Magia…

Ten wpis jest o Islandii i będzie jak Islandia. Niby wiadomo czego się spodziewać po krainie wulkanów i lodu, a jednak na miejscu wiele zaskakuje. Zaskakuje i zachwyca, bo tam jest magia! I mam nadzieję, że tą magię tu odnajdziecie.

Byłam pewna, na 100% byłam pewna, że wpis na ten temat był. Było to rok temu, ale przecież pamiętam, że wpis zrobiłam… Wchodzę dzisiaj na bloga, wpisuję hasło w wyszukiwarkę i… nie ma.

Przecież ja o tym śniłam. Przecież ja na to czekałam. Przecież ja to dostałam! A na blogu poza zapowiedzią, nie ma żadnego śladu.

O czym mowa? O moim powrocie na Islandię. O tym, że właśnie minął rok od czasu, gdy ponownie mogłam ją zobaczyć. Byłam wtedy taka szczęśliwa i taka wdzięczna. Do dzisiaj jestem, bo nadal uważam, że Islandia jest jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie.

Właściwie, to nawet nie o urodę miejsca chodzi. Dla mnie Islandia jest magiczna. Nigdzie indziej nie poczułam takiego spokoju, a jednocześnie takiego respektu wobec ziemi i sił natury drzemiących pod jej skorupą.

Podczas pierwszej wizyty Islandia zaskoczyła mnie swoją różnorodnością. To niesamowite, bo wydaje się, że wulkaniczny krajobraz jest jednostajny i monotonny. Dla mnie okazał się fascynujący, a jednocześnie uspokajający. Zakochałam się w Islandii.

7 lat tęskniłam. 7 lat czekałam. W zeszłym roku dane mi było tam wrócić. Wrócić i utwierdzić się w przekonaniu, że nadal to miejsce mnie fascynuje, nadal odnajduję tam magię.

Od maja zeszłego roku znowu tęsknię. Chociaż inaczej, bo skoro raz udało mi się wrócić, to teraz łatwiej jest wierzyć, że do kolejnego powrotu znowu może dojdzie. To budująca myśl. Mogę z taką czekać.

Na tą chwilę wspomnienia mam jeszcze bardzo świeże. Pamiętam szum wiatru i zapach powietrza. Pamiętam mgłę i promienie słońca. Temperaturę powietrza i temperaturę wody.

Ale przede wszystkim pamiętam uśmiech Mojego Męża. I Jego otwartość, by zabrać mnie w każde miejsce, które wymyśliłam. By dać mi możliwość nasycenia się wszystkimi miejscami do których dotarliśmy.

Islandia jest piękna. Islandia jest magiczna. Ale najwięcej magii ma w sobie człowiek, który mi te magiczne miejsca pokazuje.

Poprzedni wpis
Następny wpis