Zapach świeżej ryby i dżentelmeni na meczu

Targ rybny w Tokio – Tsukiji

 

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy od zapachu świeżej ryby – odwiedziliśmy targ rybny Tsukiji (jeden z największych na świecie). Podobno należy się tam zjawić jak najwcześniej – nieprawda, przed godziną dziewiątą wstęp na halę targową jest dla turystów zabroniony (pilnowany przez strażników), wszystko po to aby nie przeszkadzać ludziom w pracy – co jest zrozumiałe i należy uszanować.

Przejścia między stanowiskami są bardzo wąskie, mokre i śliskie a do tego sprzedawcy naprawdę uwijają się jak w ukropie – trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nieprzemakalne buty, to również dobry pomysł – jeżeli ktoś nie ma ochoty brodzić w wodzie, do tego nie zawsze krystalicznie czystej.

Około godziny dziewiątej giełda zaczyna się zamykać i dopiero wtedy zostaniemy wpuszczeni na właściwy teren hali i dane nam będzie obejrzeć różności wystawione przez handlowców. Naprawdę jest tego sporo.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

W zależności od efektu jaki wywoła spacer, na przyległym bazarze można później zjeść sushi lub coś bardziej przetworzonego (czytaj – nie surowego).

 

Tsukiji14-1024x691

 

 

Ginza

 

Po opuszczeniu  targu, odwiedziliśmy pobliską buddyjską świątynię -Tsukiji Honganji (Nishi Hongan-ji) aby później spokojnie przejść się ulicami Ginzy.

Jest to dzielnica domów towarowych i sklepów najdroższych marek. To tutaj można zwiedzić np. Sony Building, ale również Kabuki-za (Teatr Kabuki, w którym dwa razy dzienne wystawiane są tradycyjne spektakle, bilety można kupić w automacie).

Co kto lubi – dla mnie spacer Harumi Dori nie był specjalnie fascynujący a widok szyldów nawet najdroższych marek, jakoś nic we mnie nie poruszył.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

 

Asakusa

 

Z Ginzy pojechaliśmy do dzielnicy Asakusa, korzystając z linii Ginza, otwartej w 1927 r.  – była to pierwsza linia tokijskiego metra. Na stacji można zobaczyć zdjęcia z różnych okresów jej istnienia. W pobliżu przepływa wpadająca do Zatoki Tokijskiej – Sumida-gawa.

Główną atrakcją tego dystryktu jest buddyjska świątynia Senso-ji (inaczej zwana Asakusa Kannon). Prowadzi do niej promenada otoczona sklepikami – Nakamise-dori (dosłownie „ulica między sklepami”), kolejne boczne uliczki również są pełne sklepów oraz restauracji.

Dla mnie było tam zbyt jarmarcznie i sztucznie, może za dużo oczekiwałam po ponoć najstarszej buddyjskiej świątyni w regionie. Jeżeli tylko ktoś ma ochotę, dzielnicę można obejrzeć jadąc rikszą – 10 minutowa przejażdżka kosztuje (maj 2013 r.) 2000 jenów.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

 

Stadion Saitama 2002

 

Pod wieczór wyruszyliśmy na Stadion Saitama 2002 aby obejrzeć mecz Urawa Red Diamonds z Vegalta Sendai (1:1). O samym poziomie meczu powinien się wypowiedzieć Mój Mąż, ale ja kobiecym okiem patrząc, mogę powiedieć z pewnością jedno – kultura!

Takiego porządku, samodyscypliny i wzajemnego szacunku ludzi wobec siebie, chyba nigdzie nie widziałam. Na mecz i po meczu, ramię w ramię podążali zapaleni kibice w klubowych barwach, panowie w garniturach z teczkami w dłoniach, panie z małymi dziećmi i pary w każdym wieku.

Sprawdziłam było 24,184 tys. widzów – widok był niesamowity, a wszystko z udziałem garstki ludzi, którzy bardziej pilnowali płynności ruchu niż porządku. Policji nigdzie nie widziałam – nie wiem czy jeszcze gdzieś indziej jest coś takiego możliwe.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 


Inne wpisy o Japonii znajdziecie tutaj – zapraszam.

dokumenty-150x150
Horror przed odlotem.
lot3-150x150
Jednak tu jestem!
Gion-150x150
Kioto – świątynie, gejsze i markety.
atrakcje-w-Kioto-150x150
Kioto – co trzeba zobaczyć?
bogini-kannon-kioto-150x150
Bogini Kannon w Kioto i drapacze chmur w Tokio.
Tsukiji-150x150
Zapach świeżej ryby i dżentelmeni na meczu.
jokohama-150x150
Jokohama i Chukagai.
powrót150x150
Japonia – było… minęło…

 

 

Ujęcia z tej oraz innych podróży możesz śledzić na INSTAGRAMie

Cannot get other user media. API shut down by Instagram. Sorry. Display only your media.
Poprzedni wpis
Następny wpis