Top

Dzisiaj pojechaliśmy do Warszawy do Centrum Nauki Kopernik. W okolicach Zurychu blisko 10 lat temu wybudowano Kindercity, mniej imponująca nazwa, ale idea podobna, chociaż nastawiona rzeczywiście typowo na dzieci. Natomiast w Winterthur mieści się Technorama, zdecydowanie bardziej podobna w charakterze do naszego CNK. Jest punktem obowiązkowym wycieczek szkolnych, zbiera fantastyczne recenzje, chociaż trzeba pamiętać, że jest dużo starsza od Kopernikowskiego Centrum, natomiast status ma identyczny – czyli ogólnokrajowy, można powiedzieć – dobro narodowe.
Jakieś wyobrażenia i oczekiwania więc miałam, do tego spotęgowane bardzo pochlebnymi opiniami zewsząd.

centrum nauki kopernik_

Pierwsze pół godziny trochę mnie rozczarowało. Oczywiście od wejścia wiedziałam, że jestem w miejscu nowoczesnym, a do tego „świeżutkim”. Teraz myślę, że zwyczajnie potrzeba czasu aby się tam odnaleźć, poczuć klimat, oderwać się od różnych własnych myśli, a skupić na tym, co tam znajdziemy. My pojechaliśmy tam ze względu na dzieci, ale naprawdę nawet dorośli znajdą na miejscu coś dla siebie i odkryją, dowiedzą się czegoś nowego. Nasza Czwórka bawiła się wyśmienicie! My także. Spędziliśmy tam cały dzień (ponad 8 godzin!) i wyszliśmy tylko dlatego, że zwyczajnie zbliżała się pora zamknięcia. Poza tym jutro jest kolejny dzień pracy i obowiązków (chociaż nie dla nas, bo my przecież mamy ferie – juhu!)

centrum nauki kopernik

Samochód udało nam się zaparkować pod budynkiem Centrum, więc szczerze mówiąc, nie mam nawet pojęcia jak duże jest zaplecze parkingowe i czy w dniach wzmożonych odwiedzin są problemy ze znalezieniem miejsca.

Bilety kupiliśmy w kasie. Założyliśmy, że w tygodniu ruch będzie mniejszy i nie musimy ich rezerwować lub kupować przez internet i rzeczywiście – nie staliśmy w kolejce.
Na ubrania i inne rzeczy przygotowana jest szatnia w postaci szafek, które możemy zamknąć po wrzuceniu monety 2 zł. W pobliżu jest automat do rozmieniania pieniędzy, ale uwaga – oddaje on tylko monety 2 zł, czyli jak wrzucimy 5 zł to dostaniemy dwie monety 2 zł, a złotówka? Właśnie – nie wiem na jaki cel idą nadwyżki, ale informacje podana jest na automacie (ja jej nie zauważyłam), więc reklamacje nie są uwzględniane.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

Po opłaceniu wejścia dostaniemy opaski na nadgarstki oraz karty magnetyczne, które umożliwiają przechodzenie przez bramki, uruchamianie niektórych stanowisk (które tego wymagają). Można też za ich pomocą gromadzić informacje, punkty czy zapisywać zdjęcia na przypisanym koncie, ale my nie sprawdzaliśmy co później się z tym dzieje.

 

Cena biletu podstawowego obejmuje (poza ekspozycjami) wstęp do Teatru Robotycznego oraz galerię Bzzz (plac zabaw dla dzieci (teoretycznie do lat 6), ale w kasie trzeba zarezerwować wejście. Dostaniemy wydruki z godzinami, o których przysługuje nam wstęp.

 

Atrakcje Planetarium oraz Minilaby (laboratoria) są płatne dodatkowo z tą różnicą, że laboratoria dostępne są tylko po wykupieniu wstępu do CNK, natomiast Planetarium jest tak naprawdę osobną instytucją. W budynku Planetarium znajduje się mały punkt gastronomiczny, taki bardziej w charakterze kawiarni, natomiast w budynku CNK jest sklep z pamiątkami.

 


Aby obejrzeć zdjęcia w oryginalnym rozmiarze, kliknij w wybraną grafikę lub galerię zdjęć.
!

 

 

Mam nadzieję, że dla nas to były „pierwsze koty za płoty” i jeszcze kiedyś uda nam się odwiedzić Centrum, gdyż jestem pewna, że nie wszystko zobaczyliśmy i nie wszystkiego doświadczyliśmy.

 

Polecam odwiedziny w Centrum Nauki Kopernik.

Poprzedni wpis
Następny wpis