodu której wiele z nich jednak rezygnuje. I o dziwo Disqus nic z tym nie robi. A miała być jedna z większych zalet – jeden system dla różnych platform. Miało być zacieranie różnic, a jest podkreślanie. Nie wiem czy to dobrze i nie wiem czemu nadal nie ma rozwiązania problemu. :/

          • Iza

            Od niedawna jest z tym problem, kiedyś odbywało się to bez problemu. Teraz nawet sam Disqus potwierdza, że nie można importować starych blogspotowych komentarzy. Chociaż zapewniają, że to tymczasowych problem, to cały czas nie ma rozwiązania. :/

          • Monika Gagat

            Serio? W takim razie mam kolejny + dlaczego warto być na swoim ;)

  • Aneta Krzysztof Jokisz

    Wiesz co to tak jak pisałaś, niezależnie od tego w jaki sposób możemy zostawiać komentarz to i tak zostawi się komentarz, o ile zainteresuje nas jakiś wpis. Hmm co do Disqus'a to mam mieszane uczucia, dlatego jeszcze go nie mamy na blogu ;)

  • Iza

    Ancia, do Ciebie piłam tutaj http://fragmentator.pl/edytuj-swoj-profil-disqus/ ;) a poza tym mam ciągoty do takich nawoływań ;) Wiesz – wszystko dla własnej wygody ;) ale serio Ancia, nie jest Ci wygodnie z Disqusem?

  • Dla mnie to trochę jak odmrażanie uszu na złość babci :)

  • Aneta Krzysztof Jokisz

    Pijesz do mnie? he he

  • Disqus rules! :)

    • Iza

      I to się nadaje na hasło reklamowe, trzeba to zgłosić do ich działu marketingu! :D

  • No właśnie czytałam, dlatego pytam, bo u mnie właściwie nie da się z tego korzystać przez telefon, więc chciałam wiedzieć, czy to nie szerszy problem. Jeśli chodzi o ten brak importu starych komentarzy, to chyba jest to tymczasowo gwóźdź do trumny i poczekam ze wszystkim aż "się naprawi".. :)

  • Zmotywowałaś mnie, przy większej chwili czasu INSTALUJĘ obowiązkowo. :)
    PS. Nominowałam Cię do LBA, jeśli masz ochotę odpowiedz. Po więcej informacji zapraszam do mnie do nowego wpisu.

  • Iza

    Dobra, przyznaję, Goście traktowani są lekko po macoszemu ;) wiadomo, chodzi o to aby się złamać i zarejestrować :) Ja bez automatu, który pamięta gdzie zostawiłam komentarz, nigdy bym tego nie ogarnęła. Tobie się udaje – brawo :D

  • Rae

    A i widzisz, tu jest kolejna wada Disqusa, bo większość standardowych formularzy do komentowania ma okienko "strona www" – a tu dla gości takiej opcji nie ma ;)
    Aczkolwiek ja mam bloga chwilowo zawieszonego, więc mała strata akurat ;)
    Co do wracania – zwyczajnie wiem gdzie i co komentuję i jeśli uważam, że mogę się spodziewać odpowiedzi (tudzież po prostu zaglądam regularnie) to co jakiś czas wchodzę, ot i tyle :)

  • Rae

    Ależ ja korzystam. Z tych z których chcę, a nie z tych do których ktoś/coś mnie próbuje zmusić ;)
    Zresztą, jak wiesz sama, u Ciebie przecież komentuję – mimo disqusa ;)

  • Znowu wróciłam do dawnego szablonu. Muszę się zastanowić nad wykupieniem domeny.
    Pozdrawiam

  • Rae, do Disqusa można się zalogować z poziomu google, bez dodatkowego konta. Wiem, że bywasz internetowym Amiszem, ale korzystanie z dobrodziejstw cywilizacji nie jest takie złe ;)

  • Iza

    Już dzisiaj podawałam ten link, a mogłaś nie zauważyć, bo jest na samym dole :) zajrzyj tutaj http://onelittlesmile.pl/2015/05/rzeczy-ktore-chciaabym-wiedziec-na.html może spostrzeżenia tam zawarte pomogą Ci się zdecydować :)

