Hanoi. Jak smakuje pies? Za co być wdzięcznym…

Hanoi. Train Street.

Nasz wyjazd z okazji 15 rocznicy ślubu był krótki i intensywny. Tak u nas jest zazwyczaj. Dlatego blog o podróżach, który kiedyś prowadziłam, nosił nazwę Podróże nadgryzione – do dzisiaj jestem dumna z tej nazwy.   Idealnie oddawała nasze podróżnicze wypady. Tym razem w ciągu 10 dni odwiedziliśmy Katar, Wietnam i Kambodżę.

Dzisiaj kilka migawek ze stolicy Wietnamu. A właściwie tylko z jednego miejsca…
Samut Songkhram w okolicach Bangkoku ma swoje targowisko na torach. Hanoi ma ulicę, na której życie codzienne mieszkańców również naznaczone jest przejazdami pociągów. Ulica, przez turystów nazywana Train Street biegnie przez dzielnicę Old Quarter.

Ponieważ rewir ten znajdował się blisko naszego hotelu, spacerowaliśmy tamtędy kilkukrotnie. Najbardziej niesamowite jest to, że bardzo wiele codziennych czynności mieszkańcy wykonują tuż przy i na samych torach. Torowisko tętni życiem. Jest placem zabaw, kuchnią, pralnią, miejscem spotkań towarzyskich i wybiegiem dla zwierząt domowych. 

Po obu stronach torowiska poza domami mieszkalnymi spotkać można min. zakłady fryzjerskie, kawiarenki czy np. sklep z elektroniką. Gdy zbliża się moment przejazdu pociągu, mieszkańcy nieśpiesznie opuszczają tory, by tuż za ostatnim wagonem ponownie wkroczyć na Train Street.

Pociąg między zabudowaniami naprawdę przejeżdża na wyciągnięcie ręki.

 

Wszystkie zdjęcia robione były naszymi telefonami, a później wrzucone do programu Aurora HDR. Zdjęcia z mozaiki można oglądać pojedynczo, w oryginalnym rozmiarze.

 

 

Jak trafić na Train Street w Hanoi?

 

Jest kilka miejsc, w których znajduje się wejście na torowisko. My wchodziliśmy od strony ulicy Phung Hung, która biegła blisko naszego hotelu. Jednak na mapie zaznaczyłam przejście, którego dane łatwiej wpisać w nawigację.

3 Trần Phú, SHàng Bông, Hoàn Kiếm, Hà Nội, Wietnam

Miejsce zaznaczone na mapie wyznacza mniej więcej środek torowiska, które biegnie wśród zabudowań. Pociąg przejeżdża tamtędy dwa razy w ciągu dnia o11:30 i 17:20. W internecie trafiałam na różne godziny, więc lepiej dowiedzieć się na miejscu. Obsługa naszego hotelu była doskonale zorientowana. Ten odcinek trakcji cieszy się dużym zainteresowaniem turystów, więc z uzyskaniem informacji nie powinno być problemu.

 

 

Poprzedni wpis
Następny wpis
  • Rae

    Katar, Wietnam i Kambodża? W Katarze mieliście przesiadkę? Czy to tak specjalnie?
    Ech, podróży to zazdroszczę nieustająco (i tarasu :D)
    Zdjęcia baaardzo malownicze i uliczka ciekawa – ale jak pociąg tylko dwa razy dziennie przejeżdża to w sumie zrozumiałe, że życie tam się toczy prawie tak jakby tego pociągu nie było

    • Iza

      W Katarze mieliśmy przesiadkę i zdecydowaliśmy się zostać na jeden dzień (nic specjalnego tam nie ma, ale przynajmniej wiemy jak wygląda Doha).
      Nie wiem, na którą wersję zdjęć trafiłaś, bo zmieniałam je 3 razy, a ostatecznie i tak wróciłam do wersji pierwszej. (Tak, brak mi samą na siebie słów)
      Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mieszkańcy na tej ulicy piorą, gotują, zmywają naczynia. Gdyby chodziło o samo przesiadywanie na torach, to faktycznie nie jest to może aż tak zaskakujące, chociaż pociąg wcale nie przejeżdża tamtędy jakoś bardzo wolno. No, ale jak przejedzie kurę, to w ulicznej kuchni zaraz będzie rosół.

  • ania

    Piekna podroz, ciekawe miejsca, piekne zdjecia

    • Iza

      Dziękuję

  • Krótka, ale wspaniała podróż!

    Kurczę, Iza, prawie zawsze mnie wyprzedzasz w realizowaniu moich podróżniczych marzeń! Ale zawsze też z przyjemnością nadgryza z Tobą te miejsca, by potem móc je już smakować samemu!

    • P.S. Kondi już siedzi w Doha i nudzi się okropnie. Zatem dobrze, że na to miejsce nie przeznaczyliście więcej czasu

      • Iza

        To zaskakujące, ale tam naprawdę niewiele jest, a to co jest trąci sztucznością.

    • Iza

      A to gdzie i kiedy się wybieracie skoro Kondi jest w Doha?

  • Zawsze chciałam zobaczyć tę ulicę, nie tylko poznać z filmów czy relacji innych, mam nadzieję, że spełnię to pragnienie, bo widzę, że naprawdę warto.

    • Iza

      W takim razie spełnienia marzenia.

  • Niezmiernie ten uliczny chaos mnie urzeka. Zupełnie inny świat, inne priorytety, inny koloryt.

    • Iza

      To prawda, że w tym całym chaosie jest coś energetycznego i wbrew pozorom pozytywnego.