Włoskie perełki – Vicenza. Magia pewnego cukierka…

Jak dobrze wybrać kurs online?

cechy dobrego kursu online

Dzisiaj dostęp do różnych form samodoskonalenia i dokształcania jest o wiele łatwiejszy niż jeszcze dekadę temu. Poza kursami i warsztatami stacjonarnymi olbrzymią popularność zdobywa e-learning oraz wszelkiej maści kursy internetowe. Jak z szerokiej oferty dobrze wybrać kurs online i nie dać się nabrać na fałszywych specjalistów?

Nie jestem uzależniona od kursów. Nie zapisuję się na wszystko co podsunie mi internet. Nie mam za sobą niezliczonej liczby szkoleń, ale kupiłam w ostatnich latach kilka kursów online i po ostatnim rozczarowaniu, postanowiłam podzielić się uwagami, które mogą być przydatne przy wyborze dobrego i uczciwego kursu

 

Uwagi, które mogą pomóc dobrze wybrać kurs online i uniknąć rozczarowań.

 

Warto je zastosować do internetowych kursów, za które trzeba zapłacić. Bezpłatne kursy niosą mniejsze ryzyko. Jeżeli szybko zorientujemy się w ich wątpliwej jakości, bez większych strat możemy z nich zrezygnować. Kursy płatne, to możliwość realnej straty pięniędzy, więc warto je wybierać w roztropny i przemyślany sposób.

 

WIARYGODNOŚĆ

To pierwsza rzecz, która powinna nas zainteresować. Dzisiaj każdy, dosłownie każdy może sam ogłosić się specjalistą i zacząć sprzedawać swoją „wiedzę” w internecie. Niekiedy łatwo takiego specjalistę zweryfikować, czasami niestety przekonamy się o tym dopiero po wykupieniu kursu.

Jeżeli jednak osoba, która prowadzi bloga zapewnia nas, że po wykupieniu jej kursu zdobędziemy rzesze odbiorców, a sama pod swoimi wpisami nie ma komentarzy, to warto zastanowić się nad wiarygodnością takiego specjalisty.

Jeżeli profil na Instagramie z setką obserwujących żąda zapłaty za wiedzę, która ma nas oświecić jak zdobyć tysiące obserwujących w 2 miesiące, to ja bym za taki kurs nie zapłaciła.

Jeżeli YouTuber dukając przywitanie po angielsku twierdzi, że zdradzi nam sekret jak w krótkim czasie nauczyć się 7 języków, a okazała YouTuberka wyznaczyła słoną zapłatę za jej przepisy na  zdrowe jedzenie i wspaniałą figurę, to ja bym takiemu specjaliście nie uwierzyła.

Nie sprawdza się tu bowiem powiedzenie, że szewc bez butów chodzi. Specjalista powinien w pierwszej kolejności być żywą reklamą i dowodem na to, że wiedza za którą żąda zapłaty jest warta naszej inwestycji. To i tak nie daje gwarancji, że u nas i w naszym przypadku się ona sprawdzi, ale przynajmniej daje taką szansę.

 

DOROBEK

Ten punkt płynnie wiąże się z poprzednim. Wybierając kurs online przeszukaj internet pod kontem autora kursu. Zajrzyj na profile społecznościowe, stronę lub bloga. Poczytaj wypowiedzi i prace już opublikowane. Sprawdź, czy faktycznie to co już udostępniła dana osoba budzi Twoje zaufanie, czy brzmi wiarygodnie, profesjonalnie?

A jeżeli nic lub niewiele można o takim specjaliście znaleźć? Jeżeli ktoś  nie zbudował swojej marki w żadnym medium społecznościowym, nie jest obecny na żadnej platformie charakterystycznej dla danej dziedziny, to albo za szybko poczuł chęć zarabiania na swojej wiedzy, albo niestety tej wiedzy nie ma.

Jeżeli nie możesz znaleźć informacji ani opinii o autorze kursu, wstrzymaj się. Nie inwestuj ślepo swoich pieniędzy. Niech ktoś inny podejmuje ryzyko i testuje to na swojej kieszeni. Z pewnością znajdziesz innego specjalistę z tej dziedziny, który zdążył zyskać nie tylko rozgłos, ale także reputację.