  • Widzę, że temat na blogu mamy podobny. Ja przeszłam na disqusa parę dni temu i już widzę dużo pozytywów. Pozdrawiam

  • Ja osobiście chciałabym zainstalować Disqusa, ale niestety na wordpress.com nie ma takiej możliwości, jedynie na wordpress.org. Z tego powodu też coraz częściej myślę nad przejściem na swoje, ale że bloguję dopiero od 2 miesiecy, to zupełnie nie mam pojęcia czy to dobry pomysł :)

  • Iza

    Ostatnio gdzieś czytałam taki wpis, w którym autor czy autorka (kurczę nie pamiętam gdzie to było) przekonywała, że warto od razu wykupić swoją domenę. Już wiem! http://onelittlesmile.pl/2015/05/rzeczy-ktore-chciaabym-wiedziec-na.html Mnie ta argumentacja przekonuje. Pierwszy rok to zazwyczaj jakaś symboliczna opłata, a po roku będziesz wiedziała, czy chcesz domenę zachować czy nie. :)
    Ja na blogerze się nie znam, :( bo chętnie bym Ci pomogła. Ale jestem pewna, że dasz radę i go dopieścisz. :)

  • Widzę, że tak samo nie trawimy spamerów. U mnie również jest to ograniczenie, ale jeżeli link ma sens – dlaczego nie !

  • Iza

    Dlatego ja jedyne utrudnienie jakie mam, to moderacja komentarzy, które zawierają linki. Mało kto teraz próbuje, a jak link ma uzasadnienie to z chęcią go aprobuję :)

  • Iza

    Asia, myślę, że akurat jeżeli chodzi o WordPress to nie ma powodu. Wszystko się ładnie importuje. Komentarze zapisują się także w oryginalnym systemie, a to oznacza, że ewentualny odwrót może być całkiem bezbolesny. Pamiętasz, ja też się wahałam, nawet jak już drugi raz zainstalowałam, ale Adrian mi przypomniał, że jednym z powodów była walka ze spamem, a teraz kompletnie o tym zapomniałam. :)

  • No u mnie kilku cwaniaczków którzy stwierdzili że więcej nie wejdą również się znalazło. Tyle, że jak nakazuje ludowe przysłowie, takiego czytelnika należy mieć jedynie w tyłku, gdyż nie liczył się artykuł, a możliwość pozostawienia linków, które będą indeksowane przez wyszukiwarki ;-)

  • Iza

    Już nawet zapomniałam jak to było z tym spamem, ale to prawda! Też z tym walczyłam, a teraz mam taki spokój, że zapomniałam. Swoją drogą import komentarzy u Ciebie to musiało być wyzwanie dla systemu. U mnie ilość była na tyle znikoma, że poszło gładko i szybko. Fajnych masz czytelników skoro to oni nawoływali. U mnie było odwrotnie, ale i tak zainstalowałam. Na szczęście ich to nie zraziło, przynajmniej większości. Chociaż u mnie ta większość jest bardzo mała. ;)

  • Iza

    Przyznam, że nie wiem o czym mówisz, bo ja bardzo szybko założyłam konto w Disqus i nie pamiętam czy próbowałam komentować jako Gość. Wiem tylko, że taka funkcja jest, bo sama u siebie ją aktywowałam. Wierzę, że jest tak jak opisujesz i zgadzam się, że nie jest to wygodne, ale nie ma rozwiązań idealnych. :) Ciągle powtarzam, że Disqus więcej zmienia od strony Czytelnika, ja byłam zadowolona ze swojego systemu komentarzy. :) Teraz jestem jeszcze bardziej. ;) Adrian (komentarz niżej) przypomniał mi o spamie. Miałam podobne problemy, setki spamu codziennie. Musiałam wgrywać wtyczki, a i tak poprawiać ich robotę ręcznie. Teraz zupełnie o tym zapomniałam. Tfu, tfu – aby nie zapeszyć. ;)
    Również uważam, że blog jest przede wszystkim mój i ja tu urządzam ;) ale ponieważ sama lubię Disqus, pomyślałam, że moim Gościom też to się spodoba. Rozumiem i akceptuję fakt, że nie wszystkim. Tym bardziej dziękuję za Twój komentarz. Masz inne zdanie i swoje racje. Ja jestem widocznie bardziej leniwa. Na tylu blogach natykałam się na Disqus, że założyłam konto, bo chciałam komentować. Znacznie później zainstalowałam go tutaj i to też dopiero po drugim razie przekonałam się na tyle, że został.
    PS. Szkoda jednak, że nie masz profilu, bo z chęcią bym do Ciebie zajrzała, tylko nie wiem czy jest gdzie? I nie wiem czy wrócisz, bo przecież powiadomienia nie dostaniesz i może się nie dowiesz, że jestem tego ciekawa. :)

