Hanoi. Train Street. Październik. Co się u nas działo.

Za co być wdzięcznym…

Czy wiesz co to jest ćwiczenie wdzięczności? A może myślisz, że nie nie masz za co dziękować? Lub ćwiczenie jest mało efektywne, bo ciągle dziękujesz za to samo, więc magia jakby mniej działa. Też tak miałam, ale zaraz zdradzę, co pomogło mi wrócić do codziennego praktykowania wdzięczności.

 

Ćwiczenie wdzięczności, to jedno z zadań jakie stawia się osobie chorej na depresję. Ale zauważanie rzeczy, za które możemy i powinniśmy być wdzięczni to technika, którą może stosować każdy. Zadowolenie i poczucie spełnienia potrzebne jest nam wszystkim. Sprawia, że wzrasta nasz poziom szczęścia. 

Jeżeli zaczniemy dostrzegać i dziękować za dobre rzeczy, które nas spotykają, łatwiej zbudujemy w sobie świadomość, że życie to nie jest tylko walka. Codzienność uśmiecha się do nas. Sprawia nam drobne przyjemności, aby nasza wspólna podróż była łatwiejsza. Ale to od nas zależy, czy zauważymy tą wyciągniętą rękę.

 

Co daje ćwiczenie wdzięczności? Oto kilka zalet:

  • obniżenie poczucia niepokoju/lęku,
  • obniżenie poziomu hormonów stresu,
  • obniżenie tętna/ciśnienia krwi,
  • zwiększenie wydzielania endorfin,
  • uspokaja i odpręża,

a nawet podobno

  • wzmacnia nasz system odpornościowy.

 

Tyle bardzo ogólnej teorii. Teraz o praktyce…

 

Gdy mój lekarz zalecił mi, abym codziennie przez 5 minut myślała o rzeczach, za które jestem wdzięczna, które sprawiły, że kończący się dzień nie był wcale taki zły i warto było wygramolić się z łóżka – bardzo szybko się okazało, że właściwie codziennie dziękuję za to samo.

Za rodzinę i za zdrowie. Przy dobrej pogodzie – za ładną pogodę. Na wakacjach lub wyjeździe (przy dobrych wiatrach) – za to, że tu jestem. Szalenie odkrywcze, urozmaicone i motywujące – prawda? 

 

Nie wiem czego najbardziej mi zabrakło. Motywacji, wyobraźni, chęci??? W każdym razie bardzo szybko odpuściłam to ćwiczenie. I tak by pewnie pozostało, gdyby nie…
instagramowe konto:

Load More
Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

Te proste obrazki stały się dla mnie podpowiedzią, za co mogę być wdzięczna. Pomogły mi uświadomić sobie, a może tylko przypomnieć, że można się cieszyć naprawdę drobnymi zdarzeniami.

 

Bądź wdzięczny! Zauważaj i doceniaj nawet drobne radości, które spotykają Cię na co dzień. Nie czekaj i nie celebruj tylko tych wielkich powodów. Zadowolenie z dnia codziennego buduje nasze samopoczucie. Odczuwaj wdzięczność i dziękuj. To ćwiczenie naprawdę działa, a praktyka czyni mistrza! 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Szczerze powiedziawszy to ja doszłam do takich samych wniosków jak Ty. Codziennie dziękuję za to samo, więc czy to ćwiczenie ma w ogóle sens? Może i ja zajrzę na to konto na IG

    • Iza

      @dawidlasociski:disqus potwierdza, że to działa. Tylko ważna jest systematyczność i czas. To jak – próbujemy?

  • Rae

    Ja jestem dziś wdzięczna za to, że jak młody po raz 2, 3 i 4 rzygał, to udało mu się trafić do miski Przy pierwszym się niestety nie udało

    • Iza

      Wcale się nie dziwię, że właśnie to trafiło na Twoją listę szczęścia. Mam nadzieję, że młody ma się już dobrze.

      • Rae

        Lepiej, ale jeszcze w domu, przynajmniej do środy, jak skończy drugi już antybiotyk (pierwszy okazał się nietrafiony).
        On jest taką małą kopią mnie – ja w tym wieku też ciągle anginę miałam i on to samo. Alergie też tak samo. Za to zapalenia ucha – zero To też plus i powód do wdzięczności, bo to paskudna dolegliwość, nawet jeśli nie bardzo poważna

  • To działa, tylko trzeba przeczekać. To znaczy nie działa po tygodniu, dwóch czy trzech. Po miesiącu już trochę. Teraz zauważam, że gdy odpuszczę, to naprawdę zaczynają się dla mnie smutne dni. Jak jest za mało pomysłów na wdzięczność, to można któregoś dnia usiąść i wypisać 20 rzeczy za które jesteś wdzięczna. To nie jest łatwe, ale przy drugiej dziesiątce dostrzeżesz całkiem nowe rzeczy.