10 produktów, których brakuje mi w Szwajcarii. Fotograficzny Kalendarz Adwentowy. Wyzwanie na Instagramie.

Tablet czy czytnik?

Książka w formie elektronicznej – tablet czy czytnik?

Jakiś czas temu moja koleżanka zastanawiała się nad zakupem czytnika. Pochłania ogromne ilości książek i zwyczajnie laptop zaczął jej ciążyć. Papierowy zapas lektur, który przywozi z Polski nie wystarcza na długo, dlatego książki czyta także w wersji elektronicznej.

Przy okazji poszukiwań nowego rozwiązania, miałyśmy możliwość „pobawić się” czytnikiem pożyczonym od znajomej. To o wiele praktyczniejsze niż oglądanie sprzętu na sklepowych półkach.

tablet-czy-czytnik-do-czytania-ebook

 

Wybieram czytnik!

Powiem Wam szczerze, jeżeli chodzi o komfort czytania i imitowanie papieru, czytnik bezapelacyjnie wymiata!

Moim zdaniem, jeżeli ktoś jest pewien, że chodzi mu tylko o czytanie lub przede wszystkim czytanie – powinien wybrać CZYTNIK!

 

Sprawa się komplikuje…

Wybór jest mniej oczywisty, jeżeli już na wstępie wiesz, że samo czytanie to za mało… A może by tak przy okazji skorzystać z internetu. Wejść na ulubiony blog, sprawdzić serwis pogodowy lub wiadomości? A może sprawdzić pocztę lub zagadać do kogoś w formie tekstowej lub wideo? Tak… apetyt rośnie, a nawet nie zaczęliśmy jeść – przepraszam, czytać.

 

Dla kogo tablet?

Jeżeli wiesz lub tylko podejrzewasz, że czytanie to wierzchołek góry. A pozostałą część góry stanowią czynności, które fajnie jest przeprowadzić na ekranie większym niż komórka, ale za to mniejszym niż ekran laptopa – wybierz TABLET! Oczywiście, zakładając, że to nie cena przeważa o kwestii zakupu, bo różnica nadal jest duża.

Testowałyśmy czytnik i obie uznałyśmy, że nadaje się on tylko (no dobrze, przede wszystkim) do czytania. Internet działał słabo. Strony były mało czytelne. Dla mnie ekran czytnika jest do tego stanowczo za mały, koleżance nie przeszkadzał. Poza tym przeglądanie zasobów sieci w wersji czarno-białej, odbiera temu zajęciu co najmniej połowę frajdy. Wiem, że są dostępne czytniki z kolorowymi matrycami, ale jakoś im nie ufam. Tzn. obawiam się, że traci na tym odwzorowanie kartki papieru, ale przyznaję, że takiego czytnika nie testowałam.

 

Dla kogo czytnik?

W czytniku – iluzja kartki papieru jest niesamowita! Fakt, że można czytać właściwie w każdych warunkach oświetleniowych (niektóre czytniki mają „własne światło”) – nieoceniony! Co do wielkości – dla mnie czytniki są za małe. Dla wielu osób, to duży plus, bo sprzęt dzięki temu jest bardziej mobilny.

  • Jeżeli chcesz na danym urządzeniu tylko czytać lub przede wszystkim czytać – wybierz CZYTNIK!
  • Jeżeli uwielbiasz książki, ale z różnych powodów chcesz przejść na formę elektroniczną i boisz się szoku po odstawieniu od papieru – wybierz CZYTNIK!
  • Jeżeli zależy Ci na komforcie czytania – wybierz CZYTNIK!

 

A co Ty wybierasz?

Niestety oba te urządzenia, pomimo iż teoretycznie mogą być wykorzystywane podobne – przeznaczone są do różnych zadań! Trzeba sobie szczerze odpowiedzieć – które z nich jest dla mnie najważniejsze? Której czynności chcę zapewnić najwyższy komfort?

Prawda jest taka, że na tablecie przeczytasz książkę, a na czytniku możesz sprawdzić, czy pojawił się tutaj jakiś nowy post. ;) Mimo wszystko uparcie będę twierdziła, że są to urządzenia o odmiennym przeznaczeniu. A Wy macie w tej kwestii doświadczenie? Pomińmy na chwilę aspekt cenowy.

 
Gdyby w grę wchodził wybór pomiędzy czytnikiem a tabletem, które urządzenie by wygrało u Ciebie? 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Iza

    U nas królują tablety, bo dla chłopców to przede wszystkim narzędzie do rozrywki. Od czasu do czasu robię przegląd i wgrywam im jakieś programy edukacyjne i książki, ale czytają przede wszystkim wersje papierowe. Ja kupiłam sobie Kindla, tego ze świecącym ekranem i jeżeli chodzi o czytanie, to to jest teraz dla mnie podstawowe narzędzie. Ale są książki, które wygodniej się czyta na iPadzie, bo zbyt mały ekran powoduje np. dzielenie tabel, a wtedy są dla mnie mniej czytelne. Generalnie jak kupują jakąś e-książkę, to lubię jak jest w obu wersjach. Wtedy wgrywam i tu i tu i sprawdzam, gdzie wygodniej mi się czyta. W domu to mi nie robi aż takiej dużej różnicy, ale już na zewnątrz (nie mówiąc o plaży) czytnik jest nie do pobicia.

