Plażing i rozrywka w stylu singapurskim

Singapur Sentosa plaże 003

 

Czas wakacji to dobry moment aby wybrać się na plażę, a może lepiej odwiedzić Disneyland. Singapurska wyspa Sentosa da nam namiastkę jednego i drugiego.

 

 

Wyspa Sentosa

 

Ta trzecia co do wielkości wyspa położona jest na południu Singapuru. Z lądem łączy ją min. Sentosa Boardwalk. Most-kładka z charakterystycznym taśmociągiem, takim jak na lotniskach.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

Singapur Sentosa Boardwalk 3

 

Na wyspę można się również dostać jednotorową kolejką-pociągiem Sentosa Express. My zdecydowaliśmy się na kolejkę linową Calbecar.

 

 

 

Atrakcje

 

Na wyspie byłam dwa razy. W weekend z Mężem i jeszcze raz w tygodniu. Na Sentosę wybraliśmy się z ciekawości. Wróciłam tam później sama ze względu na plaże. (I motyle – ale o tym innym razem.) Wiem, że plaże zostały stworzone sztucznie, ale gdy okazało się, że nie możemy spędzić weekendu poza Singapurem, szukałam namiastki pozamiejskiego klimatu.

 

 

Nazwa Sentosa w języku malajskim oznacza spokojny i cichy. Podobno kiedyś tak było. Dzisiaj to przede wszystkim centrum rozrywki. Pola golfowe, kasyno, bary i restauracje. Hotele z ekskluzywnymi SPA. Park rozrywki Universal Studios. Park linowy, delfinarium i oceanarium. Nie wymieniłam nawet połowy atrakcji.

 

Należy jednak pamiętać, że to Singapur. Moim skromnym zdaniem większość atrakcji to miniatury tego co możemy spotkać w Europie. Chodzi mi przede wszystkim o skalę przedsięwzięcia. Jednak trudno się dziwić, w Singapurze każdy centymetr ziemi jest na wagę złota. Wyspa Sentosa ma powierzchnię około 5 km²,  ¾ tej powierzchni pokrywają lasy deszczowe. Dla porównania paryski Disneyland zajmuje powierzchnię 19 km².

 

 

Za największą atrakcję wyspy uważam oceanarium (Underwater World) – do niedawna największe akwarium na świecie. W marcu 2014 roku palmę pierwszeństwa przejęły Chiny. Bardzo liczyłam na motylarnię i oczywiście plaże. Z Mężem byłam jeszcze w Tiger Sky Tower – wieży obserwacyjnej wznoszącej się  na wysokość 131 m nad poziomem morza, skąd roztacza się widok na całą okolicę.

 

 

 

Plaże

 

Sentosa ma ponad 2 km odcinek chronionej plaży. Został on podzielony na trzy części: Palawan Beach, Siloso Beach i Tanjong Beach. Właściwie nie powinno to dziwić. Sentosa to w dużej mierze synonim kiczu i sztuczności. Podobno dzisiaj Singapurczycy tłumaczą jej nazwę jako „So Expensive Nothing to See Actually”.

 

Nie jest wcale tak źle. Ja na Sentosie bawiłam się całkiem dobrze. Z olbrzymiej liczby atrakcji, każdy może wybrać coś dla siebie. Nie wszystko jest tak atrakcyjne jak przedstawiają to foldery – zdjęcia były pewnie robione dawno temu. W Singapurze spędziłam 9 dni, nie mogło wśród nich zabraknąć spaceru po plaży. :)

 

 

Jeżeli pobyt jest krótki, ja Sentosy bym nie żałowała. ;) Jest sporo ciekawszych miejsc w Singapurze, ale to oczywiście zależy od indywidualnej oceny i upodobań. Oceanarium naprawdę zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie. Plaże były fajną odmianą po dniach spędzonych w mieście, no i udało mi się zobaczyć trochę motyli… :)

 

Singapur Sentosa motyl

 

 

Zapraszam w inne zakątki Singapuru:

Singapur
Singapur – planowanie zwiedzania
Flower-Dome-07-160x160
Gardens by the Bay – ogrody Singapuru
Equinox-Swissotel-The-Stamford-Singapur-nocą
Zwiedzanie centrum Singapuru
Ogrody-Botaniczne-Singapuru-31-160x160

Ogród Botaniczny i Ogród Orchidei

Deszczowy_Singapur
Singapur – pierwsze spostrzeżenia
Singapur-Muzeum Cywilizacji Azjatyckich
Muzeum Cywilizacji Azjatyckich – Singapur

 

  • Iza, dzięki za rekomendację! Dopisuję wyspę do listy „to see” podczas naszej październikowej singapursko-malezyjskiej przygody! Żeby tylko czasu na wszystko starczyło!

    • Iza

      Asia, tak jak napisałam – Sentosa nie jest miejscem typu „musisz zobaczyć”, raczej „można zobaczyć” ;)

  • Bardzo egzotycznie, nie byłam nigdy tak daleko.