Malediwy. Plażowanie. Francuska pizza i franca!

Dlaczego warto być na Instagramie?

Z pewnością gdzieś między wierszami wspominałam już na blogu, że jedynym medium społecznościowym z jakim się polubiłam jest – Instagram. Dzisiaj chcę Wam powiedzieć dlaczego? Wiem, że większość z Was ma już tam swoje konta, ale są i tacy którzy przed Instagramem nadal się bronią. Ja to rozumiem, szanuję i wcale nie zamierzam nikogo na siłę werbować.

Rozumiem, że ktoś z rozmysłem i stanowczo unika mediów społecznościowych lub innych miejsc, które wymagają rejestracji i zakładania kolejnych kont (tak, to o Tobie <3). Ale wiem, że są wśród Was również takie osoby, które zwyczajnie Instagram odpuściły, ale nie z pobudek ideologicznych, ale raczej z powodu myśli „po co mi to lub po co mi kolejne konto gdzieś tam skoro jestem już na…”.

 

Promowanie siebie i/lub swojej marki na Instagramie

Jeżeli używasz mediów społecznościowych do promowania siebie lub/i swojej marki, to podobno powinieneś wykorzystywać wszystkie możliwe kanały, które umożliwią Ci promocję oraz kontakt z potencjalnym zainteresowanym. Inna szkoła mówi, że lepiej skupić się na jednym medium, ale robić to bardzo dobrze, niż obstawić wszystkie, jednocześnie nie będąc w stanie dobrze ich prowadzić. Dlatego najpierw zrób rachunek sumienia i faktycznie zastanów się czy dasz radę być aktywny w kolejnym miejscu, ale…

Jeżeli chcesz promować siebie, swoją działalność lub swoje miejsce w sieci, nie zastanawiaj się i załóż konta w każdym możliwym serwisie. Serio! Jeżeli zrobisz to odpowiednio wcześnie, masz szansę na to, aby we wszystkich miejscach zaistnieć pod jedną nazwą. A to bardzo ważne dla budowania marki.

Nawet jeżeli nie będziesz na wszystkich tych platformach odpowiednio mocno zaangażowany, przynajmniej masz zaklepane miejsce pod odpowiednim szyldem. Albo je wykorzystasz, albo nie, ale przynajmniej Twój szyld tam wisi. I w każdej chwili tabliczkę z napisem zamknięte lub zaraz wracam, możesz zamienić na komunikat: otwarte, zapraszam.

Jeżeli nie chodzi o markę i promocję, nadal możesz znaleźć powody, aby założyć konto na Instagramie. Ja je znalazłam.

 

Dlaczego polubiłam Instagram?

 

Instagram poprawia mi humor. Obserwuję tylko te konta, których oglądanie sprawia mi przyjemność. Zazwyczaj czysto wizualną. Zawsze lubiłam oglądać zdjęcia i właśnie to robię na Instagramie. To naprawdę potrafi poprawić mi nastrój. Jest wielu zdolnych ludzi, którzy bezinteresownie dzielą się na Instagramie pięknymi kadrami uchwyconymi przez siebie. Dlatego jestem zazwyczaj bardzo krytyczna i zaczynam obserwować tylko te konta, które naprawdę uważam za piękne. Zazwyczaj, bo…

 

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

Jest kategoria kont, które obserwuję wcale nie dlatego, że znajduję tam przepiękne zdjęcia (chociaż to się może i często łączy), ale z powodu myśli i zdań, które odczytuję pod zdjęciami. Instagram daje mi możliwość rozmowy. I chociaż wiem, że inne media społecznościowe teoretycznie lepiej się do tego nadają, to ja właśnie na Instagramie przeprowadziłam najwięcej i najbardziej rozbudowanych „rozmów”. I tylko komentarze na blogu to przebijają. Za to Instagram ma tą przewagę, że często rozmowy te są bardziej „tu i teraz”.

 

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

Instagram to dla mnie źródło informacji i inspiracji. To na Instagramie zobaczyłam książki, które okazały się interesującą lekturą. To tam zobaczyłam miejsca, które warto było odwiedzić lub wpisać na listę chcę zobaczyć. To na Instagramie podglądam migawki z mojego rodzinnego miasta, bo do Łodzi mam sentyment i zwyczajnie lubię wiedzieć jak wygląda i jak się zmienia. I chociaż nie lubię gotować, to na Instagramie poznałam nowe przepisy, które na stałe weszły do naszego menu.

 

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

I uwierzcie mi, że to nie wszystko. Dostałam tam porady jak zadbać o chore rośliny na tarasie. Poznałam nazwy kwiatów, które lubiłam, ale od zawsze były dla mnie bezimienne. Znajduję tam porady najróżniejszego rodzaju, ale przede wszystkim trafiam na przemiłych i pomocnych ludzi. To wszystko trochę z przypadku, bo to prawda, że nie w takim celu uruchamiałam Instagram. Ale to w niczym nie umniejsza ani poradom, które dostałam, ani tym bardziej ludziom, którzy mi ich udzielili.

