Nawigacja na blogu WordPress. Powrót do góry strony. MINI-DOCK – przełączanie między otwartymi oknami programów

Murale ziemi obiecanej.

łódzkie murale 001

 

Z urodzenia jestem łodzianką. Do wyjazdu z Polski, nie mieszkałam w żadnym innym mieście. W Łodzi mieszka cała nasza najbliższa rodzina. To Łódź jest naszą bazą, gdy przyjeżdżamy do kraju.
Z tych wszystkich powodów oraz masy najróżniejszych wspomnień, zawszę będę miała sentyment do tego miasta.

 

Nie będę nikomu wmawiała, że Łódź jest miastem pięknym czy łatwym do życia. Z drugiej strony – ma swoje zalety, np. jest bardzo kompaktowa. Miasto ze względu na liczne uczelnie, w dużej mierze opanowane jest przez młodych ludzi – to optymistyczne. Może niektórzy z nich, po ich ukończeniu zostaną na stałe. Tym bardziej, że dzisiaj naprawdę widać, że Łódź walczy. Walczy o wygląd, walczy o infrastrukturę, walczy o mieszkańca.

 

W latach osiemdziesiątych populacja ludności oscylowała wokół 850 tyś. Lata dziewięćdziesiąte zapoczątkowały falę emigracji. Dzisiaj Łódź zamieszkuje niespełna 720 tyś osób. Już dawno straciliśmy pozycję, drugiego największego miasta w Polsce. Zawsze wyprzedzała nas Warszawa, teraz zamykamy stawkę podium, plasując się za Krakowem.

 

Prawdopodobnie nigdy nie będziemy mogli konkurować z wieloma pięknymi miastami naszego kraju. Nie daje nam tej szansy chociażby krótka historia miasta, a co za tym idzie – np. brak tzw. starówki. Za to możemy pochwalić się piękną secesją i licznymi pałacami fabrykantów.

 

Wiecie, że przez Łódź przepływa 18 nazwanych rzek i strumieni. Większość z nich ukryta jest w podziemnych kanałach w centrum miasta, ale to właśnie im miasto zawdzięcza powstanie oraz późniejszy rozkwit. Fabryki włókiennicze potrzebowały dużych ilości wody, dlatego najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem była lokalizacja w pobliżu rzeki.

 

„Ziemia obiecana” – przy całej swojej ułomności, Łódź była nią dla wielu tysięcy ludzi. Mam nadzieję, że miastu uda się jeszcze dźwignąć.

 

łódzkie murale 011

 

Dzisiaj chciałam Wam pokazać efekty ciekawej inicjatywy miasta.
Fundacja Urban Forms powstała w 2009 r. – oto fragment jej założeń:

 

Naszą podstawową misją jest nasycenie łódzkiej tkanki miejskiej, kreatywną, wielowymiarową, nowoczesną sztuką, która pozwoliłaby znacznie poprawić obecny wizerunek Łodzi, nadając jej prawdziwie artystyczny i oryginalny walor. Głównym narzędziem do realizacji tego celu jest wielkoformatowe malarstwo, tworzone bezpośrednio na elewacjach budynków, które w permanentny sposób zmienia oblicze danej przestrzeni.

Galeria Urban Forms to autorski projekt naszej fundacji. Jest to stała ekspozycji sztuki ulicznej w publicznej przestrzeni Łodzi. W chwili obecnej składa się z 30 wielkoformatowych malowideł – murali – umieszczonych bezpośrednio na elewacjach budynków w centrum miasta. Tworzą one szlak artystyczny dostępny dla wszystkich mieszkańców i przyjezdnych.

źródło: strona fundacji

 

Kto śledzi mnie na Facebooku widział już te malowidła, ale chciałam łódzkim muralom poświęcić miejsce także tutaj, bo naprawdę niektóre z nich to prawdziwe dzieła.
Ja sama nie odkryłam jeszcze wszystkich, ale jeżeli ktoś będzie się wybierał do Łodzi to zapraszam po więcej szczegółów na stronę Fundacji Urban Forms, gdzie znajdziecie min. dokładną mapę oraz adresy łódzkich wielkoformatowych malowideł.

 

Zapraszam na spacer.

 

Szlak łódzkich murali

[raw] [/raw]

 

Wiem, że w innych miastach także można spotkać takie malowidła.
Chętnie je poznam. W komentarzach zostawiajcie adresy, nazwy, zdjęcia.
Może będę kiedyś w okolicy…

 

 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • volpina

    Nawet nie wiedzialam, ze tez jestes z Lodzi
    A moze po prostu to gdzies przeoczylam
    Te murale musialy powstac dosc niedawno, bo ja ich nie pamietam

    • Iza

      Fundacja powstała w 2009, ale nie wiem jak szybko powstał pierwszy projekt. Np. na Kościuszki są jedne z pierwszych, bo moim zadaniem już podniszczone. Teraz te budynki najpierw tynkują, ale te pierwsze murale, to tak na żywca robili

  • piękne są! nigdy nie byłam w Łodzi, zawsze kojarzyła mi się tak industrialnie,a w sumie jako wielki fan kina powinnam się wybrać, w końcu to stolica polskiej sztuki filmowej:) no i też modowo Łódź jest rozwinięta.

    • Iza

      Szkoła filmowa robi fajne przeglądy lub robiła, bo teraz to ja już nie jestem na bieżąco Na weekend można się wybrać. Ja już np. dwa razy byłam na Festiwalu Światła. Ale lepiej poczekaj jeszcze z odwiedzinami, miasto jest teraz straszliwie rozkopane, robią remonty głównych dróg, dworca – jedno, wielkie pobojowisko jak się uspokoi, to Cię kiedyś zwabię, jak ja będę w kraju

  • Aneta Krzysztof Jokisz

    Kurcze, mają talent!

    • Iza

      Twórcy z całego świata tego jelenia malował np. Chińczyk, akurat jak byłam w Łodzi – trochę patrzyłam mu na ręce, co by dobrze robotę wykonał Wyszedł super

  • eSkadry

    Super murale!!!
    Mam nadzieję, że uda się niedługo je odwiedzić!!
    Pozdrowienia z Poznania!

    • Iza

      W Poznaniu też macie się czym pochwalić. Oglądałam kiedyś zdjęcia w internecie i okazało się, że wiele miast w Polsce ma już podobne inicjatywy. Czy w Poznaniu jest to kontynuowane? Bardzo podoba mi się np. ten (źródło: http://independent.pl/w/42203)

      • eSkadry

        Tak, Poznań jest aktywny w tym względzie. Festwial Outer Spaces, który przyczynił się do powstania wielu prac, miał do tej pory trzy odsłony. Na wirtualny spacer wśród poznańskich murali zapraszam na mojego bloga: eskadry.blogspot.com