  • Rae

    Dla mnie jako czytelnika to nie prezent, tylko kara ;) Ale ja w przeciwieństwie do Ciebie jak mam gdzieś podać jakieś dodatkowe dane to zrezygnuję z komentarza bez nawet chwili wahania.
    Jak mi bardzo zależy, to prędzej napiszę do autora maila niż będę się rejestrować w pierdyliardzie nakładek, czy tworzyć konta na facebooku.
    Tyle, że uważam, że blog mimo wszystko jest bardziej dla autora, on tam rządzi i już ;) Jasne – autor może mieć założenie, że dla niego najważniejsi są czytelnicy. Może im ułatwiać (i tu już mamy leciutki rozdźwięk między tym, co kto uważa za ułatwienie), może utrudniać, dodając dodatkowe warunki, które trzeba spełnić, żeby się u autora w komentarzu wypowiedzieć.
    A dlaczego disguis jest utrudnieniem? Bo normalnie prawie wszystkie serwisy blogowe dane wpisane raz w okienko (czyli zazwyczaj mail i nick) sobie zapamiętują w ciasteczkach. Disquis nie chce, żąda za każdym razem wpisania i na dodatek odklikania, że jako gość. I jeszcze dodatkowo po kliknięciu okienka "Wolę pisać jako gość" dezaktywuje okno komentarza – bez żadnego komunikatu, zabrało mi wieki zanim się zorientowałam dlaczego nie mogę zedytować komentarza przed wysłaniem, bo okienko odmawia współpracy (jest na to lekarstwo oczywiście – odkliknąć, zedytować, kliknąć ponownie)

    • Iza

      O dziwo wiele osób krytykuje przymus zarejestrowania się w Disqus, a przecież tak można wszystko ustawić, że jest się właściwie cały czas zalogowanym, a wtedy komentowanie w wielu różnych miejscach staje się prostsze, szybsze i bardziej przyjazne. Też mi się zdarza edytować komentarz. Kolejna plus na konto Disqus :)

  • Ja? A kto ten tekst napisał? :D

  • Okazuje się że od 20 kwietnia google coś zmieniło w ustawieniach i stare komentarze się nie importują. Można więc mieć Disqus, ale blogspotowe komentarze nie będą widoczne. Podobno problem przejściowy.

  • Chyba nie ma póki co takiej opcji, muszę poprosić syna, by zobaczył czy da się to dorobić, bo to jest gotowy szablon i nie wiem czy syn będzie gotowy go trochę podrasować.

  • Ha ha :-) Mówisz? ;-)

  • Iza, tamten szablon bardziej mi się podobał, ale doszłam do wniosku, że ciężko się czyta taką szeroką szpaltę. I dlatego wybrałam dość prosty szablon z dość dużymi zdjęciami, ale jeszcze nie skończyłam nad nim pracować.
    Poczekam z tymi disqusem aż ten problem z google zostanie naprawiony przez samego disqusa. Nie wiem też póki co czy inwestować w swoją domenę na tym drugim blogu.

