Włoskie perełki – Vicenza.

Uwielbiam klimat zabytkowych, małych włoskich miasteczek. We Włoszech takich miejsc jest naprawdę dużo. To jedna z tych rzeczy za którą uwielbiam Włochy. Druga z nich to kuchnia. A bardzo często udaje się te dwie rzeczy połączyć, czyli zjeść coś dobrego w malowniczym włoskim miasteczku.

Tym razem także tak było. Ale ponieważ za jedzenie zabraliśmy się szybciej niż ja sięgnęłam po aparat, musicie mi uwierzyć na słowo, że było pysznie. Dowodów w postaci zdjęć nie mam. Prawdę mówiąc, ja zazwyczaj dopiero pod koniec jedzenia, kiedy zaczynam już czuć przyjemność napełnionego żołądka, przypominam sobie o zrobieniu zdjęcia.

Z samego miasteczka Vicenza też mam wyjątkowo mało zdjęć. Może dlatego, że to nie była nasza pierwsza wizyta w tym włoskim miasteczku. A może dlatego, że byłam tak głodna, że myślałam tylko o tym, kiedy usiądziemy przy restauracyjnym stoliku. Za to po kolacji wino zbyt szumiało mi w głowie, abym pamiętała o robieniu zdjęć.

Mimo tych wszystkich przeciwności losu, musicie mi uwierzyć na słowo, że Vicenza to jedna z tych włoskich perełek, które warto odwiedzić podróżując po Włoszech w regionach Wenecji Euganejskiej. Od Wenecji dzieli miasteczko ok. 60 km. Podobną ilość kilometrów, ale w przeciwnym kierunku, trzeba przejechać do Werony.

A skoro Werona, to oczywiście historia Romea i Julii. Niewiele osób wie, że 20 minut jazdy samochodem od Vicenzy znajduje się miejscowość Montecchio Maggiore. Dolina, która się tam znajduje oddziela od siebie dwa zamki Castello della Villa oraz Castello della Bellaguardia. Według miejscowych legend są to zamki rodowe Romea i Julii.

 

 


CIEKAWOSTKA

Wracając do samego miasteczka Vicenza. Kojarzycie Amy Adams? Jeżeli nie nazwisko to może twarz? To amerykańska aktorka, pięciokrotnie nominowana do Oskara i zdobywczyni wielu filmowych nagród. Amy urodziła się Vicenzie. Jej tata był wojskowym i gdy Amy przyszła na świat, rodzina stacjonowała w amerykańskiej bazie wojskowej, która mieści się w Vicenzie.

Poprzedni wpis
Następny wpis