A Ty na czym czytasz swoją e-książkę?

Kiedy kolejny raz próbowałam opanować zdjęciowy bałagan na dysku mojego komputera, trafiłam na zdjęcia, które zrobiłam dosyć dawno temu. Pomimo iż na czas wakacji zaplanowałam nadrabiane postów podróżniczych (stąd min. próba uporządkowania zdjęć) pomyślałam, że ten temat o tej porze roku nie będzie zły…

 

Co wybrać – tablet czy czytnik?

 

Zastanawiałam się już nad tym, gdy przed takim wyborem stanęła moja koleżanka. Miałam wtedy okazję do chwilowych testów i od tamtej pory czytnik chodził mi po głowie. W zeszłym roku ostatecznie zdecydowałam się na zakup. Mój wybór padł na Kindle Paperwhite.

Nie będzie to typowa recenzja produktu. To kolejna próba odpowiedzi na pytanie co wybrać. Posiadam oba urządzenia i o dziwo nadal czytam na obu. Jednak w 99% przypadków czyt. książek sięgam po czytnik.

 

Światło

Nie przepadam za opalaniem i siedzeniem w pełnym słońcu. Jednak gdy pogoda sprzyja lubię wyjść z książką na zewnątrz. Pomimo iż na swoim poprzednim tablecie miałam naklejoną folię matującą, nigdy czytanie na dworze nie było przyjemnością.

Bez względu na to jak ustawiłam parasol lub pod jakim kątem próbowałam trzymać tablet, czytanie było uciążliwe dla oczu czasami wręcz niemożliwe. W przypadku papierowej wersji książki nie ma takich problemów. W przypadku czytnika – także ich nie ma!

tablet czy czytnik 02

Zdjęcie robiłam w pełnym słońcu. Owszem, ekstremalne warunki, ale min. na tym polegają testy. Jak widać czytnik egzamin zdał. Tablet nie jest wyłączony. Nie ma też przyciemnionego ekranu. Prawdopodobnie miał ustawioną funkcję automatycznego dopasowywania jasności, a to oznacza, że przy intensywnym oświetleniu ekran jest maksymalnie rozjaśniany.
Dla mnie to najważniejszy argument przemawiający za czytnikiem. Ponieważ oczekuję, że zastąpi mi on tradycyjną książkę, chcę aby był jak najbliższy oryginału. Ekran tabletu (nawet z różnymi foliami ochronnymi, a miałam ich kilka) nigdy nie zbliży się do kartki papieru. Ekran czytnika to idealna iluzja kartki.

 

Mobilność

Najczęściej czytam w domu. Może się wydawać, że kryterium mobilności nie jest dla mnie ważne. Owszem – jest jedną z trzeciorzędnych cech. Jednak odkąd mam czytnik o wiele częściej zabieram lekturę ze sobą, gdy wychodzę z domu. Sprzyjają temu:

  • mały rozmiar
  • niewielki ciężar
  • bardzo duża wytrzymałość baterii

Czytnik mieści się w najmniejszej z moich torebek. Waży dużo mniej niż tablet. Właściwie nie muszę martwić się o to czy jest naładowany, bo bateria jest imponująco wytrzymała.

 

Funkcjonalność

Przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć na pytanie – czego oczekujesz? ‚Narzędzia do czytania’ czy ‚narzędzia do czytania oraz…’ Rozważałam to w moim wcześniejszym wpisie.

 

Wybierz czytnik jeżeli:

  • chcesz na danym urządzeniu tylko czytać lub przede wszystkim czytać,
  • uwielbiasz książki, ale z różnych powodów chcesz przejść na formę elektroniczną i boisz się szoku po odstawieniu papieru,
  • zależy Ci przede wszystkim na komforcie czytania.

tablet czy czytnik 03

 

Wybierz tablet jeżeli:

  • wiesz lub tylko podejrzewasz, że czytanie to wierzchołek góry. Pozostałą część góry stanowią czynności, które fajnie jest przeprowadzić na ekranie większym niż komórka, ale za to mniejszym niż ekran laptopa,
  • książki w formie elektronicznej czytasz z doskoku, a szukasz narzędzia do czytania zawartości stron internetowych, blogów czy prasy charakteryzujących się dużą zawartością treści obrazkowych,
  • zależy Ci na estetyce urządzenia i wyglądzie e-booka.

 
Pominęłam tutaj kwestię ceny. Załóżmy, że decyduje tylko kryterium naszych potrzeb i oczekiwań. Trzeba jednak zaznaczyć, że ceny tabletów i czytników są z reguły nieporównywalne. Olbrzymie znaczenie ma oczywiście marka, ale w przeważającej części – zakup tabletu będzie wydatkiem znacznie większym.
 

Estetyka

 
Jak wspominałam na początku, nadal czytam również na tablecie. Są to takie pozycje książkowe, które zawierają dużą ilość tabel. Mała przekątna ekranu czytnika powoduje, że tabele są dzielone. Dla mnie to spory dyskomfort. Tabele są dla mnie mniej czytelne. Wolę je widzieć w całości.
 
Na czytniku nie miałam do tej pory żadnej książki z obrazkami. Mój czytnik ma ekran czarno biały. Rozdzielczość jest wystarczająca dla ładnego odwzorowania czcionki, ale nie wiem jak by sobie poradziła z fotografiami. Dlatego np. poradnik Photoshop Elements przeglądam na tablecie. Podejrzewam, że książki dla najmłodszych dzieci także lepiej prezentują się na ekranach tabletów.
 

 

Podsumowując

 
Zakup własnego czytnika i jego użytkowanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że najlepszym zastępstwem dla papierowej książki jest czytnik. Mam to szczęście, że mogę korzystać z obu narzędzi. Jednak tablet to dla mnie przede wszystkim internet i wszystkie dobrodziejstwa jakie niesie ze sobą.
 
Tęsknotę za polską lekturą i utrudniony dostęp do papierowych książek w języku ojczystym z powodzeniem nadrabiam dzięki czytnikowi. Czytanie w każdych warunkach oświetleniowych, mała waga i rozmiar oraz imponująco długa praca baterii, to najważniejsze atuty, które powodują, że do czytania wybieram czytnik.
 
A Ty w zastępstwie papierowej książki co wybierasz – tablet czy czytnik?
 

Poprzedni wpis
Następny wpis