  • Iza

    Dzisiaj czytałam w komentarzach dziewczyn na Facebooku, że na blogerze pojawiły się takie problemy, podobno wcześniej integracja z Disqus przebiegała bez problemu. Jednak na tą chwilę chyba nie ma jeszcze rozwiązania. Ale widzę, że cały szablon inaczej wygląda, chyba bardziej kolorowy jest? :)

  • Musiałam usunąć, bo nie było widać komentarzy pod postami a tylko w samym disgusie. No i nie mogłam przenieść komentarzy, chociaż miałam ich tylko kilka, to jednak nie chciałam, żeby zniknęły, jako że blog jest świeży.

  • Sam przez kilka lat korzystałem z tradycyjnego systemu komentarzy. Cała masa spamu która przychodziła na bloga była niewyobrażalna, przerabianie tego zajmowało sporo czasu, gdyż czasami nie wiadomo z jakich powodów, normalne komentarze lądowały w spamie. Niby wszystko ok – tylko problemem było wyłanianie tych komentarzy, a żeby jeden wyłonić czasami trzeba było przejrzeć 1000 komentarzy i tak każdego dnia.

    Postanowiłem zainstalować disqus, początkowo miałem z tym problemy, gdyż stare komentarze nie chciały się przenieść. Po nawoływaniach moich czytelników, do disqus-a podszedłem drugi raz, zainstalowałem, komentarze się przeniosły.

    Efekt – na pewno więcej ludzi komentuje co mnie bardzo cieszy. Po drugie czas który musiałbym poświęcić na ręczną moderację – poświęcam na czytanie innych blogów, a więc pożytku z tego jest sporo.

    Dziś – nie wyobrażam sobie bloga bez disqus, także podpinam się do prost Izy – instalujcie disqus-a również u siebie.

    A gdyby ktoś miał problemy – zapraszam, chętnie pomogę przejść przez to bez szwanku.

  • Iza

    tak mi się raz wydawało, że na tym nowym blogu widziałam Disqus, ale chyba wydawało, bo rano już go nie było :) Ja sama zdaję sobie sprawę, że od strony moderatora, autora bloga, Disqus nie musi wiele zmienić. Ja w WordPressowego systemu byłam zadowolona. Teraz jestem jeszcze bardziej, bo np. ze spamem radzi sobie o niebo lepiej, a już jako czytelnik uważam go za rewelację, a nawet za rewolucję w jakości komentowania :D

  • Iza

    Wiem, sama tak mam. Też mi się forma komentarzy po transferze nie podobała, ale ja ich wtedy nie miałam dużo, raczej pojedyncze, więc łatwiej mi było przeboleć. Ale im dłużej będziesz zwlekała, tym trudniej Ci będzie się zdecydować, właśnie z tego powodu :) Z drugiej strony można to uznać za koszt, inwestycja, która się opłaci ;) ale oczywiście to Ty musisz zrobić bilans :)

  • Iza

    Kasia, widzisz jaką wywołałaś burzę – to tu to tam. Dzięki :*

  • Iza

    "prostota, wygoda, funkcjonalność" twórcy Disqus powinni przejrzeć nasze komentarze. 90% z nich to mód na ich serce :)

  • Szanuję Twoją opinię, zresztą tak, jak napisałam, może kiedyś znowu zainstaluję disqusa, bo nie jestem mu przeciwna. Problem właśnie z tym bajzel, ponieważ lubię, gdy wszystko mi gra, nawet na blogu:).

  • Iza

    Ja bym wolała dobrowolne wstępowanie w szeregi niż bezpośredni przymus, bo jeszcze jakiś bunt będzie, powstanie lub co gorsza sabotaż ;)

  • Iza

    Zainstalowanie Disqus nie powoduje z automatu tytułu dobrego blogera ;) Zmuszanie do Disqus to chyba przesada ;) tzn. że jak ja chcę zostawić komentarz np. na Blogerze to ktoś mnie zmusza to założenia tam konta – nigdy tak o tym nie myślałam :) Zależy mi na komentarzu, spełnię wymagania każdego systemu ;) to moja decyzja, nie czuję się zmuszana. A w Disqus jest opcja, która umożliwia komentowanie bez posiadania zarejestrowanego konta. Oczywiście nie korzysta się wtedy z tych udogodnień jakie daje konto, ale pozostawienie komentarza nie różni się niczym od komentowania na blogu bez Disqus. Naprawdę nie taki diabeł straszny ;)

