Igorek powiedział… (wanna)

Zazwyczaj zażywam kąpieli, albo jak chłopcy jeszcze śpią, albo już śpią. Ale parę dni temu chciałam sobie zrobić rozgrzewającą kąpiel w ciągu dnia.

Odkręciłam kran nad wanną i czekam aż wanna napełni się wodą. A trochę czasu potrzeba, aby wypełnić ją 300 litrami cieczy.

Woda szumi, a do łazienki zagląda Igorek.

 

Będziesz się kąpała? (pyta zaskoczony)
Tak.
W wannie? (jeszcze bardziej zaskoczony)
W wannie.
I Ty się do niej zmieszczasz? (pyta już kompletnie osłupiały)
No wiesz co! Jak możesz!?! (czuję się dotknięta do ostatniego własnego centymetra)
No co? (Igorek zaskoczony i z miną niewiniątka) Przecież jesteś duża. (to i tak lepiej, niż  g r u b a)

 

A miałam wrażenie, że już dawno zgubiłam świątecznie nabyte nadprogramowe kilogramy.

 

 


Zdjęcia stare, ale tak, to TA WANNA. I serio – jeszcze się ZMIESZCZAM.

Poprzedni wpis
Następny wpis