Korzystaj z doświadczeń i opinii innych. Wyrób sobie własne zdanie o autorze kursu nim postanowisz zapłacić za jego wiedzę. To i tak zawsze jest swego rodzaju inwestycja w ciemno, ale materiały wcześniej udostępniane przez taką osobę oraz opinie osób, które przed Tobą zdecydowały się na kurs, mogą być dobrą wskazówką, czy warto zaryzykować.

 

STYL

Zakładając, że decydujemy się na zakup kursów online tylko u tych osób, które mają wyrobioną opinię i pozycję, skorzystaj ze zgromadzonych u nich materiałów. Nie tylko po to, aby przekonać się czy wiedza przekazywana przez nich jest dla Ciebie wartościowa i  czy działa u Ciebie.

Sprawdź czy odpowiada Ci styl pisania/mówienia danej osoby? Czy podoba Ci się jak ta osoba reaguje na komentarze swoich czytelników/słuchaczy? Czy reaguje na komentarze, a może robi to tylko z rzadka lub wcale?

Brak reakcji lub wybiórcza reakcja ze strony autora kursu może być dla Ciebie bardzo dotkliwa. Na dłuższą metę również sposób wypowiedzi i forma przekazywania wiedzy, może okazać się tak uciążliwa lub nieprzyjemna, że nie dobrniesz do końca kursu i wcale nie będzie chodziło o brak kompetencji prowadzącego.

Wykorzystaj materiały dostępne w internecie, aby przekonać się czy między Tobą a autorem kursu jest chemia. Jeżeli jej nie ma, poszukaj kogoś innego. Z pewnością kogoś takiego znajdziesz, a nauka będzie o wiele przyjemniejsza.

 

FORMUŁA

Kursy online przybierają dzisiaj bardzo różną formułę. Poza tradycyjnym tekstem wzbogaconym zdjęciami lub np. szkicami, bardzo popularne są nagrania audio oraz wideo. Moim zdaniem ideałem jest połączenie wszystkim tych form, ale kursy są różne i sposób przekazywania wiedzy jest równie ważny co sama wiedza.

Jeżeli szukasz kursu fotografii lub grafiki, to zapis audio nie będzie najlepszą formułą. Za to słuchanie nagrań o budżecie domowym może szybko znudzić. Dobre kursy online charakteryzują się nie tylko dokładnym opisem ich zawartości, ale także możliwością pobrania lub podejrzenia fragmentu lekcji. Koniecznie skorzystaj z takiej możliwości!

 

WARUNKI DOSTĘPU I DYSTRYBUCJI

Kolejny punkt, dla mnie osobiście bardzo ważny, to warunki dostępu oraz dystrybucji kursu. Z mojego punktu widzenia kurs online jak sama nazwa wskazuje powinien być jak najbardziej online. Co to znaczy?

Oznacza to, że otrzymujesz hasło dostępu do materiałów kursu zgromadzonych w konkretnym miejscu w sieci. Kurs online robisz online. Jeżeli materiały przesyłane są do Ciebie drogą mailową, to jest to raczej kurs korespondencyjny niż online. Prawda?

Dobrze jeżeli zdajesz sobie z tego sprawę, gorzej jeżeli wprowadzono Cię w błąd. Kurs korespondencyjny to taki, kiedy porcję wiedzy otrzymujesz drogą pocztową. A fakt, że nie wyciągasz koperty ze skrzynki, tylko otwierasz maila, nie czyni z niego kursu online. To nadal kurs korespondencyjny.

Dlaczego to jest tak ważne? Prawdziwe kursy online pozwalają Ci skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw posiadania internetu. Można domniemywać, że jego zawartość i formuła są tak zróżnicowane i rozbudowane, że takiego ciężaru nie dźwignie przesyłka mailem. Dlatego masz do nich dostęp online.

Czasami oznacza to, ograniczenie możliwości pobrania niektórych materiałów, np. materiałów wideo ze względu na prawa autorskie i ryzyko nieuprawnionego rozpowszechniania materiałów. Ale pamiętaj, w mailu i tak byś tego nie dostał, a na dedykowanej platformie mamy zazwyczaj możliwość pobrania skryptu lub notatek wizualnych takiej lekcji. Z pewnością nic na tym nie stracisz.

