Tanie latanie z wisienką na włoskim torcie – Bergamo. Dlaczego wybrałam Apple?

Wolne od szkoły! Ferie jesienne w Szwajcarii.

Rozpoczęliśmy ferie jesienne! Trzy tygodnie laby przed nami – zawsze narzekam, że to zbyt długo jak na tą porę roku, ale tym razem na dwa tygodnie lecimy do Łodzi, więc nawet ja jestem podekscytowana.

Przy tej okazji wyjaśnię jak w Szwajcarii wygląda schemat ferii. Pisząc „schemat” mam na myśli fakt, że układ wolnych dni zależy nie tylko od kantonu, ale także od gminy. Ferie rozpoczynają się różnymi datami (między kantonami może to być blisko miesiąc różnicy), zdarza się również, że różna jest długość poszczególnych bloków. Np. u nas ferie letnie (wakacje) trwają 5 tygodni, a w sąsiednim kantonie jest to, 7 tygodni.

jesienne ferie w szwajcarii

 

Dni wolne oraz ferie w Szwajcarii

W ciągu roku dzieciom przysługuje 14 wolnych tygodni oraz dodatkowo około 4 pojedynczych dni świątecznych (w Szwajcarii wolny od pracy jest np. Wielki Piątek). Oczywiście ilość dni świątecznych zmniejsza się gdy dzień świąteczny, w danym roku, wypadnie w sobotę lub niedzielę – nie ma czegoś takiego jak odbieranie dnia „bo się dzień wolny należał”.

Magiczne 14 tygodni zmniejsza się jednak, ponieważ w naszym kantonie obowiązuje 39 obowiązkowy tydzień szkoły tzw. Projektwoche, który zabierany jest z puli tygodni feryjnych.

W rzeczywistości, w Szwajcarii dzieci mają pełne 13 wolnych tygodni + średnio 3 świąteczne dni.

Dla porównania w Polsce okres wakacyjno-feryjny zamyka się w 13 tygodniach i 6 dniach świątecznych. Czyli w tej kwestii idziemy „łeb w łeb”.

 

Z artykułu, na który trafiłam w Internecie, wyczytałam, że najkrócej bo 12 tygodni odpoczywają uczniowie w Danii i na Słowacji. Rekordzistami są za to Francja, Litwa i Łotwa, gdzie wolne dni dają aż 17 tygodni! 

 

Wyjaśnię również, że do grupy uczniów zalicza się także przedszkolaków. Ich również dotyczy układ ferii, z tą różnicą, że 39 tydzień nauki zaczyna być obowiązkowy w drugim roku przedszkola.

W przybliżeniu wygląda to tak:

  • FERIE JESIENNE – 3 tyg. (lub 2 tyg.) – najczęściej pierwsze tygodnie października
  • FERIE ŚWIĄTECZNE – 2 tyg. – przełom grudnia i stycznia
  • FERIE ZIMOWE (SPORTOWE) – 2 tyg. – głównie luty, ale u nas jest to przełom stycznia i lutego
  • FERIE WIOSENNE – 2 tyg. – bardzo różnie, mogą rozpoczynać się tuż po Świętach Wielkanocnych lub się nimi kończyć, zazwyczaj jest to kwiecień
  • FERIE LETNIE (WAKACJE) – 5 tygodni (do 7 tygodni) – odliczanie rozpoczyna się po pierwszym tygodniu lipca

Odbiór obligatoryjnego 39 tygodnia szkoły odbywa się w taki sposób, że w pierwszym tygodniu szkoły (po wakacjach) dzieci przynoszą listę tematów, z których muszą wybrać trzy. Wykaz obejmuje po kilka „kursów”, które będą się odbywać podczas ferii jesiennych, zimowych (sportowych) lub letnich (wakacji).

 

Po około dwóch tygodniach, do domu przychodzi informacja o tym, do którego tematu dziecko zostało przydzielone i w ten sposób dowiadujemy się, który tydzień, z których ferii zostanie zabrany. Projektwoche nie jest „zwyczajnym” tygodniem nauki, w tym czasie dzieci odbywają coś w rodzaju kursów, intensywność zajęć porównywalna jest z okresem normalnej nauki, ale nie ma prac domowych.

 

Myślę, że zasadnicza różnica między Szwajcarią a Polską jest taka, że tutaj plan ferii jest bardzo rygorystycznie przestrzegany. Nie ma zwyczaju zwalniania dzieci z zajęć poza tymi okresami. Nie można sztucznie przedłużać ferii, zabierając dziecko ze szkoły np. tydzień przed wakacjami. Oczywiście dopuszczane są zdarzenia losowe, ale są one szczegółowo dokumentowane.

W naszym kantonie obowiązuje Książeczka Absencji, którą dziecko dostaje już w przedszkolu i trzeba do niej wpisywać wszelkie nieobecności i zwolnienia z zajęć (raczej chorobowe). Nieobecność powyżej 5 dni, ale nie spowodowana chorobą, musi być udokumentowana pismem do gminnego kuratora (nie wiem czy jaki jest odpowiednik takiej osoby w Polsce?).

Właśnie ten rygor był dla nas najtrudniejszy. Przede wszystkim dlatego, że okazał się niezrozumiały i w pewnym sensie uciążliwy dla rodziny i znajomych pozostałych w Polsce. Teraz wygląda to tak, że oni – zrozumieli i pogodzili się z tym, my – zaakceptowaliśmy reguły gry, ale tęsknym wzrokiem patrzymy na znajomych wyjeżdżających na urlop w czerwcu (bo poza sezonem taniej)…

 

To do pracy
a my… na ferie!

 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Nie mam pojęcia 2 tygodnie na pewno jeszcze nie.

  • Iza

    Ciekawa jestem, zwolnienie na ile dni, to już ekstremalny przypadek.

  • U nas zwolnienia, czy to chorobowe (ale nie od lekarza, tylko od rodziców), czy związane z wyjazdami załatwia się u wychowawczyni. Nawet dyrektor się do tego nie miesza (może w jakichś ekstremalnych przypadkach, ale myśmy nie mieli takich).

    • Iza

      Ciekawa jestem, zwolnienie na ile dni, to już ekstremalny przypadek.

      • Sosnowa 11

        Nie mam pojęcia 2 tygodnie na pewno jeszcze nie.