 

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

Jeżeli to Cię nie przekonuje. To pomyśl, że to zawsze Ty możesz spróbować zawojować instagramowy świat. Dzieląc się swoją wiedzą, pasją lub uchwyconymi fragmentami swojej codzienności. Instagram może być Twoim foto pamiętnikiem, albumem zdjęć dostępnym tylko dla najbliższych lub po prostu miejscem, gdzie możesz się twórczo wyżyć. Wszystko zależy od Ciebie i Twojego pomysłu. Może nie ma na co czekać, po prostu powieś na Instagramie swój szyld.

 

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Rae


    (Wiem, wiem)
    I żałuję, że nie da się tam komentować bez rejestracji

    • Iza

      A ja jak żałuję, ale tego akurat chyba się już nie da przeskoczyć. Szkoda.

  • Uwielbiam Instagrama. Praktycznie to jedyny portal społecznościowy, na którym jestem obecna bardzo często. I choć nie mam dodanych wielu zdjęć, to lubię podglądać innych

    • Iza

      Ja zaczynałam od podglądania. Ale ostatnio jestem bardziej aktywna. Zadaję pytania, dostaję odpowiedzi, czasami to prawie jak rozmowa. Pewnie to zasługa także tego, że coraz częściej trafiam na takie „zwykłe” konta, gdzie za zdjęciem kryje się człowiek, który reaguje, a nie tylko wrzuca fotki dla sławy.

  • Zachęcasz do tego Instagrama, zachęcasz. Po naszych ostatnich „rozmowach internetowych” obiecałem sobie, że założę tam konto, iu pewnie to zrobię, tylko u mnie każda taka decyzja musi przejść miesięczne vacatio legis

    • Iza

      Oj, chyba nawet nie miesięczne. Na szczęście szyld z Twoją nazwą raczej będzie tam na Ciebie czekał.

  • Instagram to moja miłość od pierwszego wejrzenia.:-) Choć ostatnio trochę zaniedbana. Bo ostatnio w ogóle mam mniej czasu na wszystko. I jakoś tak mniej siły i energii.

    • Iza

      Jesteś zapracowana, to zrozumiałe. Ja do Instagrama podchodziłam już kilka razy, u mnie to normalne, że mam okresy mniejszej i większej aktywności, ale to i tak lepiej niż z innymi serwisami. Dla mnie Instagram jest najbardziej przejrzysty i łatwy w obsłudze, bo ja lubię proste rzeczy.

      • Zapracowana tak, to na pewno. Choć i wiek już chyba też robi swoje. Jestem mloda duchem, ale ciało nie nadąża. I nie chodzi mi tu o wygląd. Raczej o kondycję fizyczną. Nie te lata.
        A instagram też polubiłam za to że jest prostszy.

  • Mam dokładnie takie same odczucia w stosunku do IG co Ty. Zaledwie 4 lata temu traktowałam serwis jako #niewiemocochodzi a dzisiaj jest to dla mnie obowiązkowy punkt dnia, choćby na chwilę, by zobaczyć co w świecie piszczy. Nawet jestem w stanie odmówić sobie FB. Moje konto na IG służy mi jako miejsce do kolekcjonowania wspomnień i wrażeń. Przynajmniej mam okazję, aby 31 grudnia przypomnieć sobie co się działo przez cały rok!

  • Lubię pięknie zdjęcia z instagrama, chociaż niektóre konta są monotematyczne – piękne, ale zdjęcia są każdego dnia podobne do siebie. Zauważyłam też, że twoje zdjęcia są super, sama niestety jakoś nie radzę sobie ze zdjęciami

    • Iza

      Dziękuję za miłe słowa. Ja bardzo długo uważałam, że Instagram nie jest dla mnie, właśnie przez to trąbienie o spójności, która kojarzyła mi się z monotonią. Musiałam sama przed sobą przyznać, że z moim podejściem „kariery tam nie zrobię”. Tam, ani w żadnym innym medium społecznościowym. Wrzuciłam na luz i staram się polubić robienie zdjęć, kiedyś to była moja pasja. Staram się systematycznie wrzucać na Instagram zdjęcia, a aby to robić, muszę najpierw jakieś zdjęcia cyknąć. I o to mi chodziło – aby mobilizować się do cykania. Więc moja motywacja jest chyba bardzo różna od większości użytkowników Instagrama, ale chyba to i tak lepsze od czasów, kiedy zupełnie nie miałam pomysłu na to – po co mi Instagram.
      PS. Ja nie zauważyłam abyś sobie nie radziła ze zdjęciami.