 

DOŻYWOTNI DOSTĘP

Jeżeli autor kursu twierdzi, że płacisz min. za dożywotni dostęp do kursu, a kurs trafia do Ciebie drogą mailową – to znaczy, że skłamał. To tak jakby na książkach, które kupujemy w księgarni widniał wielki napis – dożywotni dostęp! No, to się akurat rozumie samo przez się. Nie jest to żadna wartość dodana, ani wyróżnik, ani tej książki, ani takiego kursu. I nie warto za to dopłacać/przepłacać.

Dożywotni dostęp to bardzo ważna i pożądana cecha kursu online. Oznacza ona bowiem, że masz dostęp do wykupionej edycji kursu oraz do każdej jego poprawionej lub wzbogaconej wersji, która ukaże się w kolejnych x latach. 

Dożywotnio nie oznacza dożytych przez Ciebie lat. Dożywotnio, czyli tak długo jak dany kurs będzie istniał. Ale nie martw się, uczciwi autorzy naprawdę nie bawią się w każdorazową zmianę platformy czy nazwy kursu, po to tylko aby nabijać liczbę kolejnych/tych samych kursantów.

Podam przykład. Gdy zapisywałam się na kurs online fotografowania iPhonem, był on przygotowany na iPhone 4 lub 5. Od tego czasu pojawiło się już kilka kolejnych wersji tego telefonu, a kurs każdorazowo wzbogacany jest o kolejne lekcje, które prezentują nowe zastosowania i możliwości. A ja cały czas mam do wszystkich tych treści dostęp!

Pani Swojego Czasu postanowiła wprowadzić poprawki i ulepszenia do swojego kursu „Zorganizuj się w 21 dni” , chociaż kupowałam kurs we wcześniejszej edycji, mam dostęp do poprawionych i całkiem nowych materiałów. Czy to nie wspaniałe? I to moim zdaniem są  wartości dodane i warte wydanych pieniędzy.

 

Jak dobrze wybrać kurs online

Jak dobrze wybrać kurs online z szerokiej oferty dostępnej w Internecie? Oczywiście przestrzeganie tych czy innych reguł nie da nam gwarancji na zakup wartościowego kursu, ale może zmniejszyć ryzyko rozczarowań. Warto spróbować zdobyć jak najwięcej informacji i przy wyborze kierować się rozsądkiem i intuicją.

 

We wpisie początkowo chciałam wymienić wszystkie kursy, z których osobiście skorzystałam. Również te, które były totalną klapą. Jednak tekst i tak wyszedł mi długi, a pomyślałam, że lepiej chwalić niż ganić, więc wymieniam tylko te, z których byłam/jestem w 100% zadowolona. I cóż – są to tylko:

  • Ola Budzyńska – Zrób to dziś oraz Zorganizuj się w 21 dni (język polski)
  • Emil Pakarklis – iPhone Photo Academy (język angielski)

Wpis nie jest sponsorowany, nie zostałam poproszona o jego napisanie i wymienienie akurat tych osób i ich kursów. Pomyślałam jedynie, że warto wyróżnić pracę i zaangażowanie ludzi, którzy swoją robotę wykonują nie tylko dobrze, ale i uczciwie.

 

Jakie kursy i specjalistów polecacie? Jeżeli znacie i osobiście braliście udział w jakiś ciekawych i przydatnych kursach online, chętnie zapoznam się z poleceniami i skorzystam z Waszych doświadczeń.

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Rae

    Chyba jeszcze nie trafiłam na kurs, który by mnie zainteresował i jednocześnie był przydatny i nie kosztował poniżej 1000 zł Są fajne, ale dość już specjalistycznie kursy, które kiedyś być może sobie zrobię (chociaż prawdę powiedziawszy dość wysokie jest prawdopodobieństwo, że szybciej to opanuję sama), jak będę miała parę tysięcy na zbyciu Teraz takie kwoty jednak wolę zainwestować w coś innego

    • Rae

      Tfu, oczywiście „i kosztował poniżej 1000 zł”

