Paryż praktycznie – podsumowanie dwudniowego pobytu.

paryska-zbiorówka1-1024x1024

 

Francja a w niej Paryż. Samodzielne zwiedzanie miasta było bardzo przyjemne. Dzisiaj kilka słów podsumowania naszego dwudniowego pobytu. To był krótki wyjazd, ale mam kilka praktycznych porad, które ułatwią i usprawnią zwiedzanie.

 

 Do tej pory największym znakiem zapytania jest dla mnie – zorganizowanie wjazdu na Wieżę Eiffla. Jeżeli ktoś ma doświadczenie, to bardzo proszę o wpis w komentarzu. Może do trzech razy sztuka. Jeżeli jeszcze kiedyś uda nam się, zawitać do Paryża, Wieżę chętnie bym wreszcie „zdobyła”.

 

Zapraszam na paryskie podsumowanie.

 

Przejazdy

 

Wybraliśmy linię Big Bus i dwudniowy bilet. Z obawy o pogodę zrezygnowaliśmy z tramwaju wodnego Batobus, ale najchętniej wybrałabym wersję łączoną. Widziałam jeszcze jednego przewoźnika, zielone autobusy, to L’OpenTour. Mają o wiele bardziej rozbudowaną ofertę, do wyboru są aż cztery trasy. Bez względu na firmę, autobusy hop–on, hop-off są doskonałym rozwiązaniem.

 

Metro paryskie jest również dobrym środkiem komunikacji – tak poruszaliśmy się podczas naszego pierwszego pobytu. Jedyna wada – nie podziwiasz miasta podczas przejazdów. Planując pobyt można się zastanowić nad zakupem Transport Travel Card – Paris Visite. Dostępnych jest szereg kombinacji, jeżeli planujecie poruszanie się tylko komunikacją miejską, to może to być dobre rozwiązanie.

 

Bilety wstępu – Muzea

 

Zachwyciła mnie możliwość zakupu biletów on-line. To naprawdę niesamowicie ułatwia i usprawnia zwiedzanie.

 

W wielu miastach, w tym także w Paryżu, oferowane są bilety zbiorcze. Jeżeli ktoś planuje „maraton” po muzeach, jest to idealne rozwiązanie. Na dzień dzisiejszy, dwudniowy Paris Museum Pass kosztuje 42 euro i obejmuje wstęp do ponad 60 muzeów. Pełną listę znajdziecie tutaj.

 

My za wejście do czterech miejsc, za jedną osobę dorosłą, zapłaciliśmy w sumie 55 euro, ale tylko dwie z tych pozycji objęte są Museum Pass (Luwr, Łuk Triumfalny).

Należy pamiętać, że muzea najczęściej zamknięte są w poniedziałki lub wtorki oraz kilka dni świątecznych w roku. Osoby z wykupionymi wcześniej biletami mają pierwszeństwo wejścia, zazwyczaj jest to osobna kolejka.

 

Wieża Eiffla

 

Może ktoś mnie oświeci w kwestii Wieży Eiffla? Przed wyjazdem, przeczytałam, że wjazd na szczyt Wieży trzeba wcześniej zarezerwować – wykupić bilet. Weszłam na oficjalną stronę, ale biletów nie mogłam wykupić – wszystkie godziny były zajęte. Pierwszy wolny termin, dla czterech osób, znalazłam na 27 lipca! Gdybym chciała wjechać tylko ja, mogłabym to zrobić 6 maja o godzinie 15:30. Dla osób z wykupionymi biletami, przeznaczone są osobne przejścia i kolejki. A co z tymi wszystkimi ludźmi, którzy stoją w pozostałych kolejkach? Jakie jest ryzyko, że po godzinie, dwóch oczekiwania, nie uda się wykupić wjazdu na szczyt Wieży?

 

All in one

 

Dla osób, które lubią pakiety „wszystko w jednym” :) przygotowano PARIS CITY PASSPORT – PARIS PASS.

 

Zapraszam na ostatni spacer po Paryżu.