  • Rae

    My mamy i to i to, i eee, oba w liczbie mnogiej na dodatek.
    Pierwszy był pierwszy Kindle, ten prawie najstarszy model, ale i tak ciągle z mężem go sobie nawzajem podbieraliśmy – na szczęście czytamy w różnych godzinach (on głównie w drodze do i z pracy, bo jeździ komunikacją miejską, ja tak nie mogę, bo po pierwsze jeżdżę samochodem, a po drugie z dzieckiem – za to ja czytam zazwyczaj po nocach, a on już wtedy śpi ). Potem kupiliśmy tablet, ale szczerze nawet nie przyszło mi do głowy, żeby na nim czytać i nawet nie próbowałam, bo w porównaniu do czytnika to zupełnie nie to. Ekran świeci! W słońcu słabo widać. W ogóle niewygodnie
    Jakiś czas temu kupiliśmy nowy tablet i nowego Kindla (podświetlenie!! Kocham to W końcu mąż mi nie marudził, że musi spać przy zapalonym świetle).
    Jednocześnie i tak kupujemy sporo papierowych książek, ale takiego Eriksona zdecydowanie lepiej czyta mi się na Kindlu (bo to nieporęczne cegłówki są) – ale 10 tomów i tak stoi na półce
    Tablet jest do gier, do przejrzenia netu na szybko, no i na wyjazdy. Kindle jest do czytania, wszędzie

  • Dokładnie chodzi o chmurę rodzinną, więc nie tylko udostępnianie muzyki wchodzi w grę. Książki które kupuję też przechodzą.

  • Iza

    Czy tak jak z chmurą rodzinną?

  • Jak się konfiguruje płatności na iPhone to tam dodajesz osoby, które mogą korzystać z Twoich zasobów.

  • Iza

    Nie miałam zielonego pojęcia o tej możliwości. A co to znaczy "ludzie z kręgu"? Ustawia się to bezpośrednio w iBooks? Czy to dotyczy tylko pozycji zakupionych przez tą aplikację, czy wszystkich które mam w iBooks?
    Wydaje mi się, że na Kindle nie ma takiej możliwości, ale w moim bezpośrednim otoczeniu nie mam nikogo z takim czytnikiem. Muszę przyznać, że statystycznie iPady górą

  • No i to są te drobne różnice między nami mężczyznami i wami kobietami. Ja na słońcu długo nie wytrzymam. Dlatego podczas urlopu układam się pod jakimś parasolem, który tworzy mi cień a opalają się jedynie nogi (tak, u mężczyzn to dopuszczalne). Tego nie brałem pod uwagę, gdyż czytnika nie miałem na słońcu = nie miałem pojęcia. Co do iBooks – to jest tu jeszcze jeden plus, nie wiem jak jest na kindle, ale od niedawna można wymieniać się "zakupionymi rzeczami" z ludźmi z kręgów – co wiadomo wpływa na domowy budżet pozytywnie. Kupujemy raz – korzystamy w kilka osób = mamy więcej w tej samej cenie, co jest ogromnym plusem. Może ktoś się wypowie, jak to na kindle wygląda ?

  • Iza

    Ja mam iPada Air, a od kilku miesięcy Kindle Paperwhite 2. W przeważającej części wybieram czytnik, np. na słońcu za nic w świecie nie mogłam czytać na tablecie, nawet gdy nakleiłam matującą osłonę. Za to przyznaję, że książki np. z tabelami są bardziej czytelne na tablecie. Muszę też przyznać, że sama aplikacja iBooks bardzo się zmieniła i właściwie oferuje niemalże identyczne możliwości ustawień co czytnik. Tylko ten błyszczący ekran.

  • A ja powiem szczerze tak, testowałem i czytnik i tablet – wielkiej różnicy nie widziałem. Do testu użyłem ipad3. Na tablecie czyta się wygodnie, a producenci coraz częściej chcą uczynić czytanie pewnym kultem. Jeżeli ktoś nie chce wydawać pieniędzy na czytnik oraz tablet, raczej niech wybierze dobry tablet. Nie wiem jak się czyta na urządzeniach opartych o windows, na systemie iOS te książki naprawdę miło się czyta. Także polecam spróbować.

  • Iza

    Nas jest w Szwajcarii zbyt mało, chociaż grupa na FB też jest, ja tam raczej nie zaglądam, a może coś mnie mija.

