Idealny przepis na idealny…. Można będzie nie przyłożyć…

Kościół w Szwajcarii i msze po polsku.

Mamy niedzielę. Pomyślałam, że to dobry dzień aby napisać parę słów o Polskich Kościołach w Szwajcarii. Będzie też parę słów o szwajcarskim kościele rzymskokatolickim, więc może wpis będzie ciekawy nie tylko dla Polaków, którzy chcą wybrać się na polską mszę w Szwajcarii.

Najwięcej ośrodków, w których celebrowane są msze po polsku znajduje się w Genewie oraz w Zurychu. W całej Szwajcarii jest ich w sumie 26. Ładna liczba jak na tak mały kraj i jeszcze nie tak liczną Polonię.

Szukając ośrodka położonego najbliżej, trzeba zwrócić uwagę na fakt, iż nie każdy z nich celebruje polską mszę w każdą niedzielę. Szczegółowy wykaz wszystkich wspólnot oraz informacje jakie msze i jak często są tam celebrowane znajdziecie na stronie Polskiej Misji Katolickiej w Szwajcarii.

Szwajcarski Kościół

Przyznaję, że będę uogólniać ponieważ swoje obserwacje opieram głównie o jeden kościół (naszą parafię) oraz kilka uroczystości, w których uczestniczyliśmy w innym kościele. Na to co obserwujemy w kościele może mieć także wpływ fakt, że nie mieszkamy w kantonie katolickim. Mam wrażenie, że w naszej parafii ksiądz i parafianie trochę w Kościół się bawią. Czy ktoś w polskim kościele widział takie scenki…

Pani ksiądz

Przychodzimy na mszę. Okazuje się, że ksiądz jest chory. Jest tylko jeden, więc nie ma go kto zastąpić. Jednak co to dla dzielnych Szwajcarów. Przyszli na mszę, msza musi się odbyć. Za ołtarzem staje pani ze stułą fantazyjnie przerzuconą przez jedno ramię. Pani rozpoczyna celebrowanie mszy, dla nas to za duży folklor – wychodzimy.

Spowiedź

Pamiętam, że bardzo szybko zwróciłam uwagę na to jak wielu Szwajcarów przystępuje na mszy do Komunii Św. Pięknie to wygląda. Właściwie wszyscy podnoszą się z ławek, które na tą chwilę pustoszeją. Najgorzej, że ja czułam się jak wyrzutek, bo Komunię bym przyjęła, ale powinnam poprzedzić ją spowiedzią. Zapomnij. Szwajcarzy już o tym zapomnieli. W starych kościołach konfesjonały stoją, w nowych nawet ich nie ma.

Największy szok przeżyliśmy przy okazji Pierwszej Komunii Świętej. Gdy ja do niej przystępowałam nieodłącznie wiązało się to także z pierwszą spowiedzią. Nie wiem czy w Polsce coś się w tej kwestii zmieniło, ale Szwajcarzy mają swoje zwyczaje. Różnią się one nawet między parafiami.

Spowiedź zbiorowa

W naszej parafii, na kilka dni przed Pierwszą Komunią Świętą odbywa się msza, która jest czymś w rodzaju zbiorowej spowiedzi. Uczestniczą w tym wszyscy zgromadzeni w kościele. Nie wiem jak ten problem jest rozwiązywany w trakcie roku, ale przy okazji Pierwszej Komunii jest to dosyć teatralne.

Panie katechetki czytają przypowiastki, które tłumaczą grzechy z rodzaju nieposłuszeństwo, lenistwo czy zarzucenie wiary. W trakcie mszy podchodzi się przed ołtarz, tam zostawia kamień (wręczany przed wejściem do kościoła) a zabiera pluszowe serce.

Symbolika jest jasna. Grzechy, które Ci ciążyły jak kamień są odpuszczone, a Ty odchodzisz z czystym sercem. Nie wiem, czy teoretycy Kościoła uznali by to za spowiedź, ale Szwajcarzy uznają. Dziecko może spokojnie przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej.

