Igorek powiedział… (wanna)

Zazwyczaj zażywam kąpieli, albo jak chłopcy jeszcze śpią, albo już śpią. Ale parę dni temu chciałam sobie zrobić rozgrzewającą kąpiel w ciągu dnia.

Odkręciłam kran nad wanną i czekam aż wanna napełni się wodą. A trochę czasu potrzeba, aby wypełnić ją 300 litrami cieczy.

Woda szumi, a do łazienki zagląda Igorek.

 

Będziesz się kąpała? (pyta zaskoczony)
Tak.
W wannie? (jeszcze bardziej zaskoczony)
W wannie.
I Ty się do niej zmieszczasz? (pyta już kompletnie osłupiały)
No wiesz co! Jak możesz!?! (czuję się dotknięta do ostatniego własnego centymetra)
No co? (Igorek zaskoczony i z miną niewiniątka) Przecież jesteś duża. (to i tak lepiej, że nie  g r u b a) ;)

 

A miałam wrażenie, że już dawno zgubiłam świątecznie nabyte kilogramy. ;)

 

 


Zdjęcia stare, ale tak, to TA WANNA. I serio – jeszcze się ZMIESZCZAM. ;)

  • Rae

    Mi w zasadzie wystarcza prysznic (no, raczej rzadko jest on szybki, lubię sobie tak postać parę minut pod lejącą się wodą ;) ), chociaż nie wiem czy jakby nie to, że miejsca na wannę i tak nie mamy, to nie skusiłabym się od czasu do czasu na takie moczenie w ciepłej kąpieli ;)
    Ale ciekawa jestem, co powiedziałby Igorek jakby się dowiedział, że w taką wannę to i dwie dorosłe osoby wejdą :D

    • Iza

      Igorek uparcie nie chciał wierzyć, że się tam zmieszczę, więc zaproponował mi abym nogi miała za wanną, ale jak pytam, a Mały – no nogi ci będą z boku zwisały ;) PS. Cieszę się i dziękuję, że jesteś. <3

      • Rae

        hihi, to dopiero byłaby karkołomna pozycja ;)

  • Jakie nastrojowe gadżety – świeczka, storczyk, normalnie SPA!

  • Hahaha. Dobre. :-D Ja nie przepadam za długimi kąpielami, bo po nich czuję się taka… przemoczona? :-) Zazwyczaj szybki prysznic i zmykam. Relaksować wolę się w łóżku. :-)