  • Iza

    Zobacz trochę wyżej w komentarzach. Beata Redzimska napisała, że właśnie z komórki najczęściej odpowiada. Może to kwestia ustawień. Ja nie wiem, ale możesz podpytać Beatę :)

  • Iza

    I to się nadaje na hasło reklamowe, trzeba to zgłosić do ich działu marketingu! :D

  • Iza

    O dziwo wiele osób krytykuje przymus zarejestrowania się w Disqus, a przecież tak można wszystko ustawić, że jest się właściwie cały czas zalogowanym, a wtedy komentowanie w wielu różnych miejscach staje się prostsze, szybsze i bardziej przyjazne. Też mi się zdarza edytować komentarz. Kolejna plus na konto Disqus :)

  • Powoli się skłaniam, ale mam mega opory!

    • Iza

      Asia, myślę, że akurat jeżeli chodzi o WordPress to nie ma powodu. Wszystko się ładnie importuje. Komentarze zapisują się także w oryginalnym systemie, a to oznacza, że ewentualny odwrót może być całkiem bezbolesny. Pamiętasz, ja też się wahałam, nawet jak już drugi raz zainstalowałam, ale Adrian mi przypomniał, że jednym z powodów była walka ze spamem, a teraz kompletnie o tym zapomniałam. :)

  • Iza

    Dobrze, że nie rezygnujesz. Wiem, że są zagorzali przeciwnicy Disqusa, ale nie rozumiem jak można przestać komentować z takiego powodu. Zobaczysz, będzie lepiej. Ula dzisiaj nam mówiła, że u niej po przejściu na Disqus ilość komentarzy wzrosła o 150% :)

  • Iza

    Może to kwestia ustawień? Ja odpisuję z każdego miejsca, najczęściej z panelu, który mi się pokazuje jak nacisnę dymek :)

  • Iza

    Tu muszę być szczera. Podobno ostatnio na Blogerze są problemy. Dziewczyny, które wcześniej importowały komentarze, jeszcze ich nie miały. Jestem pewna, że to przejściowe, bo Disqus nie może sobie pozwolić na utratę takiej liczby użytkowników. Z drugiej strony, to może być celowe działanie Google, aby zatrzymać użytkowników przy swoim systemie. Dziwne, bo przecież było dobrze. :/

  • Iza

    Oczywiście, że najważniejsze, że komentują. Natomiast nadal się upieram, że Disqus to ukłon w stronę Czytelnika. Nawet jeżeli na początku zrobi trochę bałaganu, to na dłuższą metę to się opłaci. Takie jest moje doświadczenie i zdanie, ale to nie znaczy, że jedyne i najlepsze ;)

  • Ja miałam przez chwilę i odinstalowałam. Nie podobało mi się to, że stare komentarze zrobiły się chaotyczne- disqus poustawiał je tak, że odpowiedzi czytelników były pierwsze, moje drugie, jeden wielki chaos dosłownie. Może kiedyś dam się przekonać, a na razie funkcjonuję dobrze i bez disqusa. Tak jak pisze Sylvia, to parcie na disqusa trochę jest śmieszne. Ważne, że ludzie komentują, nieważne w jakiej oprawie:).

  • Mam nadzieję ;) będę to rozgryzać w przyszłym tygodniu, jeśli się zdecyduję :)
    A powiedzcie mi jeszcze, czy Wy też macie wieczny problem z disqusem na telefon? Ja często odpowiadam właśnie używając tel. na komentarze, ale z d. w ogóle mi to nie działa :(

  • cały czas o tym myślę, na początku byłam przeciwna, bo Disqusa nie znałam, teraz korzystam z niego sporadycznie i coraz bardziej mi się to podoba. Fajnie gdyby był obowiązkowy :) Boje się że stracę wiele komentarzy z Blogera :(

  • Miałyśmy Disqusa, potem nie miałyśmy, niedawno znów wróciłyśmy. Jedyne co mnie irytuje to fakt, że chcąc odpisać czytelnikowi na komentarz, muszę wejść we wpis.

