Top
Chiny

Z tego wpisu dowiesz się jak wyglądało zwiedzanie Wielkiego Muru Chińskiego na odcinku Mutianyu.   Ze względu na odległość i krótki czas naszego pobytu, wyprawa na Wielki Mur była jedyną zorganizowaną wycieczką, w jakiej wzięliśmy udział. Miało to swoje walory - wygoda i

Chiny

  Pierwsze świątynie i pawilony, pojawiły się na Wzgórzu (Dziesięciu Tysięcy) Długowieczności ponad 800 lat temu. Szukając ucieczki przed letnim skwarem, pierwszy władca z dynastii Kin, nakazał wybudowanie Pałacu Złotej Góry.   Ostateczny kształt, w jakim dzisiaj podziwiamy Pałac Letni, nadały mu lata

Chiny

Z tego wpisu dowiesz się, jak dawnym szlakiem cesarskim można dojść do Kompleksu Świątynnego Tian Tan, aby zwiedzić jedną z największych atrakcji Pekinu - Świątynię Nieba.   Qianmen - dawnym szlakiem cesarskim, o którym pisałam poprzednio, można udać się w drogę

Chiny

W pewnym stopniu hutongi, wraz z uliczkami, są duszą Pekinu. (Liang Bingkun)   W Pekinie spotyka się trzy style tradycyjnej architektury: cesarski, mieszkaniowy oraz sakralny. Wszystkie one są adaptacją siheyuanu - podwórka z czterech stron otoczonego parterową zabudową.   Siheyuan jest ściśle uporządkowany geometrycznie,

Chiny

  Ogromna wielopasmowa aleja Chang'an Jie oddziela wejście do Zakazanego Miasta - Bramę Niebiańskiego Spokoju (Tian'an Men) od Placu Bramy Niebiańskiego Spokoju (Tian'an Men Guangchang).   Nazwa ulicy może kojarzyć się ze studenckimi protestami, mającymi miejsce w 1989 roku i słynnym "Nieznanym Buntownikiem"

Chiny

Zakazane Miasto Muzeum Pałacowe Gugong Symboliczne centrum chińskiego (cesarskiego) wszechświata było moim numerem jeden do zobaczenia. Tuż przed wyjazdem czytałam książki "Cesarzowa Orchidea" oraz "Ostatnia Cesarzowa" . Spacerując po Zakazanym Mieście, czułam się jakbym nadal była w świecie z powieści.  Orchidea, dzień przed ceremonią

Chiny

W tym wpisie opowiadam o swoich wrażeniach z pobytu w Pekinie. Gdzie spaliśmy, gdzie jedliśmy i jak ogólnie odebrałam pobyt w stolicy Chin.   Dokładnie dwa lata temu, 6 lutego 2012 roku, stanęłam z mężem na chińskiej ziemi. Pięć dni to tylko