Spowiedź chodzona

Nasi znajomi, którzy mieszkają w kantonie Lucern, czyli kantonie katolickim, w swojej parafii mają inny zwyczaj. Tam dzieci przed Pierwszą Komunią Świętą w ogóle nie przystępują do spowiedzi. Pierwsza spowiedź odbywa się parę miesięcy później, może nawet rok później. Jest za to bardziej kameralna.

W kościele utworzone są punkty, coś na kształt stacji. Składają się one z tablic, na których wypisane są potencjalne grzechy, np. byłem niemiły dla najbliższych, nie dbałem o porządek, używałem niewłaściwych wyrazów, nie słuchałem starszych itp. Pod tablicą ustawione są koszyczki. Jeżeli dziecko uzna, że popełniło dany grzech, wrzuca tam kamyczek.

Przemarsz przez kościół odbywa się bez świadków, a zakończony jest rozmową z księdzem, który odpuszcza grzechy i wręcza dziecku jakiś symbol. Np. doniczkę z roślinką, o którą powinno dbać, tak jak o swoją oczyszczoną duszę.

Niech pierwszy rzuci kamień, kto…

Nie mnie oceniać praktyki Szwajcarów. Dla nas jest to jednak pewien szok obyczajowy. Nasz proboszcz mieszka z kobietą, mają garstkę dzieci, a nie jest przecież pastorem, a parafia nie jest ewangelicka. :? Może powtarzam niesprawiedliwe plotki, ale taką informację przekazał nam polski ksiądz, którego gościliśmy w domu.

Pomijając jednak ten fakt, bo kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem – my do szwajcarskich kościołów chodzimy przy okazji wielkich uroczystości. Do tej pory były to najczęściej Pierwsze Komunie. Natomiast na niedzielne oraz świąteczne msze jeździmy do oddalonego o 40 km – Gnadenthal.

 

Polski Kościół w Szwajcarii

Gnadenthal to dawny kompleks klasztorny, który służył w pewnym okresie za fabrykę tytoniu i cygar. Dzisiaj mieści jeden z największych ośrodków opieki. Kompleks rozbudowany jest o nowoczesne budynki. Mieści się tam także ptasie mini-mini ZOO. Ładny ogród spacerowy, plac zabaw oraz restauracja.

W budynkach klasztornych zachowana została kaplica i to w niej, w każdą niedzielę odbywa się polska msza. Jest to jeden z najstarszych ośrodków duszpasterstwa polskiego w Szwajcarii. W przyszłą niedzielę będzie obchodzona 30 rocznica jego założenia. Byliśmy też kilka razy w ośrodku w Aarau, ale przyznam, że najlepiej czujemy się w malowniczej kaplicy w Gnadenthal.

Wspólnoty

Jeżeli ktoś jest zainteresowany Pierwszą Komunią Świętą w Polskim Kościele, to taka uroczystość celebrowana jest w Zurychu. Podejrzewam, że także w Genewie. Z tego co słyszałam, nie odbywa się to rok rocznie, ponieważ musi zostać zebrana odpowiednia ilość dzieci. O inne sakramenty należy pytać duszpasterza konkretnej wspólnoty.

Dla osób, które przyjechały na dłużej lub na stałe do Szwajcarii ważna może być informacja, że przy poszczególnych ośrodkach często tworzone są różne wspólnoty, nie tylko o charakterze czysto religijnym. Są to np. szkoły lub przedszkola, a z pewnością są to miejsca, gdzie w jednej chwili można spotkać sporą grupę rodaków. Do koloru, do wyboru. Nadal w Szwajcarii nie ma nas aż tak dużo.



Jeżeli ktoś z Was zna inne polonijne wspólnoty (nie tylko religijne) to proszę, zostawcie namiary w komentarzach. 

Uwaga!
 
Nie ma już polskich mszy w Gnadenthal. 
Wspólnota przeniosła się do Birmenstorf
Msze w języku polskim odbywają się tam 
w każdą niedzielę, w kościele pod wezwaniem
 świętego Leodegara przy Kirchstrasse.

 

Nie chcesz stracić kolejnych wpisów – możesz je śledzić za pomocą
Follow
Zapraszam do komentowania i kolejnych odwiedzin. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Poprzedni wpis
Następny wpis