[raw] [/raw]

 

To chyba jedyne uwagi, jakie mi się nasuwają. :) Pobyt nie był długi, ale okres świąt można chyba uznać za czas wzmożonych odwiedzin. Chociaż takie miasto jak Paryż, prawdopodobnie rzadko (jeżeli w ogóle) odpoczywa od turystycznego ruchu.
Nasze dwa dni w Paryżu opisałam we wcześniejszych postach, znajdziecie je tutaj:

 

Luwr

Paryż 2014 – dzień pierwszy.

Opera-Garnier

Paryż 2014 – dzień drugi.

  • Zazdroszczę podróży! Sama marzę o wyjeździe do Paryża i mam nadzieję, że niedługo uda mi się to marzenie zrealizować :)

    • Iza

      Życzę spełnienia marzeń :) Gdy ja pierwszy raz byłam w Paryżu – to też było dla mnie spełnienie marzeń i było cuuudownie. :)

  • Rae

    Popatrz – w końcu coś, co ja mam odhaczone na liście :D
    Wjazd na wieżę Eiffla wypadł nam spontanicznie, w Paryżu byliśmy niecały tydzień, na dodatek mąż służbowo, a ja zwiedzałam sama z 4-latkiem, więc część atrakcji z miejsca sobie podarowałam (liczę, że jeszcze się wybierzemy, a muzea nie uciekną ;) ). I któregoś dnia umówiliśmy się, że spotkamy się po pracy z mężem i jego kolegą na Trocadero. Myśmy z młodym spędzili trochę czasu przy fontannach, oni się spóźniali ;)
    Wieża Eiffla wisiała nad nami zachęcająco, ale tłum pod trochę przerażał i miałam mieszane uczucia. I w zasadzie jakby nie ten kolega, to pewnie byśmy zrezygnowali ;) A on uparł się, że chce i już.
    Kolejka wygląda naprawdę długaśnie – i co gorsza – już po nabyciu biletów wcale nie jest lepiej. Wjeżdżaliśmy późno, bo było około 20, a ludzie nadal się kłębili, więc nie wiem czy tak normalnie w dzień można nie dostać biletów. Po odstaniu po bilety stoisz do windy, tu już nie ma podziału na osoby z biletami kupionymi wcześniej, czy bezpośrednio przed wejściem. Po wjechaniu na pierwszy poziom (można też wejść – bilet jest wtedy tańszy – aczkolwiek moim zdaniem nie na tyle, żeby się opłacało) stoisz w kolejce do kolejnej windy, na górę. Na górze też dziki tłum, ale widoki faktycznie super ;) A jak decydujesz się na powrót, to masz też powtórkę z rozrywki – czekasz w kolejce do windy. Na pierwszym poziomie – znowu czekasz w kolejce do windy ;) Myśmy tu już zrezygnowali i poszliśmy schodami, mimo wykupionego biletu na windę. Schodzi się fajnie :D
    Na pewno nie opłaca się kupować tylko biletów na pierwszy poziom, to jest jakaś 1/3 wysokości i widoki jeszcze nie powalają – jak już i tak musisz się wystać, to warto wjechać na samą górę (na pierwszy poziom można wejść, ale na samą górę i tak tylko winda).
    Nie wiem jak to wygląda poza sezonem, myśmy byli w czerwcu, więc prawie szczyt. Być może w takim marcu aż takich kolejek nie ma. Ale w marcu na górze może być naprawdę zimno, bo wieje.

    • Iza

      My byliśmy w okresie wielkanocnym. Kolejka tak się wiła, że nawet nie widziałam gdzie stanąć. Ale nie pamiętam czy kasy były otwarte, czy już tylko kolejki do windy. Jak byłam za pierwszym razem, to byłam w ciąży i po całodniowym spacerze nie uśmiechało mi się stanie w kolejce. Wygląda na to, że może do trzech razy sztuka. Chociaż kolejna wizyta w Paryżu raczej nie nastąpi zbyt szybko. Do tego czasu będę Ci zazdrościła. ;)