Czas na miłość. Wartościowe przesłanie w zaskakującej formie. Wolne od szkoły! Ferie jesienne w Szwajcarii.

Tanie latanie z wisienką na włoskim torcie – Bergamo.

Bergamo odkryliśmy dzięki poszukiwaniom alternatywnych połączeń z Polską – alternatywnych tzn. przede wszystkim tańszych. Bywa tak, że za bilety Ryanair płacimy dziesięć razy mniej, niż za bilet w liniach LOT lub SWISS. Wtedy naprawdę wierzę, że istnieje coś takiego jak tanie latanie ;). I jestem w stanie pogodzić się ze staniem w kolejce do odprawy i walką o miejsca (latam z dwójką dzieci, więc zależy mi na tym abyśmy wszyscy siedzieli razem). „Strawię” nawet obsługę,  ;) która oficjalnie ma powiedziane, że nie musi być miła (nie musi, ale może :)). Nawet sztucznie naciągany czas odprawy i fanfary na część punktualnego przylotu, nie są w stanie zepsuć satysfakcji, jaką daje zakup dziesięć razy tańszego biletu!

Oczywiście całkowity koszt naszej podróży do Polski jest wyższy niż sama tylko cena biletu.

Ze Szwajcarii musimy dojechać do Bergamo. Często lecę tylko ja, więc mąż pokonuje trasę czterokrotnie! Bywało też tak, że ze względu na godzinę lotu, do miasta przyjeżdżaliśmy poprzedniego dnia i nocowaliśmy w hotelu, wtedy oprócz noclegu dochodzą jeszcze koszty posiłków poza domem. Gdy lecieliśmy całą rodziną, zostawialiśmy samochód na czas pobytu w Polsce, na parkingu lotniska – kolejne opłaty. Mimo wszystko, różnica w wydatkach nadal warta była zachodu, a przecież można to inaczej zorganizować, nas warunkuje przede wszystkim obecność dzieci

Lecąc do Warszawy, musimy jeszcze dostać się do Łodzi, a to zazwyczaj oznaczało angażowanie rodziny – czyli również dodatkowy koszt i czas, który musimy komuś „wydrzeć”.

W efekcie już od bardzo dawna, nie leciałam do Polski „zwykłymi” liniami. Inna sprawa, że naprawdę po każdej samotnej podróży z dziećmi, obiecuję sobie, że następnym razem wykupię oznaczone miejsca, bo stres związany z niepewnością, czy będziemy siedzieć razem, bardzo daje mi się we znaki. Po tym jak szczęśliwie usiądziemy obok siebie w samolocie, stres z lekka ustępuje i przy kolejnym zakupie biletów, jakoś szkoda mi podnosić ich cenę. Bez sensu – w pewnych sytuacjach odrobina udogodnień nie jest rozpustą a za taką uważam min. samotnie podróżującą matkę z dzieckiem, matkę z dziećmi i matkę z dzieckiem/dziećmi dodatkowo tachającą dziesięciokilogramowe walizki równą ilości dzieci+1 (bo dzieci małe i tych walizek jeszcze same do samolotu nie wniosą ). Oczywiście poza wykupieniem miejsc, można również opłacić nadanie bagażu, ale wtedy tanie linie lotnicze nie będą już takie tanie Jednak o ostatecznym zakresie usługi oferowanej przez Ryanair każdy zadecyduje sam.

Zła wiadomość jest natomiast taka, że zimą połączeń nie ma (my jeszcze kiedyś przylecieliśmy na święta) i nawet dokładnie nie wiem o jakim okresie przerwy mówimy – aż tak często nie latam do Polski Trzeba sprawdzać stronę kapryśnego przewoźnika Ryanaira.

Należy też zwrócić uwagę, iż bardzo często podawane jest, że lot jest z/do Mediolanu – ja wiem to brzmi dumniej niż Bergamo. Prawda jest taka, że miasta dzieli odległość 50 km. Ryanair lata z Bergamo a nie z Mediolanu! Szukając lotu, najczęściej na liście widnieje nazwa Mediolan Bergamo (Milan Bergamo), ale spotkałam się również z samym Mediolanem. Dla kogoś kto pierwszy raz planuje podróż z tego lotniska (lub przylot) może to być mylące.

Poprzedni wpis
Następny wpis