  • Dla mnie jest to coś koniecznego i po zmianach na blogu (m.in.przejściu na własny serwer) postanowiłam go zainstalować. Niestety dotychczasowi komentatorzy zniknęli, bo dla nich logowanie przez disqusa jest problemem, jeśli nie są aktywni w blogosferze.
    Ale cierpliwie czekam, bo wiem, że to jest lepsze dla czytelników i dla mnie.

  • Kiedyś sie przed nim broniłam. Zainstalowałam i nie żałuje.

  • Na blogspotcie Disqus zakłada się zupełnie bezboleśnie, komentarze importują się bez problemu. Tak jak ja będziesz się dziwic, że się bałaś, a nie było czego.

  • Mi generalnie latwiej zostawia sie komentarze w Disqusie, bo czesto robie to z komorki, nie musze sie do niczego logowac, bo Jestem caly czas podlaczona do Disqusa, a jak strzele byka, komentarz w DISQUSIE mozna juz po wyslaniu edytowac. Pozdrawiam serdecznie beata

  • Wyłącz sobie powiadomienia mailowe :-)

  • Przedwczoraj zainstalowałam – nie było sensu dalej zwlekać ;-)

  • Iza podpisuję się wszystkim co mam, właśnie o tym samym myślałam w trakcie wyzwania, o ile na blogach z disqusem latwiej mi sie komentuje, o ile wieksza jest szansa, ze w takie miejsce wrócę- bo po prostu, po ludzku nie zapomnę. Już nawet nie wspomnę, że ostatni tydzień pokazał mi tylko jak bardzo disqus pozwala poznać innych bloggerów, nawiązać jakąś relację, naprawdę super że napisałaś ten tekst!

  • Na początku miałam dokładnie takie samo zdanie jak Sylvia, ale jakiś czas temu się ono zmieniło. Podoba mi się właśnie ten "dymek z cyferką" koło imienia i to, że wiem, co, kto, gdzie.. :) Myślę o tym, żeby zainstalować disqus'a u siebie, tylko jakoś do tego nie mogę się zabrać… przeraża mnie trochę to oczekiwanie za import komentarzy itp i to, że często widzę, że ludzie mają z tym problemy. Ale zgadzam się z Tobą, że jest to ukłon właśnie w stronę czytelnika!

  • a ja jestem na nie! Nie lubię disqusa i parcia, że jak chcesz być dobrym blogerem to go zainstaluj. Nie podoba mi się, że jeśli chcę skomentować blog to ktoś ma disqusa i zmusza mnie do korzystania z niego. Staram się pamiętać, gdzie skomentowałam i tam zaglądać zwłaszcza, jeśli czekam na odpowiedź. A tak to dla mnie kolejne zaśmiecanie skrzynki mailowej…

  • Sama prawda :) Disqusowa krucjata rządzi! :D

  • Powiem szczerze, że zakładając Przystanek nie miałam zielonego pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak Disqus, podpowiedziała mi to życzliwa głowa, która zna się na rzeczy i od samego początku mam to cudo na swoim blogu. Zorientowałam się, że kontakt z czytelnikami jest dla mnie chyba najważniejszy, czasem nawet ważniejszy niż cała reszta, a Disqus – nie oszukujmy się – prostota, wygoda, funkcjonalność. Dzięki temu możemy wygodnie podyskutować, chociażby pod tym wpisem. :)

  • Idę wklejać link do tego tekstu to tu to tam. Świetny jest.

  • Mi też disqus się podoba, głównie jako czytelnikowi, ponieważ, widzę, gdy komentują osoby, które obserwuję i dzięki temu trafiam na fajne dyskusje. U siebie mam na Drobiazgach, ale na nowym blogu m.akneta, próbowałam i niestety nie mogę póki co tego zrobić. Znalazłam informację, że nie działa on na darmowych domenach i chyba póki nie wykupię to nic z tego.