      • Iza

        Ale takie kwoty mogą przynajmniej zeiastować, że stoi za tym coś naprawdę wartościowego, bo już za takie pieniądze chyba mało kto by się odważył na udawanie specjalisty.
        Ja też wielu rzeczy sama się dowiaduję, uczę, ale czasami myślę sobie „a może ktoś mnie oświeci, może wskaże prostszą drogę”, no i gdy w grę wchodzą mniejsze pieniądze – podejmuję ryzyko. A później zdarza się, że myślę „no takim specjalistą to i ja mogę się nazywać”, tylko ja bym nie miała odwagi żądać za to pieniędzy, nawet takich teoretycznie niewielkich. Bo jak się pomyśli ilu ludzi się na to nabiera (pewnie również dzięki przystępnej cenie) to dla autora to się okazuje żyła złota. I wiem, że nie każdy kurs musi okazać się skuteczny czy tak samo wartościowy dla każdej osoby, która go kupiła, ale mam wrażenie że coraz częściej to świadome żerowanie na ludziach, bo jednak przy już tak wysokich kwotach jak mówisz, wszyscy jesteśmy ostrożniejsi i mniej skłonni do ryzyka, no ale i też mniej osób stać na taki wydatek.

  • Ja znam tylko Oli Budzyńskiej, Dr Lifestyle korepetycje z odchudzania i Jest Rudo o fotografii ale póki co nie korzystałam.

    • Iza

      Słyszałam o kursach Dr Lifestyle i Jest Rudo, ale nie były w kręgu moich zainteresowań, ale jestem ciekawa jakiej są jakości, bo znam te blogi

  • Ja póki co nie szukam kursów on line. Mimo wszystko cieszę się, że mogę się tu czegoś nowego o nich dowiedzieć .Pozdrawiam.

  • Dla mnie chyba nie znaczenia czy kurs jest online czy korespondencyjny. Jak coś mam na komputerze, to czuję się pewniej. Oczywiście, że nie kupiłbym kursu od każdego. Z niewielu kursów korzystałem, bo okazało się, że kupuję materiały, a potem… nie otwieram ich nawet Jeżeli chodzi o kursy to zaufanie mam do: Pawła Tkaczyka, Michała Pasterskiego oraz chyba do Natalii jest Rudo…

    • Iza

      Jeżeli za kurs zapłaciłam, to go robiłam do końca, inaczej by by mnie sumienie gryzło ale z darmowymi bywało różnie, myślę, że łatwiej było je odpuścić. Osoby, które wymieniłeś znam, ale przyznam, że kursami się nie interesowałam. Nawet u Natalii, chociaż zrobiłam dwa inne kursy z dziedziny fotografii, ale teraz myślę, że w moim przypadku bardziej chodzi o to aby mi się chciało zdjęcia robić, a nie o to jak się je robi.

  • Dobrze, że poruszasz ten temat bo wiele osób nabiera się na tanie, ale dobrze reklamowane kursy (mnie również się to zdarzyło). Nabyłam kilka kursów o których aż szkoda wspominać… ale jeden z nich jest naprawdę wspaniały i polecam go teraz każdemu.
    Najlepszą platformą do nauki rysunku, digital paintingu czy pokrewnych (jeśli tanio) – tylko Schoolism. Po kilku „sparzeniach” na wielkich platformach gromadzących kursy, ten wrócił mi wiarę w e-learning

    Pozdrawiam serdecznie!
    Nadrabiająca

    • Iza

      Ogromnie dziękuję za polecenie Mój Starszy Syn interesuje się grafiką i rysunkiem, z pewnością tam zajrzymy. Bardzo dziękuję.

  • Zazwyczaj korzystam z darmowych kursów. Co do tych płatnych, to myślę, że trzeba się nieźle naszukać, aby wybrać taki, za który warto zapłacić. Czasem te ceny wydają mi się mocno wygórowane, w porównaniu z treścią, która się w nich znajduje

    • Iza

      Ja czasami skuszę się na płatny kurs licząc na to, że ma on w sobie więcej wartości niż darmowe porady znalezione w internecie lub darmowe kursy, ale oczywiście nie zawsze tak jest. A czasami odnoszę wrażenie, że jest to opłata za pracę wniesioną w zebranie tych wiadomości w jednym miejscu, zredagowanie i ładne zaprezentowanie. No i trzeba zdecydować, czy chcemy zapłacić za pracę, którą ktoś zrobił za nas. Jeżeli to nie są wygórowane kwoty, to pewnie znajdą się chętni. Ja jeszcze na taki kurs nie trafiłam, ale może ładna oprawa znanego materiału by mnie skusiła, czasami kupuję książki, bo podoba mi się wydanie.