Top

Czy w waszych domach pojawia wielkanocne wcielenie Świętego Mikołaja? Gdy ja byłam dzieckiem nie słyszałam o takim zwyczaju. Za to na studiach miałam znajomego, który za drzwi swojego pokoju wystawiał koszyczek, w którym rano znajdował prezent od Wielkanocnego Zająca.

Może to nie był koszyczek tylko buty, tego akurat nie jestem pewna. Pamiętam za to, że Zając hojny był, a prezent zawsze żywą gotówką, bo taka forma do dzisiaj najbardziej przyjazna dla studentów jest.

Nie wiem jak długo znajomy w Zająca Wielkanocnego wierzył. Podejrzewam, że z racji hojności zwierzaka jeszcze długo buty (czy może koszyk) w okresie wielkanocnym przed drzwi uparcie wystawiał.

 

Wielkanocny Zając

 

U nas w domu nie ma takiego zwyczaju. Dzieci się nie dopytują, więc chyba w Szwajcarii jeszcze to popularne nie jest. Moja Siostra bardziej nowoczesna jest i do swojego domu Zająca Wielkanocnego zaprasza, a on z wdzięczności upominki zostawia. Muszę tylko dopytać czy w koszyczkach czy innym miejscu, bo przecież choinki już dawno wtedy nie ma.

Kiedyś Zając Wielkanocny przyniósł dzieciom elektryczne szczoteczki do mycia zębów. Akurat taki bardziej praktyczny nastrój przy zakupach miał. Nie wiem czy to prezent wzbudził podejrzenia dzieci, czy o coś innego chodziło, ale Ala pytania zaczęła zadawać.

 

– Mamo, na Dzień Dziecka to rodzice kupują prezenty?

– Tak, rodzice dają prezenty dzieciom.

– Ale to prawda, że Święty Mikołaj jest i to on prezenty przynosi?

– Tak Alu, to Mikołaj prezenty pod choinką dla dzieci zostawia.

– I Zając Wielkanocny też jest?

– Tak, Zając Wielkanocny też jest.

– I co, on tak wszedł do sklepu i powiedział „Poproszę dwie szczoteczki elektryczne”…

 

Bo rodziców wchodzących do sklepu po prezent, każde dziecko bez trudu sobie wyobrazi. Nawet starszego pana z białą brodą i w czerwonym płaszczu, który sanie z reniferami przed sklepem zaparkował – to też można. Ale żeby zając… Widocznie na to nawet dziecięcej wyobraźni nie starcza.

 

wielkanocne dekoracje

 

W zeszłym roku część okresu świątecznego spędziliśmy w Paryżu. W tym roku jesteśmy w Polsce. Może chłopcom tym razem też coś Zając zostawi. Ciekawe w jakim nastroju w tym roku zakupy robił.  

 

Pozdrawiam nadal świątecznie i wylogowuję się. Do środy. :)

 

Poprzedni wpis
Następny wpis
Something is wrong.
Instagram token error.
Load More