  • Jest jedna Polska Ksiegarnia, oraz Polska Biblioteka. Ale ksiazki najczesciej albo kupuje jak jestem w Polsce, na tych takich kiermaszach ksiazek po 5 zlotych Albo kupuje online. Podobno empik i merlin preznie wysylaja ksiazki, ale jeszcze nie probowalam. Pod koniec lutego brat Marka przylatuje do nas i juz mam 2 ksiazki na oku, zeby przylecialy razem z nim
    Ah, i jest taka Polska grupa w Dublinie na FB – Pchli Targ i tak czesto mozna kupic uzywana ksiazke

  • Iza

    słyszałam same dobre opinie, a e-papier mnie oczarował

  • Iza

    Tylko mi nie mów Asiu, że to książek też masz dostęp u siebie, bo jak mi powiesz, że w Irlandii są też polskie księgarnie to mnie już całkiem z zazdrości skręci ale serio – jest dostęp do polskich książek, czy sprowadzasz z kraju?

  • a ja nie mam czytnika, a w tablecie nie czytam – ja to odlschool jesem – papierowa ksiazka

  • Czytnik tylko i wyłącznie.
    Kocham mojego kindla! Tabletów nie znoszę! Ani to czytnik, ani komputer – takie nie wiadomo co i jeszcze męczy oczy!
    A e-papier ani trochę.

  • Mam moon+reader. Mi pasuje

  • Iza, genialnie, że poruszyłaś ten temat Jestem książkofilem, książkomaniakiem itd… mogłabym zamieszkać w empiku (tak twierdzi mój M, kiedy kolejny raz odbieram kurierską przesyłkę z 2kg książek). Kocham książki. W każdej postaci. Uwielbiam papierowe, bo mogę z kolorowym flamastrem zaznaczać ciekawe fragmenty, albo ołówkiem dopisywać swoje myśli na marginesach. Ale od kiedy odkryłam czytnik (mam Kindla, pisałam kiedyś o tym na blogu nawet), to po prostu – wymiatam. Żaden tablet nie może się z nim równać. Ma wszystkie zalety, które wymieniłaś + nie rozprasza mnie tak jak tablet (kolory, powiadomienia z internetu itd) + jest taki ascetyczny i minimalistyczny (dwa kolory: szary i szary, bo e-Ink czyli papier elektroniczny nie jest czarno-biały) + mieści się nawet w najmniejszej torebce i jest leciutki. Wszystkim polecam Kindla, bo od lat znam i wielbię, ale wiem, że różne koleżanki mają inne typy i też spełniają swoją rolę Dlatego na pytanie z tytułu odpowiem zdecydowanie – do czytania książek CZYTNIK

  • Kiedyś znajoma pożyczyła mi czytnik do testów i było genialnie, czytałam w autobusie, w poczekalni, gdzie popadło, w tydzień przeczytałam kilka książek. Mieścił się do torebki, był leciutki a przy czytaniu nie męczyły się oczy. Kiedy przyszło kupować, wybrałam tablet, bo potrzebne mi było urządzenie do kontaktowania się z rodziną w podróży, często wyjeżdżamy służbowo (nie jednocześnie, niestety), a na dźwiganie laptopa jestem zbyt leniwa. Przeczytałam kilka książek na tablecie i to zdecydowanie nie jest to. Myślę, że w końcu skuszę się i na czytnik, bo to jednak ogromny komfort.

  • Aneta Krzysztof Jokisz

    znam osobę, która pochłania masę książek – od jakiegoś czasu przeszedł na czytnik, bo brakowało już półek na nie. Książki na czytnik i tak wychodzą taniej niż wersja papierowa!

  • Iza

    u nas wersje elektroniczne zagościły z powodu mieszkania poza Polską. Książki są drogie i ciężkie, a jak się bywa raz czy dwa razy w roku w kraju to nie można hurtem wykupić księgarni i przydźwigać tony papieru przesyłki zagraniczne są tak drogie, że mogą przekroczyć wartość książki, czyli też średnia opcja i okazuje się, że e-book wygrywa, a papierowymi wersjami rozkoszujemy się okazjonalnie

  • Iza

    a jakiej aplikacji używasz? ja też czytam na tablecie, ale od dłuższego czasu kusi mnie jednak czytnik. Nie mam dużej pamięci, a jakoś nie lubię kasować przeczytanych książek, bo lubię do nich wracać.

  • Ja jestem za tabletem + bardzo dobrą aplikacją do odczytu e-booków. Przyznam, że jak mnie książka wciągnie to i na smartfonie jestem ją w stanie przeczytać więc zdecydowanie tablet. Poza funkcjami, które wymieniłaś, tablet świetnie sprawdza się też do zgrywania dużej ilości zdjęć z podróży, szczególnie wtedy gdy chcemy uniknąć targania ze sobą laptopa.

  • Aneta Krzysztof Jokisz

    hmmm ja chyba nadal jestem staroświecka, bo wolę papierowe książki, ale jakbym miała wybierać to pewnie czytnik, żeby mnie nie kusił by przestać czytać książkę i wejść w świat internetu